Unijny zakaz rosyjskiej ropy: rozmowy Orban-VDL nie przynoszą przełomu

0
211

Spotkanie twarzą w twarz przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen z premierem Węgier Viktorem Orbánem nie przyniosło tak potrzebnego przełomu, by przeforsować propozycję zakazu importu rosyjskiej ropy w całej UE na mecie.

Głównym punktem spornym pozostaje ambitny harmonogram przewidziane przez Komisję: wycofanie całej rosyjskiej ropy w ciągu sześciu miesięcy i wszystkich produktów rafinacji ropy naftowej do końca roku.

Rozmowy rozpoczęły się w ubiegłą środę i teraz przeszły do ​​siódmego dnia.

Dla Węgier, kraju fizycznie podłączonego do rosyjskiego rurociągu Drużba, przejście na innych dostawców w tak krótkim czasie spowodowałoby spustoszenie gospodarcze.

„Nie możemy pozwolić, aby naród węgierski zapłacił cenę tej wojny”, węgierski minister spraw zagranicznych Piotr Szijjártó powiedział lokalnym mediom po spotkaniu dwóch przywódców w Budapeszcie.

„Zaopatrzenie w energię na Węgrzech jest obecnie na stałym poziomie [ground]. Jednak wejście w życie obecnego pakietu sankcji zniszczyłoby bezpieczeństwo energetyczne Węgier: niemożliwe byłoby pozyskanie ropy naftowej potrzebnej do funkcjonowania węgierskiej gospodarki”.

Szijjártó powiedział, że rozmowy przyniosły „pewny postęp” i posłużyły do ​​wyjaśnienia szczególnych okoliczności i obaw gospodarczych kraju.

„Dzisiejsza rozmowa z premierem Viktorem Orbánem była pomocna w wyjaśnieniu kwestii związanych z sankcjami i bezpieczeństwem energetycznym” – napisała na Twitterze von der Leyen w poniedziałek wieczorem.

„Zrobiliśmy postępy, ale potrzebne są dalsze prace z regionalnymi graczami w celu wzmocnienia regionalnej współpracy w zakresie infrastruktury naftowej”.

Wideokonferencja początkowo miała się odbyć we wtorek rano, z udziałem prezydenta von der Leyen, premiera Orbána i prezydenta Francji Emmanuela Macrona, którego kraj sprawuje obecnie rotacyjną prezydencję w Radzie UE.

Rzecznik Komisji powiedział we wtorek po południu, że wezwanie zostało przełożone i odbędzie się po osiągnięciu postępu na poziomie „technicznym”.

Dyskusje koncentrują się teraz na infrastrukturze transportu ropy naftowej, infrastrukturze rafinerii ropy naftowej i transformacji systemu energetycznego, a nie na zróżnicowanych ramach czasowych, wyjaśnił urzędnik.

Raporty z zeszłego tygodnia sugerowały, że Węgrom można zezwolić na zakończenie wycofywania do grudnia 2024 r., ale Orbán powiedział, że jego kraj, który jest pozbawiony dostępu do morza i dlatego nie jest w stanie importować ropy naftowej drogą morską, potrzebował od czterech do pięciu lat, aby zmodernizować swój system energetyczny.

Premier wtedy w porównaniu Propozycja von der Leyen dotycząca ekonomicznej „bomby atomowej”.

Chociaż Węgry były najgłośniejszym krajem w krytyce propozycji Komisji, nie są jedynym sceptycznym państwem członkowskim: Słowacja, Czechy i Bułgaria również domagają się podobnych zwolnień uwzględnianie interesów narodowych i zapobieganie zakłóceniom gospodarczym.

Słowacja, która ma połączenie z rurociągiem Drużba, prosi o trzyletnie zwolnienie w celu zaktualizowania technologii swojej jedynej rafinerii, Slovnaft, która dziś pracuje wyłącznie z ciężkim rodzajem rosyjskiej ropy, powiedział słowacki rzecznik Euronews.

Zmiana przeznaczenia systemu na lżejszą ropę będzie wymagała od czterech do sześciu lat i 250 milionów euro inwestycji, szacuje rząd.

Ze swojej strony Czechy negocjują przedłużenie do czerwca 2024 r., kiedy to spodziewają się, że zostaną przyłączone do Gazociągu Transalpejskiego.

Sankcje UE wymagają jednomyślnej zgody wszystkich 27 państw członkowskich. Oznacza to, że czteroosobowa grupa może wstrzymać wspólną decyzję tak długo, jak uzna to za konieczne, aby zabezpieczyć swoje wydzielenia.

„Myślę, że możemy osiągnąć porozumienie w ciągu tygodnia, ciężko nad tym pracujemy. To prawdopodobnie kwestia dni” – powiedział we wtorek francuski minister spraw europejskich Clement Beaune.

„Musimy działać szybko i mówię to z przekonaniem: będzie szósty pakiet sankcji europejskich, będą one bardzo potężne i stopniowo wyjdziemy z rosyjskiej ropy”.

Proponowany ogólnounijny zakaz korzystania z rosyjskiej ropy jest uważany za najbardziej radykalny i konsekwentny krok podjęty przez blok w odpowiedzi na wojnę na Ukrainie.

Od rozpoczęcia inwazji 24 lutego 27 państw członkowskich wydało na rosyjską ropę około 24 mld euro, według narzędzie do śledzenia powołana przez Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), niezależną organizację badawczą.

Ten artykuł został zaktualizowany o nowe wydarzenia i reakcje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj