10.4 C
Warszawa
poniedziałek, 26 września, 2022

Upadek „Roe” sparaliżowałby Big Tech

Musisz przeczytać

W kwietniu 2017 r. Latice Fisher, kobieta z Mississippi, trafiła do szpitala po poronieniu. Została później oskarżona o morderstwo drugiego stopnia. Prokuratorzy wykorzystali jej historię wyszukiwania i jej zakup online poronnego leku, misoprostolu, jako dowodu na to, że zamordowała swój płód.

Po tym, jak Politico opublikowało projekt opinii większości Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, aby ją obalić Roe przeciwko Wade W poniedziałek aktywiści, naukowcy i prawnicy, którzy rozmawiali z WIRED, obawiają się, że przypadki takie jak Fisher’s mogą stać się bardziej powszechne i że firmy technologiczne nie są gotowe na wybory, z jakimi będą musieli się zmierzyć w Ameryce po Roe.

„To, co wiemy, to to, co już widzieliśmy [law enforcement] w sądzie karnym” – mówi Cynthia Conti Cook, prawniczka i pracownik techniczny Fundacji Forda, która badała wykorzystanie technologii inwigilacji do kryminalizacji aborcji. „Nie musimy zakładać kapeluszy z folii aluminiowej, żeby spekulować”.

Niektóre duże firmy technologiczne, w tym Salesforce i Amazon, zareagowały na rosnące ograniczenia dotyczące aborcji, oferując wsparcie pracownikom starającym się o relokację lub zwrot kosztów pracownikom, którzy wyjeżdżają poza stan na opiekę medyczną. Pozostają jednak pytania, czy będą udostępniać dane użytkowników organom ścigania, czy nadal będą zezwalać na pozostawienie treści związanych z aborcją na swoich platformach.

„Nie są przygotowani zdalnie na to, co nadchodzi”, mówi Albert Fox Cahn, dyrektor wykonawczy Surveillance Technology Oversight Project.

Większość dużych firm technologicznych, w szczególności Google, Meta i Amazon, które polegają na przychodach z reklam, twierdzi, że nie sprzedaje danych użytkowników. Jednak fakt, że zbierają i przechowują tak wiele informacji o swoich użytkownikach, czyni z nich naturalny cel dla funkcjonariuszy organów ścigania, którzy chcą zbudować sprawę.

Na początku tego tygodnia firma Motherboard poinformowała, że ​​jest w stanie kupić dane o lokalizacji osób, które odwiedziły kliniki aborcyjne, od brokera danych na otwartym rynku. Tego rodzaju informacje, mówi Jolynn Dellinger, wykładowca Duke Law School, który specjalizuje się w etyce danych, mogą zostać wykorzystane przez organy ścigania do ustalenia prawdopodobnej przyczyny — wystarczy, aby służyć firmie takiej jak Google lub Meta z prośbą o dane użytkownika lub wyszukiwanie historia.

„Najłatwiejszym sposobem, aby firmy nie spełniały wymagań prawnych dotyczących danych, jest nieprzechowywanie i przechowywanie danych użytkowników” – mówi Fox Cahn, który zauważył, że Google otrzymywało coraz większą liczbę wniosków o nakaz ochrony geofence, który pokazuje, że wszyscy użytkownicy w w określonym miejscu w określonym czasie. W 2020 r. 25 procent wniosków, które Google otrzymał od władz USA, było nakazami udostępnienia danych objętych ochroną geograficzną.

Chociaż Cooper Quintin, badacz z Electronic Frontier Foundation, twierdzi, że firmy sprzeciwiały się wezwaniom dotyczącym danych, które ich zdaniem są nielegalne, w zeszłym miesiącu raport Bloomberg wykazał, że Apple, Meta, Alphabet i Twitter znalazły się wśród wielu firm, które udzieliły odpowiedzi. do fałszywych wniosków prawnych dotyczących danych użytkowników, które następnie zostały wykorzystane do nękania i wyłudzania kobiet i nieletnich użytkowników.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Reklama -spot_img
Najnowsze wiadomości

Niezbędnik przedsiębiorcy. CEIDG tylko w wersji online * Rachunki za energię firmy w domu * Kara umowna w kosztach – nie, a kurs na...

Wniosek o wpisanie firmy w CEIDG tylko online Jeszcze przez 2 lata będzie można na papierze składać wnioski o wpis...
- Reklama -

Więcej podobnych artykułów

- Reklama -