-
Prezydent Tajwanu Lai Ching-te ostrzegł przed katastrofalnymi skutkami globalnymi ewentualnej aneksji Tajwanu przez Chiny.
-
Tajwan ogłosił zwiększenie wydatków na obronność, zakup broni od USA oraz rozwój systemu przeciwlotniczego i technologii AI.
-
Lai podkreślił wagę silnych relacji z USA jako gwaranta bezpieczeństwa i wyraził obawy przed dalszą ekspansją Chin pod rządami Xi Jinpinga.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W opublikowanym w czwartek wywiadzie dla agencji AFP, Lai ostrzegł, że ewentualne zajęcie wyspy nie zaspokoiłoby „ekspansjonistycznych ambicji Pekinu”, lecz zdestabilizowałoby cały region Indo-Pacyfiku.
– Jeśli Tajwan zostanie zaanektowany, kolejnymi zagrożonymi krajami będą Japonia i Filipiny, a skutki odczują nawet obie Ameryki i Europa – oświadczył w pierwszym wywiadzie udzielonym zagranicznej agencji od czasu objęcia urzędu w 2024 r.
Prezydent Tajwanu podjął również decyzję o zwiększeniu wydatków na obronność kraju do 40 miliardów dolarów, które zostaną przeznaczone między innymi na zakup broni od Stanów Zjednoczonych.
Tajwan. Prezydent ostrzega przed ekspansją Chin
Lai ocenił, że ze względu na swoje położenie geograficzne Tajwan pozostaje kluczowym punktem dla bezpieczeństwa regionalnego i handlu międzynarodowego.
– W tym zmieniającym się świecie narody należą do globalnej wspólnoty – sytuacja w jednym kraju nieuchronnie wpłynie na inny – mówił.
Zaznaczył, że presja militarna na wyspę nasiliła się pod rządami Xi, który powiązał zdobycie Tajwanu ze swoją wizją „wielkiego odrodzenia narodu chińskiego”.
Kluczowym elementem strategii Laia jest odstraszanie, by dla Chin „żaden dzień nie był dogodny do inwazji„. W tym celu zaproponował specjalny budżet na budowę systemu obrony przeciwlotniczej T-Dome i technologie AI.
USA gwarantem bezpieczeństwa Tajwanu? Relacje „solidne jak skała”
Polityk skomentował również zaplanowane na na kwiecień spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem w Pekinie. Lai oświadczył, że Tajwan z zadowoleniem przyjmuje wszelkie rozmowy, które pomogą utrzymać status quo.
– Uważamy, że prezydent Trump podejmuje trudne działania pokojowe, które obejmują ochronę interesów USA i powstrzymanie chińskiej ekspansji w perspektywie krótkoterminowej – powiedział Lai.
Zaznaczył jednocześnie, że Stany Zjednoczone nie powinny „uważać Tajwanu za kartę przetargową w jakichkolwiek rozmowach z Chinami”.
Lai ocenił, że prezydent USA Donald Trump podejmuje trudne wysiłki na rzecz pokoju, a zaangażowanie USA w relacje z Tajpej pozostaje „solidne jak skała„.
Waszyngton zerwał formalne stosunki dyplomatyczne z Tajpej w 1979 roku na rzecz Pekinu. Mimo to Stany Zjednoczone do dziś pozostają najważniejszym gwarantem bezpieczeństwa Tajwanu i największym dostawcą broni.
Napięcie między Tajwanem a Chinami ponownie urosło pod rządami Xi. Chiny niemal codziennie rozmieszczają okręty wojenne i myśliwce wokół Tajwanu i od 2022 roku przeprowadziły sześć rund zakrojonych na szeroką skalę ćwiczeń. Ostatnia tego typu akcja miała miejsce w grudniu.
Niedawna czystka Xi Jinpinga wśród jego najważniejszych generałów wywołała spekulacje na temat tego, co może to oznaczać dla Pekinu w kontekście potencjalnego ataku na Tajwan, który według niektórych amerykańskich urzędników może nastąpić w 2027 roku.
– Musimy mieć możliwość powstrzymania chińskiej agresji w każdej chwili – skonkludował Lai.


