Protesty w Iranie ujawniają, co stracimy, jeśli Twitter się rozpadnie

0
64

Twitter nie jest największą siecią społecznościową w Iranie – bardziej popularne są WhatsApp, Instagram i Telegram – ale podobnie jak w wielu innych krajach służy do udostępniania najświeższych wiadomości i aktualizacji wydarzeń w czasie rzeczywistym. Powstrzymuje Iran przed byciem informacyjną czarną dziurą. „Jest to kluczowa przestrzeń, w której ludzie mogą wyrażać siebie, łączyć się z przyjaciółmi i rodziną, mobilizować się wokół demonstracji, a także pociągać rządy do odpowiedzialności” — mówi Grothe. „Naprawdę widzimy, jak ludzie na ziemi używają Twittera” — mówi Alimardani.

Filmy i zdjęcia udostępniane przez protestujących zostały wykorzystane do rzucenia światła na działania irańskich sił policyjnych i urzędników. Dochodzenie BBC wykorzystało dane z mediów społecznościowych, aby pomóc zidentyfikować młodych ludzi i dzieci zabitych podczas ogólnokrajowych protestów. Nie ma oficjalnego rejestru osób, które zginęły podczas protestów, a HRANA szacuje, że zidentyfikowano tylko 3400 osób zatrzymanych przez urzędników. Aresztowano ponad 18 tys.

Znane konta zarówno w Iranie, jak i poza nim, należące do osób w terenie, członków irańskiej diaspory i badaczy, dzielą się setkami filmów pokazujących, co dzieje się w Iranie. Na przykład kolektyw działaczy opozycji 1500tasvir odnotował wzrost swojego konta na Twitterze w języku perskim z 55 000 obserwujących we wrześniu do około 400 000 obecnie. (W ciągu ostatnich dwóch miesięcy jego konto na Instagramie również skoczyło z 450 000 obserwujących do 1,7 miliona).

„Nie można znaleźć żadnych normalnych ani poprawnych wiadomości z irańskiej telewizji, ponieważ w kraju nie ma niezależnej platformy” – mówi Saeed Bagheri, wykładowca prawa międzynarodowego na Uniwersytecie w Reading. Bagheri mówi, że osoby korzystające z Twittera w Iranie są „naprawdę skuteczne w dzieleniu się wiadomościami z pierwszej ręki o łamaniu praw człowieka i islamskich republikach brutalności wobec pokojowych protestów”. 24 listopada Organizacja Narodów Zjednoczonych wszczęła dochodzenie w sprawie „śmiertelnej przemocy wobec protestujących”, powołując się na zdjęcia osób, które padły ofiarą przemocy. Irańscy urzędnicy twierdzili, że władze podjęły „niezbędne środki”.

Jednak nie tylko irańscy protestujący i aktywiści korzystają z Twittera. Irańscy aktorzy wspierani przez państwo od dawna próbują wykorzystywać Twittera do manipulowania polityką. w czerwcu 2019 r. Usunięto Twittera prawie 5000 kont powiązanych lub „bezpośrednio wspieranych” przez irański rząd. Te konta — które tweetowały około 2 milionów razy — forsowały poglądy irańskiego rządu i wykorzystywały fałszywe profile do „kierowania rozmów na tematy polityczne i społeczne w Iranie i na całym świecie”.

Jeden z irańskich badaczy propagandy cyfrowej, który ze względów bezpieczeństwa poprosił o zachowanie anonimowości, mówi, że od kilku miesięcy monitoruje najpopularniejsze tweety w języku farsi. Mówią, że zanim rozpoczęły się protesty, konta, które wydają się wspierać irański rząd, wysyłały wiadomości uzasadniające jego politykę. Mówią, że gdy protesty się rozpoczęły, konta przestawiły się na dzielenie się błędnymi i dezinformacjami na temat wydarzeń. „Nigdy nie widziałem tak dużego i masowego wysiłku w zalewaniu irańskiego Twitterverse fałszywymi informacjami. Ale reżim nie odniósł sukcesu w tym względzie”.

Awaria systemu

Twitter od dawna jest miejscem organizowania protestów. Jednak przejęcie platformy przez Muska i chaotyczne sceny, które nastąpiły – w tym wypatroszenie zespołu zajmującego się prawami człowieka na Twitterze – mogą mieć rzeczywiste konsekwencje tam, gdzie odbywają się protesty. Może to obejmować zdolność do zapewniania ludziom bezpieczeństwa.

Oxford Internet Institute i Alimardani z Artykułu 19 twierdzą, że większość czasu, w jakim Musk kieruje, koncentrowała się do tej pory na kwestiach amerykańskich, pomimo faktu, że większość użytkowników Twittera pochodzi spoza Stanów Zjednoczonych. „Irańczyków nie obchodzi, że Elon Musk prowadzi wojnę z kulturą obudzenia w Ameryce” — mówi Alimardani. „Irańczycy chcą po prostu przekazać światu swoje przesłanie tak szybko i skutecznie, jak to możliwe”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj