Nowy zegarek Bonda firmy Omega odtwarza film na odwrocie

0
23

Chociaż może masz na to ochotę, Omega ma nie jest nierozerwalnie związany z Jamesem Bondem od 5 października 1962 roku, kiedy to jedna z najbardziej ikonicznych postaci kina zadebiutowała na ekranie. Tym pierwszym „zegarkiem Bonda” był, szeptem, Rolex – Submariner Ref. 6538. Inni również świadczyli tajne usługi, w tym Breitling (piorun) i Hamiltona (Żyj i pozwól umrzeć). To nie było do czasu Złote Oko w 1995 roku Omega wkroczyła i przejęła stały obowiązek wyposażania fikcyjnego brytyjskiego superszpiega w pełne gadżetów zegarki.

Teraz, aby uczcić 60. rocznicę serii Bond, wypuszczono dwie nowe Omegi. Pomimo tego, że te nowe elementy nie są powiązane z konkretnym filmem, firma tym razem unikała oczywistych prób nanoszenia „007” lub efektu gwintowania na tarczy w projektach, zamiast tego nadawała każdemu subtelny dotyk filmowej magii na deklach. Odwróć elementy, a mechaniczna animacja kultowej sekwencji otwierania lufy działa na kryształowym tyle.

Fot.: OMEGA

Nowy 42-milimetrowy Seamaster Diver 300m 60 Years of James Bond ze stali nierdzewnej (7100 GBP, około 8500 USD) jest inspirowany pierwszą Omegą, którą Pierce Brosnan nosił w Złote Oko, choć teraz z siatkową bransoletą. Seamaster Diver 300m 60 Years of James Bond Canopus Gold jest zdecydowanie bardziej ekskluzywnym modelem (137 300 GBP lub 165 200 USD), wykonanym ze stopu białego złota Omegi z tarczą wykonaną z naturalnego szarego krzemu i lunetą otoczoną zielonymi i żółtymi diamentami, wszystkie rzekomo łączą się, by przywołać jamajski dom Iana Fleminga.

Ruchomy obraz z tyłu sekwencji otwierającej agenta 007 jest uzyskiwany na tym mechanicznym zegarku bez ekranów ani wyświetlaczy cyfrowych dzięki zastosowaniu animacji mory, w której wzory interferencyjne powstają, gdy nieprzezroczysty wzór w linie z przezroczystymi przerwami jest nakładany na inny podobny wzór. Aby wzór się pojawił, oba projekty nie mogą być identyczne, ale raczej przesunięte lub w tym przypadku obrócone.

Wideo: Jeremy White

Zgłoszony do opatentowania projekt Omegi przedstawia obracający się aluminiowy dysk animacji napędzany ruchem centralnej wskazówki sekundnika Lollipopa. Pozwala to na ciągłe powtarzanie sekwencji czterech obrazów w 15-sekundowych odstępach, podczas gdy kaliber Co-Axial Master Chronometer 8806 napędza zegarek.

Gregory Kissling, wiceprezes firmy Omega ds. produktów, mówi, że trudność polegała na dopracowaniu precyzji animacji. „Zaczęliśmy początkowo od siedmiu cyfr w sekwencji. Ale problem z siódemką polegał na tym, że istnieje niewielka różnica między dyskami, masz efekt ducha. Postanowiliśmy więc podzielić sekwencję na zaledwie cztery obrazy”. Ta potrzeba precyzji jest również powodem, dla którego te Seamastery mają wkręcane dekielki, a nie „przekręcane”. Pozwala to na idealne wyrównanie różnych warstw mechanizmu iluzji, co nie było możliwe w przypadku poprzedniego dekla Seamastera. „Musieliśmy również zarządzać odległością między dyskiem a szafirowym kryształem” — mówi Kissling. „Wymaga to bardzo, bardzo małych tolerancji — plus/minus 0,05 milimetra”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj