Google Stadia to porażka. Firma powinna to zabić

0
321

Stadia wygląda na zgubioną.

Na początku miesiąca raport Business Insider szczegółowo opisywał bieżące problemy z platformą Google do przesyłania strumieniowego, która sprawiała problemy. Najwyraźniej Google odkłada produkt konsumencki na dalszy plan, próbując sprzedać technologię Stadia jako usługę typu white label, aby zasilać oferty chmurowe innych firm.

Wiele wydarzyło się między wersją beta „Project Stream” z 2018 roku, oficjalną premierą Stadia w 2019 roku, a dniem dzisiejszym. Można śmiało nazwać Google liderem drugiej fali gier w chmurze, po wczesnych debiutach takich usług jak PS Now i OnLive. Teraz jednak konkurencja jest większa, a wymagania rynku krystalizują się. Google próbował przedstawić argumenty, że może przynieść korzyści rynkowe dla gier w chmurze, ale wizja firmy nie przyniosła owoców. Dziś Stadia marnieje i ma niewielkie szanse na sukces.

Oczywiście żadna firma nie chce nazwać swojego projektu porażką. Ale teraz może być dobry moment, by Google zatrzymało się na chwilę i zapytało: „Co dokładnie tutaj robimy?” Dlaczego chce być na rynku gier w chmurze? Jakie ma przewagi nad konkurencją i jak planuje utrzymać tę przewagę w czasie?

Na te pytania nie ma dobrych odpowiedzi.

Stadia nie ma takiej skali, jak sugerowałaby to Google

Wróćmy do pierwotnego ogłoszenia Stadia na konferencji Game Developers 2019 i zobaczmy, jak sprawdziły się niektóre z pierwotnych twierdzeń Google. Prezentacja Google’a GDC podkreśliła doświadczenie firmy w chmurze, ale pominęła, w jaki sposób ta wiedza pomoże zdobyć przestrzeń do gier w chmurze.

Dyrektor generalny Google, Sundar Pichai, otworzył ogłoszenie o Stadia, zachwalając światową skalę chmury Google, mówiąc:

Nasz niestandardowy sprzęt serwerowy i centra danych mogą zapewnić większą moc obliczeniową większej liczbie ludzi na Ziemi niż ktokolwiek inny. Obecnie jesteśmy w 19 regionach oraz w ponad 200 krajach i terytoriach połączonych setkami tysięcy mil kabli światłowodowych.

Google to ogromna firma zajmująca się przetwarzaniem w chmurze, która ma serwery na całym świecie. Czyli Stadia jest dostępna na całym świecie, prawda?

Nie dokładnie. Stadia z pewnością nie jest dostępna w „ponad 200 krajach”. Jest dostępny w zaledwie 22 krajach, czyli około 10 procent skali, na której Pichai sugerował, że Google może pracować.

Do niedawna domem Stadii w Google był dział sprzętu, a lider projektu Phil Harrison podlegał Rickowi Osterlohowi, starszemu wiceprezesowi Google Hardware. Google jest w rzeczywistości dość kiepski w konkurowaniu na skalę międzynarodową, a każdy produkt sprzętowy Google jest ograniczony do około 20 krajów. Ono jest dziwne, że Stadia, usługa w chmurze, trafiła do działu sprzętowego, ale właśnie tam zdecydowało się to umieścić Google. Firma naprawdę chce, aby ludzie korzystali z jej kontrolera gier i odtwarzaczy multimedialnych Chromecast, więc Stadia ogranicza się do niewielkiej listy krajów, w których Google jest skłonny sprzedawać sprzęt. (Jeśli porównasz listę krajów Sprzęt Google z listą krajów Stadia, są zasadniczo to samo.)

Szczerze mówiąc, międzynarodowy biznes jest trudny. Czy którykolwiek z konkurentów Google może pasować do listy dystrybucyjnej Stadia w 22 krajach?

GeForce Now firmy Nvidia jest dostępny w 82 krajach. Xbox Cloud Gaming — który nadal jest oznaczony jako „beta” — jest dostępny w 26 krajach. Google jest na trzecim miejscu. PlayStation Now — najbardziej zaniedbana usługa na naszej liście (choć podobno ma nastąpić duża aktualizacja) — działa w 19 krajach. Google ma przynajmniej solidnie pobity Amazon Luna. Ta usługa jest nadal dostępna w ramach „wczesnego dostępu” tylko na zaproszenie i jest dostępna w jednym kraju: Stanach Zjednoczonych.

Google nie ma przewagi w zakresie opóźnień

Tak więc Google nie radzi sobie z dystrybucją międzynarodową — powie ci o tym każdy spoza USA. Google to jednak ogromna firma działająca w chmurze, a dzięki temu doświadczeniu ze strumieniowego przesyłania wideo w YouTube i innych technologii serwerowych, Google powinien mieć niezrównaną wiedzę na temat chmury.

Tak sugerował się szef działu inżynieryjnego Stadia, Majd Bakar, podczas wydarzenia ujawniającego:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj