Islandia stawia na odporność stada

0
93

Thordis Björg, która mieszka w Reykjaviku, stolicy, w której mieszka ponad 60 procent populacji, cierpi na chorobę autoimmunologiczną, która naraża ją na ryzyko Covid. Nazywa Willuma Thóra Thórssona, ministra zdrowia, który uchwalił decyzję o zniesieniu ograniczeń, „ministrem bez zdrowia”. „Tak naprawdę nie mówi o kompromisie polegającym na zarażaniu wszystkich. Po prostu patrzy na pełną nadziei stronę tego – mówi Björg.

Islandia doświadczyła stosunkowo łagodnej pandemii, odnotowując zaledwie 62 zgony i łącznie około 133 000 przypadków. W ciągu pierwszych kilku miesięcy 2020 r. strategia tłumienia wszelkich epidemii za pomocą drobiazgowego nadzoru genomowego, testowania i śledzenia kontaktów została ogłoszona sukcesem i cudem naukowym: kraj „pokonał koronawirusa”, „zwalczył COVID nauką” lub — ujmując to bardziej elegancko — „Scienced the Crap Outta COVID”. Pod koniec czerwca 2021 r. rząd triumfalnie ogłosił, że znosi wszelkie ograniczenia. Ale rzekomy powrót do normalności nie trwał długo. Pod koniec miesiąca liczby zaczęły rosnąć. Ograniczenia zostały ponownie wprowadzone pod koniec lipca, zaledwie miesiąc później. Odrzucono je ponownie pod koniec sierpnia i tak pozostało, aż 1 grudnia Islandia ogłosiła swój pierwszy przypadek Omicron. Do 21 grudnia wprowadzono bardziej restrykcyjne ograniczenia, które zaczęły się rozluźniać dopiero na początku 2022 roku.

Islandia jest jednym z rosnącej listy krajów europejskich, które szybko porzucają prawie wszystkie ograniczenia Covid. Na początku lutego Dania stała się pierwszym krajem w Unii Europejskiej, który zrezygnował ze wszystkich ograniczeń, a urzędnicy powiedzieli, że nie uważają już Covida za „chorobę krytyczną społecznie”. 9 lutego Szwecja poszła w ich ślady, chociaż osobom z objawami nadal zaleca się pozostanie w domu. W Szwajcarii i Austrii prawie wszystkie ograniczenia Covid zostały zniesione (oprócz nakazu masek w niektórych sytuacjach oraz, w Szwajcarii, wymogu samoizolacji przez pięć dni po pozytywnym teście). Europa może zbliżać się do „wiarygodnego zakończenia pandemii”, powiedział na konferencji prasowej na początku lutego Hans Kluge, dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia w Europie.

W innych częściach świata kraje, które cieszyły się niską liczbą zachorowań przez pierwsze dwa lata pandemii, przyjęły odwrotne podejście, ponieważ Omicron rozwijał się regionalnie. Niestabilne systemy opieki zdrowotnej krajów wyspiarskich Pacyfiku, takich jak Kiribati, Palau i Tonga, oznaczały, że pojawienie się wirusa wymagało pośpiechu w celu zaszczepienia ich populacji, wprowadzenia mandatów na maskę, zamknięcia szkół lub instytutów. Chiny, które pozostają podatne na Omicron ze względu na stosowanie mniej skutecznych szczepionek z inaktywowanymi wirusami, nadal stosują politykę „dynamicznego zerowego wirusa Covid”, która ma na celu powstrzymanie epidemii poprzez ścisłe blokowanie i śledzenie aplikacji.

Co najdziwniejsze, dla lwiej części tych krajów europejskich, w tym Islandii, decyzja o zniesieniu ograniczeń pojawiła się w czasie gwałtownych fal Omicrona. Dania miała wówczas drugi najwyższy wskaźnik infekcji na świecie. Ale, jak mówi Jens Lundgren, profesor chorób zakaźnych na Uniwersytecie w Kopenhadze, wirus nie był już uważany przez rząd za „chorobę krytyczną społecznie”, co oznacza, że ​​nie zagrażał krytycznej infrastrukturze – w szczególności szpitalom. W takim przypadku, mówi, „nie byłoby możliwe dalsze twierdzenie, że nadal konieczne jest utrzymanie ograniczeń”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj