Świąteczna gorączka podróżnicza jest teraz świąteczną podróżniczą blobem

0
37

Tam coś było ciekawi danych amerykańskiej Administracji Bezpieczeństwa Transportu na temat ruchu pasażerskiego na lotniskach w zeszłym miesiącu. Niedziela po Święcie Dziękczynienia była jak zwykle bardzo pracowita, z 2,6 milionami osób kontrolowanych w punktach kontroli bezpieczeństwa. To najwięcej w ciągu jednego dnia od początku pandemii i dowód na to, że wiele osób wróciło do podróżowania. Ale inne wzorce historyczne nie sprawdziły się. Piątek zanim Dzień Turcji, prawie tydzień przed świętem, był bardziej pracowity niż jego odpowiednik w 2019 roku i prawie tak samo pracowity jak dzień przed świętem – tradycyjnie szczytowy dzień w roku. Ludzie znowu podróżują, ale już nie tak jak dawniej.

Linie lotnicze przewidziały, że podróż w Święto Dziękczynienia będzie dziwna. Pomiędzy stłumionym popytem na podróże, niebotycznymi cenami biletów i elastycznymi harmonogramami pracy z domu, niektórzy ludzie zdecydowali się na lot w innym czasie niż w poprzednich latach. A przewoźnicy przewidują podobne, przełomowe podróże podczas grudniowych świąt, rozciągających się od teraz przez Chanukę, Boże Narodzenie i Kwanzaa, aż po Nowy Rok. „W tym roku rezerwacje są nieco inne”, powiedział Andrew Nocella, wiceprezes United Airlines i dyrektor handlowy, w październiku podczas rozmowy z inwestorami. „Są bardziej rozłożone na wiele dni niż w przeszłości”.

Innymi słowy, wielka świąteczna gorączka stała się wielką wakacyjną papką, bardziej kroplą zintensyfikowanych podróży niż wybuchem dużych skoków. Ankieta przeprowadzona przez konsultantów Deloitte wykazała, że ​​amerykańscy podróżnicy dodają średnio sześć dni do swoich sezonowych podróży w tym roku z powodu elastycznych warunków pracy. Ponieważ wydaje się, że praca zdalna pozostanie na zawsze, sposób, w jaki niektórzy ludzie podróżują podczas wakacji, być może zmienił się na zawsze. Mogą teraz pominąć najbardziej gorączkowe i napięte dni w sezonie podróżniczym – i być może zaoszczędzą w ten sposób trochę pieniędzy.

Zawartość

Treści te można również przeglądać na stronie, z której pochodzą.

Świąteczny wyścig, który jest bardziej rozproszony, z niższymi szczytami, to także świąteczna muzyka dla uszu linii lotniczych. „Możemy stać się znacznie bardziej wydajni, ponieważ popyt jest regularnie wysoki we wszystkich okresach” — powiedział Robert Isom, dyrektor generalny American Airlines, podczas wydarzenia zorganizowanego przez serwis turystyczny Skift w listopadzie. Oznacza to, że linie lotnicze i hotele, którym wciąż brakuje pilotów, sprzątaczy i personelu obsługi, mogą nie być zmuszone do przekazywania samolotów i pokoi tak szybko, jak podczas tradycyjnego kryzysu świątecznego. A mniej intensywna konkurencja między pasażerami o miejsca lub pokoje w określone dni może oznaczać, że firmy mogą ogólnie przyjmować więcej rezerwacji. „To pomoże nam operacyjnie” – powiedział Ed Bastian, dyrektor generalny United Airlines, wyjaśniając inwestorom to zjawisko tej jesieni.

Mniej szczęśliwie, zmiany mogą oznaczać mniej przerw dla pracowników podróży. „To sprawia, że ​​święta są trochę trudniejsze” – powiedziała w oświadczeniu Sara Nelson, przewodnicząca 50-tysięcznego związku zawodowego Association of Flight Stewards-CWA. „Kiedyś planowaliśmy własne wakacje i harmonogramy pracy wokół typowych wzorców podróży. Teraz loty są cały czas pełne. Utrudnia to dotarcie do pracy lub korzystanie z korzyści płynących z naszej pracy”.

Dlaczego świąteczna plama podróżnicza manifestuje się teraz? To zderzenie trzech trendów w sposobie podróżowania i pracy ludzi w następstwie blokad i ograniczeń z czasów pandemii.

Jednym z nich jest wzrost pracy zdalnej lub hybrydowej. Według niedawnej ankiety 14 procent pełnoetatowych pracowników w USA jest w pełni zdalnych, a 29 procent pracuje poza biurem kilka dni w tygodniu. Po drugie, wiele osób ma kaca pandemicznego, który wyraża się nie chęcią położenia się, jak większość kaców, ale chęcią wyjścia, czy to odwiedzenia mamy, czy zobaczenia świata. I po trzecie, ograniczenia podaży – w przypadku miejsc w samolotach podczas lotów, które nadal mają ograniczone rozkłady lotów, wynajmu samochodów i pokoi hotelowych – podnoszą ceny i zmuszają niektórych ludzi do rozważenia podróży w dni poza szczytem. „Jeśli ludzie znajdą lepszą ofertę na podróż w poniedziałek, wtorek lub środę i będą mieli taką możliwość, zrobią to” — mówi Vik Krishnan, partner McKinsey, który doradza klientom z branży lotniczej, turystycznej i kosmicznej. branże.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj