NASA nie zmieni nazwy Teleskopu Jamesa Webba

0
24

prowadził James Webb NASA w latach 50. i 60. XX wieku, podczas zimnej wojny „Lavender Scare”, kiedy agencje rządowe często egzekwowały politykę dyskryminującą gejów i lesbijki pracowników federalnych. Z tego powodu astronomowie i inni od dawna wzywają NASA do zmiany nazwy Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Na początku tego roku agencja kosmiczna zgodziła się zakończyć pełne dochodzenie w sprawie podejrzewanej roli Webba w leczeniu i zwalnianiu pracowników LGBTQ.

Dziś po południu NASA opublikowała długo oczekiwany raport głównego historyka agencji, Briana Odoma. W załączonym komunikacie prasowym urzędnicy NASA wyjaśnili, że agencja nie zmieni nazwy teleskopu, pisząc: „W oparciu o dostępne dowody agencja nie planuje zmiany nazwy Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Jednak raport wyjaśnia, że ​​ten okres w polityce federalnej – i szerzej w historii Ameryki – był mrocznym rozdziałem, który nie odzwierciedla dzisiejszych wartości agencji”.

Odom miał za zadanie znaleźć dowód, jeśli w ogóle, łączy Webba z homofobiczną polityką i decyzjami. Odom mówi, że poszukiwanie dowodów kontrowersyjnych wydarzeń sprzed 60 lat stanowiło trudny przedmiot badań, ale był w stanie czerpać z wielu materiałów z National Archives w College Park w stanie Maryland i Biblioteki Trumana. „Podszedłem do tego śledztwa bardzo poważnie” — mówi.

Zarzuty te obejmują zarzuty wysunięte przez pracownika NASA, Clifforda Nortona, który złożył pozew, twierdząc, że został zwolniony w 1963 roku po tym, jak widziano go w samochodzie z innym mężczyzną. Został zatrzymany przez policję, zgodnie z jego pozwem, a następnie ochrona NASA zabrała go do siedziby agencji i przesłuchiwała przez całą noc. Później został zwolniony z pracy.

Takie traktowanie pracowników federalnych podejrzanych o bycie gejem lub lesbijką było wówczas powszechne, po wydaniu w 1953 roku dekretu prezydenta Dwighta Eisenhowera, który wymienił „perwersję seksualną” wśród rodzajów zachowań uważanych za podejrzane. Jednak raport NASA stwierdza: „Nie znaleziono żadnych dowodów na to, że Webb wiedział o strzelaniu Nortona w tym czasie. Ponieważ była to przyjęta polityka całego rządu, z dużym prawdopodobieństwem – choć niestety – uznano, że zwolnienie nie było wyjątkowe”.

Raport i zapowiedź NASA frustrują krytyków, którzy od lat namawiają do zmiany nazwy JWST. „Webb ma co najwyżej skomplikowaną spuściznę, w tym udział w promowaniu wojny psychologicznej. Jego działalność nie przyniosła mu pomnika o wartości 10 miliardów dolarów” – napisał Chanda Prescod-Weinstein, astrofizyk z University of New Hampshire oraz trzech innych astronomów i astrofizyków w dzisiejszym oświadczeniu dla Substack. Kwestionują interpretację, zgodnie z którą brak jednoznacznych dowodów sugeruje, że Webb nie wiedział o zwolnieniach we własnej agencji ani ich nie składał, pisząc: „W takim scenariuszu musimy założyć, że był stosunkowo niekompetentny jako przywódca: administrator NASA powinien wiedzieć, czy jego szef ochrony pozasądowo przesłuchuje ludzi.

Prescod-Weinstein uważa, że ​​moment publikacji tego raportu – w piątkowe popołudnie przed Świętem Dziękczynienia – nie jest zbiegiem okoliczności, sposobem na zmniejszenie zainteresowania raportem. „Fakt, że to zrobili, mimo że jest to Dzień LGBT STEM, mówi ci o priorytetach administracji” – napisała w e-mailu do WIRED.

NASA zwykle nazywa teleskopy imionami wybitnych astronomów, takich jak teleskopy Hubble’a, Spitzera, Chandry i Comptona. Webb jest wyjątkiem. Kierował agencją, gdy rozwijała program kosmiczny w kierunku lądowania na Księżycu i promowała badania astronomiczne, ale był biurokratą, a nie astronomem.

Mimo że przedstawiciele agencji wezwali do zachowania nazwiska Webba, Odom mówi: „Powinniśmy nadal używać tej historii jako przykładu przeszłości, która była traumatyczna dla wielu ludzi. Ta przeszłość, niezależnie od roli Webba, jest dla nas ważna w przyszłości”.

To, że NASA zdecydowała się nie zmieniać nazwy teleskopu, „nie jest zaskakujące, ale rozczarowujące”, mówi Ralf Danner, astronom z Jet Propulsion Laboratory i współprzewodniczący komitetu ds. orientacji seksualnej i mniejszości płciowych w astronomii Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego. To, czy Webb wiedział o leczeniu Nortona lub czy istnieją na to dowody, nie jest tak naprawdę istotne, argumentuje Danner, ponieważ Webb opowiadał się za tymi zasadami jako administrator NASA. „To po prostu niewłaściwe imię, aby pokazać przyszłość astronomii”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj