-
Wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska zapowiedziała możliwość wprowadzenia nowych opakowań oraz utworzenia organizacji parasolowej w ramach systemu kaucyjnego. Decyzje co do tego mają zapaść w czerwcu.
-
Organizacja parasolowa miałaby łączyć producentów, operatorów, sklepy i instytucje państwowe.
-
Anita Sowińska przyznała, że „w wielu miejscach automaty się zacinają”, ale mimo wszystko oceniła, że Polska uniknęła wielu błędów przy wprowadzaniu systemu kaucyjnego.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Rolę tej organizacji resort chciałby określić w planowanej nowelizacji ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. – W czerwcu chcemy podjąć kierunkową decyzję, jeżeli chodzi o ewentualne nowe frakcje, także instytucję parasolową – zapowiedziała Sowińska.
Będą zmiany w systemie kaucyjnym?
Jak zadeklarowała, resort klimatu jest chętny, aby zawrzeć w planowanej nowelizacji ustawy opakowaniowej rolę organizacji parasolowej. W 2024 r., gdy resort pytał interesariuszy, czego oczekują od takiej organizacji, odpowiedzi były różne: że to ma być albo firma ubezpieczeniowa lub rozliczeniowa, albo forma rady.
– W tej chwili rzeczywiście, ponieważ operatorzy między sobą podpisali umowę, jest to baza do tego, żeby dalej to rozbudowywać. Osobiście uważam, że w tej organizacji parasolowej powinni być wszyscy interesariusze całego systemu, czyli również producenci, operatorzy i sklepy, a także pewnie i instytucje państwowe. I oczywiście musimy określić, jakie są zadania tej organizacji – wskazała.
Wiceministra przyznaje. „Automaty się zacinają”
Sowińska podkreślała, że sam system kaucyjny jest dużą zmianą, również logistyczną, która dotyka codziennych zachowań. Odpowiedzią ministerstwa i operatorów na wątpliwości i uwagi jest weryfikacja i uwzględnianie faktów. Ministerstwo chce docelowo zbierać takie informacje od operatorów co miesiąc.
Trzeba przyznać, że w wielu miejscach automaty się zacinają. Zwracają na to uwagę również konsumenci: ponad 40 proc. zwraca uwagę, że zdarzyło im się, że automat był nieczynny albo zapchany. Takie rzeczy trzeba rozwiązywać na bieżąco i to jest sztuka rozładowywania tych wąskich gardeł. Tego się musimy nauczyć
Podkreśliła, że w innych krajach, które wdrażały system kaucyjny, w pierwszym roku działania wszyscy się uczyli. Oceniła jednak, że w Polsce udało się uniknąć większych problemów.
– Zbieramy bieżące dane operacyjne od operatorów, bo to oni są naszym takim codziennym partnerem, ale już przymierzamy się do tego, żeby podsumować pierwszy rok działania systemu. Zapytamy wszystkich interesariuszy – czyli i producentów napojów, i sklepy, i operatorów – jak oceniają ten system i jakie są rzeczywiście jego efekty. Chcemy taką analizę zrobić po pełnym roku funkcjonowania tego systemu – zadeklarowała Anita Sowińska.


