Powodzenia w zmuszaniu Elona Muska do zaprzestania tweetowania

0
28

Dlaczego to zrobić? Kiedy pisałem o tweetowaniu Muska na początku tego roku, skłaniałem się ku idei, że sam Twitter doprowadził go do tej 280-znakowej lekkomyślności. Opisałem Twittera jako autostradę od stóp do ust. Ale teraz, kiedy jest właścicielem firmy, sytuacja się pogorszyła – i wydaje się, że jest bardziej zamierzona. Wydaje się, że Musk zaprogramował swój system nawigacyjny Tesli, aby przybliżał się bezpośrednio do własnej bełkoczącej pułapki. Ostateczna odpowiedź na pytanie, dlaczego to robi, jest dostępna tylko w wielkim mózgu człowieka, który rządzi Teslą, SpaceX, start-upami zajmującymi się implantami mózgowymi i tunelowaniem, a teraz także Twitterem. Nie mogę poprosić Twittera o komentarz, ponieważ Musk zwolnił swój zespół PR. Ludzie wokół Muska, których ankietowałem, również nie udzielają odpowiedzi. Jedyna odpowiedź, jaką otrzymałem, pochodziła od jego przyjaciela i współzałożyciela OpenAI, Sama Altmana. „Naprawdę nie mam pojęcia” — mówi Altman.

Jeden z zastępców Muska odniósł się do tweetów: Joe Lonsdale, inwestor i współzałożyciel Palantir, który zna Muska i podobno doradza mu w sprawie ratowania Twittera. Jako niedawny gość w CNBC, Lonsdale zachwycał się, jak „możliwości są niesamowite” dla Muska i Twittera. Ale kiedy współgospodarz Andrew Ross Sorkin poruszył tweet Markeya, miał te same obawy co ja. „Nie rozumiem tego!” — powiedział Sorkin. „Demokraci kontrolują Senat, ten facet kieruje wieloma komisjami – z mocą wezwania do sądu! … Czy nie naraża się na jakieś realne ryzyko?”

Lonsdale bronił swojego przyjaciela, mówiąc, że tweety dowiodły, „jak ważne jest, aby Elon wygrywał”. To jest o wolność. „W Chinach, jeśli to zrobisz, zdecydowanie odpadasz” – powiedział Lonsdale, machając ręką ruchem maoistowskiego kata. „Udowadnia to wszystkim, że to możliwe, że mamy wolny kraj i możesz się odpierać, możesz kpić z ludzi, którzy cię atakują, i nadal możesz wygrać. I to jest niesamowite! Mówi, że jesteśmy wolni i nie zamierzam traktować tego jak komunistycznej dyktatury”.

Ta uwaga mogłaby trafić lepiej, gdyby w tym momencie Musk publicznie nie zwolnił – a potem nie wyśmiewał – każdego pracownika, który ośmielił się opublikować coś na ten temat, co było bardziej krytyczne niż przyklęknięcie dla jego wielkości. Ponieważ dyrektor generalny Twittera Musk prowadzi dyktatorską klasę mistrzowską, odrzucam teorię Lonsdale’a.

Innym przypuszczeniem jest to, że Musk postradał zmysły. Dlatego wszystkie jego działania na Twitterze powinniśmy uważać za szaleństwo w stylu Queega. To też nie działa. Te kłopotliwe tweety nie są nowym zachowaniem. Pamiętasz rok 2018, kiedy Must lekkomyślnie nazwał faceta, który wyciągnął te tajlandzkie dzieciaki z jaskini, „pedo facetem”? Musk wygrał proces o zniesławienie wniesiony przeciwko niemu przez ratownika, ale zapłacił cenę za rozproszenie uwagi i reputację za swoje nieuzasadnione obelgi. I jechałem dalej. A co z czasem w tym samym roku, kiedy napisał na Twitterze: „Rozważam wykupienie Tesli prywatnie za 420 USD. Fundusze zabezpieczone.” Okazało się, że finansowanie nie było zabezpieczone. Pojawiło się również zamieszanie co do tego, czy tweet był żartem, ponieważ 20 kwietnia jest znany jako Dzień Weed, czas na odpalenie grubego spliffa. W każdym razie amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nie była rozbawiona. Musk i Tesla musieli zapłacić 20 milionów dolarów, aby rozstrzygnąć skargę agencji, a Musk musiał ustąpić ze stanowiska przewodniczącego Tesli. Ale poza Twitterem Musk nie wykazuje żadnych oznak szaleństwa. Od czasu tych tweetów z 2018 roku wykonał całkiem niezłą robotę w kierowaniu Teslą i SpaceX, więc można by założyć, że teraz jest tym samym, nie szalonym facetem. Tylko szalony w swoich tweetach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj