Hipokryzja odpowiedzi Disneya na ustawę „Don’t Say Gay” z Florydy

0
234

Monitor jest a cotygodniowa kolumna poświęcona wszystkiemu, co dzieje się w PRZEWODOWY świat kultury, od filmów po memy, od telewizji po Twittera.

Boba Czapka, New York Times napisał w tym tygodniu, musiał wyjść z „kryzysu własnego autorstwa”. To był długi tydzień dla dyrektora generalnego Disneya. Rozpoczął to, wysyłając w poniedziałek notatkę do swoich pracowników, w której stwierdził, że podczas gdy on i zespół kierowniczy będą wspierać pracowników i społeczności LGTBQ+, firma nie wyda publicznego oświadczenia potępiającego tak zwane „Nie mów Gay” na Florydzie, gdzie jest głównym pracodawcą. Wielu, którzy pracują dla Disneya, jak również wnuczka Walta Disneya, nie było zadowolonych.

Następnie, we wtorek, ustawodawca Florydy uchwalił środek, który ogranicza dyskusję na temat płci i seksualności w szkołach podstawowych. Oburzenie trwało do środy, kiedy Chapek zrobił zwrot podczas walnego zgromadzenia spółki, mówiąc: „Nasze oryginalne podejście, bez względu na to, jak dobrze było zamierzone, nie do końca spełniło swoją rolę”. Disney był teraz przeciwny ustawie „Don’t Say Gay”.

Jest tu trochę historii. Przed uchwaleniem ustawy Orlando Sentinel poinformował pod koniec lutego, że Disney przekazał pieniądze każdemu ze swoich sponsorów i współsponsorów. Kiedy to skłoniło zwolenników LGBTQ do wezwania do oświadczenia Disneya na temat jego stanowiska, Chapek wysłał tę poniedziałkową notatkę do swoich pracowników, mówiąc, że „oświadczenia korporacyjne w bardzo niewielkim stopniu zmieniają wyniki lub umysły” – i dodając, że zamiast tego Disney może spowodować zmienić „poprzez inspirujące treści, które tworzymy”.

Pracownicy nie byli zadowoleni z odpowiedzi Chapka. Dom Sowy twórca Dana Terrace opublikował wideo na Twitterze mówiąc: „Nienawidzę moralnych rozterek związanych z tym, jak się odżywiam i jak wspieram moich bliskich”. Kacze opowieści pisarz Benjamin Siemon tweetował, „Nadal nie potrafię opisać, jak bardzo cierpi dzisiejsza społeczność pracowników Disney LGBTQ+. Jesteśmy zdruzgotani”. Hashtag #BoycottDisney zaczął zyskiwać popularność.

Wnuczka Walta Disneya, Abigail Disney, również zadała cios, twierdząc, że Chapek „bardziej martwi się o prawicową reakcję” niż personel i fani Disneya. „Czasy neutralności już dawno minęły” Ona napisała. „Po co jest Disney? Czy chodzi o udawanie, o co chodzi w Ameryce, czy o zdefiniowanie wizji świata, w którym fantazja, miłość, dobroć, przyzwoitość i lojalność są podstawowymi wartościami? Nic w ustawie „nie mów gejów” ani w notatce Chapka nie jest zgodne z żadną z tych wartości”.

Odkładając na bok luzy, twierdzenia Chapka nie miały większego sensu. Mówił, że wielkie oświadczenia korporacji nie mają większego wpływu oraz że Disney może wywrzeć taki wpływ poprzez swoje treści. (To też było trochę nieszczere; Disney miał składał oświadczenia na temat praw osób queer, tak jak to miało miejsce w 2016 r., kiedy firma zagroziła zaprzestaniem filmowania w Gruzji, jeśli państwo uchwali proponowaną ustawę zezwalającą instytucjom na odmawianie usług i miejsc pracy osobom LGBTQ+ z powodów „opartych na wierze”. Środek ten został ostatecznie zawetowany przez gubernatora).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj