Uważaj na tablicę cyfrową

0
98

w 2003 r Ekspert ds. wizualizacji danych, Edward Tufte, prześledził tegoroczną katastrofę Columbii — w której zginęło siedmiu astronautów, gdy ich wahadłowiec się rozpadł — w oprogramowaniu. Argumentował, że to PowerPoint uniemożliwił ludziom w NASA zrozumienie powagi zagrożeń stojących przed promem. PowerPoint prawie wymusił „podział narracji i danych na… minimalne fragmenty”, „zaabsorbowanie formatem, a nie treścią” oraz „uśmieszkową komercję, która zamienia informacje w ofertę sprzedaży”. Poważne zagrożenia zostały pogrzebane na dole wielopoziomowej hierarchii punktów pod większym, bardziej słonecznym tytułem. Tufte zasugerował, że gdyby tylko informacje zostały dostarczone w odpowiednim raporcie technicznym, astronauci mogliby nadal żyć.

Dwadzieścia lat później pojawia się nowe narzędzie biurowe, które uniemożliwia nam pełne wyrażanie i przetwarzanie ważnych informacji: tablica cyfrowa. Te tablice to rozległe płótna, na których można dodawać i przeciągać praktycznie nieograniczone ilości tekstu, obrazów, tabel, diagramów, emotikonów i kształtów. W swoim typowym stanie są w większości pokryte karteczkami samoprzylepnymi, na których ludzie napisali słowo lub trzy. To, co słowa oznaczają w kontekście, może szybko stać się trudne do zapamiętania, ale to jest w porządku. Podobnie jak książki używane jako dekoracje, czerpią swoją wartość z faktu, że coś oznaczają.

Cyfrowe tablice zawdzięczają swoją estetykę i leżącą u jej podstaw logikę myśleniu projektowemu, ideologii, która nabrała rozpędu we wszelkiego rodzaju instytucjach w ciągu ostatnich dwóch dekad. Myślenie projektowe jest jak samopomoc dla organizacji, które chcą wprowadzić zmiany. Jego skodyfikowane etapy — empatia, definiowanie, tworzenie pomysłów, prototypowanie, testowanie — obiecują radykalną transformację. Podczas sesji burzy mózgów, które miały na celu jej zdefiniowanie, ludzie używają samoprzylepnych karteczek samoprzylepnych do zapisywania pomysłów i przyklejania ich na wspólnej powierzchni, gdzie każdy może je zobaczyć i zmienić ich kolejność. Ta praktyka ma sprawić, że spotkania będą bardziej oparte na współpracy, przygotowując uczestników do rozważenia różnych opcji, zanim wybiorą najlepszą. Ale jako Przegląd technologii MIT opisał doświadczenie byłego projektanta Google w niedawnym artykule na temat rosnącej krytyki myślenia projektowego: „mimo całego podekscytowania i post-itów, które generowały”, sesje, które prowadził, „zwykle nie prowadziły do ​​zbudowanych produktów lub naprawdę rozwiązań każdego rodzaju.”

Zamiast tego obrazy z takich sesji stały się produktami. Fotografie samoprzylepnych karteczek samoprzylepnych pojawiały się wszędzie – w prezentacjach, artykułach, studiach przypadków – jako sygnały, że nastąpiła innowacja. Po spędzeniu pięciu tygodni jako uczestnik-obserwator na „warsztatach innowacji” wypełnionych samoprzylepnymi karteczkami samoprzylepnymi w 2014 roku, antropolog Eitan Wilf doszedł do wniosku, że samoprzylepne samoprzylepne stały się kluczem do odtworzenia „konwencjonalnych wizualnych szablonów tego, jak powinien wyglądać prawidłowy wgląd” ”. Następnie zauważył, że fragmentaryczne pomysły, które ludzie na nich pisali, miały niejasny związek z celem warsztatu, jakim było ulepszenie strony internetowej.

Zanim Wilf dokonywał tych obserwacji w biurowcu na środkowym Manhattanie, karteczki samoprzylepne rozszerzyły już swój zasięg na eter. Pierwsze tablice cyfrowe były obiektami fizycznymi, często używanymi w szkołach, których ekrany można było dotykać rękami lub rysikiem. Począwszy od późnych lat, kolejne firmy tworzyły wersje online. Podczas gdy niektóre są przeznaczone do celów edukacyjnych, wiele z nich jest zorganizowanych wokół „współpracy z karteczkami samoprzylepnymi online”, jak jedna z pierwszych z tych firm opisała swój produkt. Podczas pandemii Covid-19, kiedy ludzie nie mogli już przeprowadzać burzy mózgów osobiście, wykorzystanie tablicy cyfrowej gwałtownie wzrosło. Miro przeszedł od 5 milionów użytkowników wiosną 2020 r. do 50 milionów wiosną 2023 r., w tym pracowników 99 z listy Fortune 100. Microsoft ponownie uruchomił swoją tablicę Whiteboard w 2021 r. Rok później Adobe ogłosił plany zakupu Figmy za 20 miliardów dolarów, częściowo w celu przejęcia tablica firmowa FigJam. Firma Apple wprowadziła aplikację Freeform, która jest teraz standardem na iPhone’ach i komputerach Mac.

Tablice te – często jasnoszare i pokryte subtelną siatką – są przydatne do zadań wizualnych lub przestrzennych, takich jak układanie obrazów lub tworzenie diagramów. Ale chociaż często reklamuje się je jako „współpracę wizualną”, to pisanie — na karteczkach samoprzylepnych — zajmuje większość czasu ich użytkowników. Internetowe karteczki samoprzylepne pozbyły się fizycznych ograniczeń, które powodowały, że były przeznaczone do krótkotrwałego użytku, zanim wylądują w śmieciach biurowych. Dając im miejsce do przechowywania w nieskończoność, tablica cyfrowa przekształciła kolaże samoprzylepne w pełnoprawne dokumenty. Tablice oferują teraz niezliczone szablony typów pisemnych zapisów, które mają trwale przekazywać złożone myśli. Wiele z tych szablonów — na przykład te, które można znaleźć w Miro w przypadku briefu, statutu, repozytorium badań lub notatek ze spotkań — w dużym stopniu wykorzystuje karteczki samoprzylepne. Nawet ci, którzy ich nie używają, zwykle czerpią z ich ikonografii, zawierającej kolorowe bloki posypane tekstem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj