Zagrożenia dla ukraińskich elektrowni jądrowych są niewielkie, ale nie zerowe

0
325

Elektrownie jądrowe opierają się na zasadzie warstwowych mechanizmów bezpieczeństwa. Ryzyko awarii jednego systemu bezpieczeństwa jest niskie — a zatem ryzyko zawalenia się wielu systemów jak kostki domina jest niezwykle niskie. Według Jamesa Actona, współdyrektora Programu Polityki Nuklearnej w Carnegie Endowment for Peace, aktywna strefa wojenna podważa ten system.

Na Twitterze Acton zauważył zwiększone ryzyko awarii „wspólnego trybu”, w której jednocześnie zawodzą zarówno systemy podstawowe, jak i zapasowe. W jednym scenariuszu rosyjski atak na systemy energetyczne Ukrainy odłącza elektrownię jądrową od sieci, a następnie dochodzi do incydentu bezpieczeństwa, takiego jak pożar. Zwykle, jeśli zasilanie zostanie wyłączone, a reaktory muszą zostać wyłączone, istnieją systemy zapasowe, które utrzymują chłodną elektrownię – MAEA zaleca 72 godziny paliwa, zauważył Acton w e-mailu do WIRED. W czasach pokoju to okno powinno wystarczyć na powrót sieci, przybycie ekipy strażackiej lub przynajmniej na uzupełnienie oleju napędowego w celu uruchomienia generatorów awaryjnych. W czasie wojny przybycie tych rzeczy nie jest gwarantowane. Ryzyko takiego incydentu pozostaje bardzo niskie, Akton napisałale na wojnie „niewyobrażalne staje się całkowicie możliwe do wyobrażenia”.

Elektrownia w Czarnobylu, znana jako reaktor „pierwszej generacji”, wykorzystywała grafit jako „moderator”, aby spowolnić neutrony i ułatwić łańcuchowe reakcje rozszczepienia. Ale grafit pali się, a kiedy grafit zaczął się tlić, pomógł rozprzestrzenić materiał radioaktywny w powietrzu. Po katastrofie ten projekt został wycofany na całym świecie. Obecnie na Ukrainie i gdzie indziej większość elektrowni jądrowych ma „ciśnieniowe reaktory wodne”, które wykorzystują wodę zamiast grafitu. Ale chociaż nowsze reaktory wodne są bezpieczniejsze, ryzyko pozostaje, jeśli operatorzy instalacji nie mogą utrzymać systemu chłodzenia w ruchu, ponieważ woda podgrzewana przez pręty paliwowe musi zostać zastąpiona zimną wodą.

„Jeśli system chłodzenia nie działa, jest to recepta na katastrofę”, mówi Bob Rosner, fizyk z University of Chicago i były przewodniczący Bulletin of the Atomic Scientists’ Science and Security Board. Wspomina katastrofę Fukushimy Daiichi w Japonii z 2011 r., kiedy tamtejsze reaktory zostały odcięte od sieci elektrycznej przez trzęsienie ziemi o sile 9,0 stopnia na morzu. Następnie kolejne tsunami zniszczyło awaryjne generatory diesla. Pozostało trochę mocy baterii zapasowej, ale w końcu i to się skończyło. Ponieważ reaktory nie są już w stanie uruchomić pomp chłodziwa, znaczna część odsłoniętego paliwa jądrowego uległa następnie stopieniu.

Nie pomaga, że ​​ukraińskie elektrownie jądrowe się starzeją, mówi Rosner. Większość z nich została zbudowana w latach 80-tych, datowanych na czasy sowieckie; jedyne reaktory, które kraj zamknął, to reaktory w Czarnobylu. W szczególności reaktory w Równem na północny zachód od Kijowa są bliskie lub przekraczają typową granicę wieku 40 lat. (W Stanach Zjednoczonych operatorzy elektrowni często mogą uzyskać przedłużenie licencji na kolejne 20 lat, po przeprowadzeniu kontroli i wszelkich niezbędnych prac konserwacyjnych.) Rozważając zagrożenia bezpieczeństwa elektrowni, najważniejszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, jest zbiornik bezpieczeństwa reaktora, w którym znajduje się energia jądrowa. paliwo. Jest to zwykle wykonane ze stali, ale po wielu latach bombardowania neutronami stal staje się krucha i może pękać. Z tego powodu starsze reaktory, podobnie jak większość tych na Ukrainie, wymagają stałego nadzoru – mówi Rosner.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj