Stany Zjednoczone muszą uznać prywatność intymną za prawo obywatelskie

0
48

U podstaw argumentu Bedoyi – i Jamesa w sprawie Jack’d – leżą antydyskryminacyjne zasady rządzące współczesnymi prawami obywatelskimi. Zgodnie z prawem stanowym i federalnym, potężne podmioty, zarówno publiczne, jak i prywatne, nie mogą pozbawiać ludzi ważnych możliwości ze względu na ich rasę, wiek, pochodzenie, religię, płeć, niepełnosprawność i orientację seksualną. Ludzie mają prawo do pracy, uczęszczania do szkoły, zaciągania pożyczek, korzystania z transportu publicznego, głosowania i zabezpieczenia mieszkania wolnego od nikczemnej dyskryminacji.

Bedoya i James mają rację — równość płci, seksualności i rasy oraz intymna prywatność to umowa pakietowa. Kobiety, osoby LGBTQ, osoby rasy innej niż biała i osoby niepełnosprawne ponoszą nieproporcjonalną część naruszeń prywatności, co czyni je podatnymi na destrukcyjną dyskryminację.

W następstwie rozwoju nowoczesnych przepisów dotyczących praw obywatelskich, obywatelskie prawo do prywatności intymnej zwalczałoby naruszanie prywatności, stanowiące ohydną dyskryminację. Ograniczyłby lub zakazał praktyk związanych z danymi, które zagrażają możliwościom kobiet i zmarginalizowanych społeczności z powodu ich przynależności do grup chronionych. Takie jest podejście federalnej ustawy Genetic Information Non-​Discrimination Act (GINA), która zabrania firmom wykorzystywania informacji genetycznych przy podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu. GINA została zainspirowana historyczną groźbą dyskryminacji osób czarnoskórych ze względu na ich nieproporcjonalny rozwój anemii sierpowatej.

Ale obywatelskie prawo do prywatności intymnej powinno być nie tylko prawem do zwalczania krzywdzącej dyskryminacji: powinno być również prawem do podstawowej ochrony prywatności intymnej dla każdego. Jak wyjaśnia filozof prawa Robin West, prawa obywatelskie powinny być rozumiane – i chronione – jako „prawa człowieka lub prawa naturalne”, które umożliwiają „nasze najbardziej podstawowe ludzkie zdolności”. Są prawami do coś — uprawnienia, które pozwalają nam „rozkwitać i być towarzyskimi”, czuć, że należymy i angażować się jako obywatele. Prawa obywatelskie zasługują na uznanie i ochronę, ponieważ „zapewniają warunki do dobrego życia”. W Stanach Zjednoczonych ochrona praw obywatelskich została zrealizowana poprzez interpretację praw konstytucyjnych, uchwalanie ustaw stanowych i federalnych oraz egzekwowanie istniejących przepisów, które stawiają te prawa na pierwszym miejscu.

Pojmowanie praw obywatelskich jako praw człowieka z podstawowymi uprawnieniami ma bogatą historię. W 1792 roku teoretycy polityki Thomas Paine i Mary Wollstonecraft opowiadali się za prawem obywatelskim do edukacji publicznej, ponieważ ułatwia ona rozwój człowieka i uczestnictwo w społeczeństwie obywatelskim. Historycy prawa George Rutherglen i Edward White badali, w jaki sposób federalna ustawa o prawach obywatelskich z 1866 r. chroniła prawa zwyczajowe — możliwość zakupu nieruchomości i zawierania umów — ponieważ miały one fundamentalne znaczenie dla uczestnictwa w społeczeństwie obywatelskim, wymagając ochrony przed dyskryminacją. Historyk prawa i dziekan University of Virginia School of Law Risa Goluboff zwróciła uwagę na to, jak w latach 40. prawnicy z Sekcji Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości koncentrowali się na eliminowaniu barier w wykonywaniu wybranego zawodu, ponieważ zatrudnienie było niezbywalnym i naturalnym prawem.

Pojęcie praw obywatelskich jako zabezpieczenia praw człowieka cofnęło się w Ameryce połowy XX wieku. Jak wyjaśniła historyczka i badaczka studiów afroamerykańskich Carol Anderson, prezydent Truman i Eleanor Roosevelt odrzucili apele aktywistów praw obywatelskich o uznanie praw człowieka ze względu na związek tego terminu z komunizmem. Z kolei NAACP porzucił wezwanie do ochrony niezbywalnych praw, takich jak edukacja i zatrudnienie, a zamiast tego skupił się na zabezpieczeniu ochrony przed dyskryminacją w ważnych kontekstach. Prawa obywatelskie powinny, jak twierdził NAACP w swojej wczesnej historii, zarówno zabezpieczać nasze prawo do podstawowych praw – w tym prywatności intymnej – jak i zwalczać dyskryminujące odmawianie tych praw.

Oczywiście nie każdy interes pociąga za sobą prawo obywatelskie. Wiele osób lubi kupować alkohol w niedziele, ale nie mieliby prawa cywilnego kupować go na imprezy Super Bowl. (Nie zrozumcie mnie źle, lubię whisky, ale i tak miałabym satysfakcjonujące życie, gdybym mogła ją kupować tylko sześć dni w tygodniu.) Cieszymy się dostępem do parków, ale nie mielibyśmy prawa obywatelskiego do wchodzenia do nich w nocy. Prawa obywatelskie są prawami uważanymi za fundamentalne, ponieważ pozwalają nam rozwijać się jako całe jednostki i jako aktywni członkowie społeczeństwa.

Chociaż prywatność intymna nie została uznana za prawo obywatelskie (rozumiane zarówno jako podstawowe uprawnienie, jak i mandat antydyskryminacyjny), powinna być. Takie postępowanie wyjaśniałoby moralne znaczenie intymnej prywatności. Dałoby nam słownictwo, aby zrozumieć jego centralne znaczenie dla rozwoju autentycznej i godnej tożsamości. Sygnalizuje, że intymna prywatność jest warunkiem wstępnym miłości, przyjaźni i zaangażowania obywatelskiego. Przekazywałby konieczność intymnej prywatności dla jednostki oraz rozwój społeczny. Przekazywałaby firmom, że prywatność intymna zasługuje na silną ochronę, a nie puste gesty, osobom fizycznym, że naruszenia prywatności nie są nieszkodliwymi wygłupami, rządom, które poniżające zbieranie danych niszczy demokrację i każdemu z nas, że nasza prywatność ma znaczenie .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj