-
W Zagnańsku wykoleiła się lokomotywa pociągu towarowego przewożącego 14 wagonów kruszywa.
-
Na miejsce wysłano dwa zastępy straży pożarnej, jednak działania służb były ograniczone do zabezpieczenia terenu.
-
Maszynista został przebadany alkomatem przez policję i był trzeźwy w chwili wypadku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informacja o wykolejeniu lokomotywy pociągu towarowego w Zagnańsku wpłynęła do służb około godziny 18.40. Zdarzenie potwierdziła w rozmowie z Interią rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach mł. asp. Beata Gizowska.
– Zgłoszenie wpłynęło do nas dużo po samym zdarzeniu. Nie byliśmy tam wzywani w momencie zdarzenia, tylko znacznie później, żeby ocenić, czy nie ma wycieku – wyjaśniła w rozmowie z Interią.
W sieci pojawiały się nagrania z miejsca zdarzenia. Na filmie jednego z użytkowników, który pojawił się na platformie Facebook, widać wykolejoną lokomotywę przechyloną na bok.
Świętokrzyskie. Wykolejenie lokomotywy w Zagnańsku. Na miejsce skierowano służby
Na miejsce zadysponowane zostały dwa zastępy straży pożarnej – jeden z jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Kielcach oraz drugi z Ochotniczej Straży Pożarnej w Zagnańsku.
Młodsza aspirant Gizowska zwróciła uwagę, że ze względu na fakt, iż do wykolejenia doszło „na terenie infrastruktury krytycznej”, zdarzenie jest „pod jurysdykcją służby kolei”.
– Nasze działania ograniczają się jedynie do zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Służby kolejowe wykonują tam swoje działania. My nie wykonujemy praktycznie żadnych działań – wytłumaczyła.
Dopytywana o ewentualnych rannych w wyniku zdarzenia, rzeczniczka prasowa KM PSP w Kielcach podkreśliła, że w jej ocenie, gdyby były osoby poszkodowane, działania służb zaczęłyby się znacznie wcześniej.
Dodajmy, że z ustaleń polsatnews.pl wynika, że lokomotywa ciągnęła 14 wagonów z kruszywem. Maszynistą był 59-latek, który został przebadany alkomatem przez policjantów. W momencie wypadku był on trzeźwy.


