Prawa dotyczące przestępców seksualnych posłały mężczyznę do więzienia za transmisję modlitwy na żywo

0
211

Czy angażujesz się z chatbotem, który prosi o podanie swojego imienia i nazwiska za pomocą „identyfikatora internetowego”, który należy zgłosić? Co powiesz na rejestrację w lokalnej witrynie informacyjnej, aby móc komentować historię? Adres IP? Możliwości są prawie nieskończone, co oznacza, że ​​rejestrujący musi rejestrować identyfikator, którego użył do interakcji z platformą lub witryną internetową, i zgłaszać go za każdym razem, gdy korzysta z Internetu. Dotyczy to wszystkich rejestrujących się na tle przestępstw seksualnych, a nie tylko osób skazanych za przestępstwo internetowe. Jeśli nie zgłoszą identyfikatora internetowego, mogą trafić do więzienia.

Ekspansywna, niejasna natura tych praw ma znaczenie, zwłaszcza gdy oznacza to, że ludzie mogą być napiętnowani na całe życie. Nawet ci, którzy są zdecydowanymi zwolennikami przepisów dotyczących rejestracji przestępców seksualnych, powinni zdać sobie sprawę z problemu mylących polityk: podkopują one zaufanie publiczne, więzią niewłaściwych ludzi, marnują rządowe zasoby i narażają społeczeństwo na naprawdę niebezpiecznych ludzi.

Przed aresztowaniem Jason pracował w IT. Gdy sąd ustalił warunki jego zawieszenia, Jason zwrócił się do sądu o dostęp do komputera i Internetu, aby mógł kontynuować pracę.

Transkrypcje sądowe ujawniają zdezorientowanego sędziego i gorliwego prokuratora, którzy zastanawiają się nad technologią i otwarcie zastanawiają, co zrobić z „Tick Tock” (pisownia stanu), czy wiadomości tekstowe przez komórki powinny być uważane za inny sposób komunikacji niż komunikatory internetowe, i jak sprawy mogą się różnić, gdyby Jason używał tylko „głupiego telefonu” – wszystko po to, aby dowiedzieć się, czy Jason powinien mieć możliwość korzystania z Internetu do pracy w okresie próbnym, a jeśli tak, to jakie rodzaje stron internetowych powinny pozostać wyłączone granice. W pewnym momencie zdenerwowana prokurator wymieniła listę stron internetowych, z których korzystał Jason, w tym Reddit i Engadget, potykając się o nazwy innych popularnych platform mediów społecznościowych, a na koniec zwróciła się do innych członków sądu o dodatkowe pomysły dodać do swojej listy.

Przypominało to powrót do domu na Święto Dziękczynienia i pomaganie rodzicom w skonfigurowaniu inteligentnego telewizora, w połączeniu z kafkowskim koszmarem o najwyższych stawkach.

To wtedy sąd ostatecznie zgodził się na dostęp do Internetu Jasonowi, ale zabronił kont w mediach społecznościowych i komunikatorów internetowych. Wszystkie urządzenia Jasona byłyby monitorowane przez RemoteCOM, zewnętrzną usługę, która robi regularne zrzuty ekranu i udostępnia je bezpośrednio jego kuratorowi.

Ale potem, w lipcu 2021 roku, Jason został oskarżony o naruszenie okresu próbnego za dostęp do mediów społecznościowych – za oglądanie transmisji na żywo z wydarzenia modlitewnego społeczności. Ten rozwój odzwierciedla zmiany w Internecie w ciągu ostatnich kilku lat. Chociaż Jason tego nie zrobił Stwórz żadnych kont w mediach społecznościowych, przypadkowo obejrzał filmy, które pojawiły się w wyszukiwarkach internetowych, ale technicznie były hostowane na portalach społecznościowych (w tym przypadku Facebook Live).

Przesłano również zrzut ekranu pokazujący, że Jason korzystał z Google Voice, co wywołało debatę na temat tego, czy należy to liczyć jako „komunikację internetową”. Wciąż pojawiały się pytania. Czy serwisy randkowe są mediami społecznościowymi? Czy może używać LinkedIn do swojej strony biznesowej, czy nie?

Ponadto jego warunki zawieszenia uniemożliwiały mu „wyczyszczenie” czegokolwiek ze swojego komputera. Jason regularnie używał swojej przeglądarki Google Chrome w trybie incognito, aby uniknąć śledzących plików cookie, wiedząc, że RemoteCOM nadal monitoruje całą jego aktywność w Internecie i nie wymaga dostępu do historii przeglądania. Prokurator uznał to jednak za podejrzane. Czytając na głos zrzut ekranu z RemoteCOM, prokurator wyrecytował sędziemu złowieszczo brzmiącą sprawę frontową na stronie głównej przeglądarki incognito: „teraz możesz przeglądać prywatnie” – ignorując, że sam tekst został przechwycony przez RemoteCOM. Kiedy obrońca Jasona sprzeciwił się, sędzia odpowiedział, że tekst „mówi sam za siebie”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj