
-
Członek Biura Politycznego KPK Roberto Morales poinformował o zwiększeniu działań obronnych na Kubie i opublikował zdjęcia z ćwiczeń wojskowych z udziałem prezydenta Miguela Diaz-Canela.
-
Prezydent Diaz-Canel brał udział w ćwiczeniach taktycznych w Hawanie w ramach przygotowań do potencjalnej wojny, zgodnie z przyjętą przez Radę Obrony Narodowej strategią.
-
Administracja Donalda Trumpa nasiliła presję na Kubę poprzez blokadę ropy naftowej, dążąc do zmiany reżimu i ograniczając dostawy surowca także przez Meksyk.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Zwielokrotniają się działania obronne w całym kraju. Wojna całego ludu jest naszą doktryną strategiczną, a słowa 'kapitulacja’ i 'porażka’ są wymazane” – napisał na platformie X członek Biura Politycznego i sekretarz organizacyjny Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Kuby (KPK) Roberto Morales.
Do swojego wpisu załączył zdjęcia z ćwiczeń wojskowych. Na jednym z nich widać prezydenta Miguela Diaz-Canela, ubranego w zielony mundur wojskowy, stojącego wraz z żołnierzami obok wyrzutni rakietowej.
Kuba. Prezydent na ćwiczeniach wojskowych, boi się interwencji USA
Według agencji EFE Diaz-Canel uczestniczy w regularnych ćwiczeniach od operacji wojskowej USA w Wenezueli, w ramach której schwytano i wywieziono z kraju tamtejszego przywódcę Nicolasa Maduro. W połowie stycznia kubańska Rada Obrony Narodowej przyjęła „plany i środki” na wypadek wojny, ale państwowe media nie podały szczegółów na ich temat.
Dziennik „Granma”, oficjalny organ prasowy Komitetu Centralnego KPK, poinformował, że Diaz-Canel uczestniczył w sobotę w ćwiczeniach taktycznych w jednej z tzw. stref obrony na terenie Hawany. Dowódca strefy Jorge Frometa oświadczył, że był to element zwiększania „gotowości i spójności bojowej” na wypadek wojny.
Diaz-Canel powiedział natomiast, że zgodnie z doktryną „wojny całego ludu” każdy Kubańczyk powinien mieć możliwości obrony. – Wszyscy musimy wiedzieć, co powinniśmy robić w czasie wojny – podkreślił.
Silna presja na Kubę. Donald Trump wprowadził blokadę naftową
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa nasiliła w ostatnim czasie presję na Kubę, dążąc do zablokowania dostaw ropy, od których wyspa jest niemal całkowicie uzależniona. Media informowały, że Waszyngton rozważa, w jaki sposób może doprowadzić do zmiany reżimu w Hawanie.
Trump ocenił, że komunistyczne rządy na Kubie wkrótce upadną po tym, jak zostały odcięte od dostaw wenezuelskiej ropy naftowej.
Prezydent USA wypowiedział się na temat prowadzonej przez niego polityki blokady naftowej Kuby podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze z Waszyngtonu na Florydę. Zapytany o komentarz do słów prezydentki Meksyku Claudii Sheinbaum, że blokada może doprowadzić do kryzysu humanitarnego, Trump odparł, że nie musi to się skończyć kryzysem humanitarnym, jeśli władze Kuby „zawrą układ”.
Napięcie na linii USA – Kuba. Trump: Przyjdą do nas i będą chcieli się dogadać
– Myślę, że prawdopodobnie przyjdą do nas i będą chcieli się dogadać. Wtedy Kuba znów będzie wolna. Przyjdą do nas i zawrą układ – powiedział Trump. – Będziemy mili. Mamy bardzo złą sytuację dla Kuby. Nie mają pieniędzy. Nie mają ropy. Wenezuela żyła z wenezuelskich pieniędzy i ropy, a teraz nic z tego nie nadejdzie – dodał.
Prezydent powiedział też, że pod jego naciskiem eksport ropy na Kubę wstrzymał też Meksyk, dotychczas jeden z głównych, poza Wenezuelą dostawców surowca. Trump wcześniej nałożył cła na towary z państw dostarczających ropę naftową Kubie.
Trump powiedział też, że wenezuelską ropę będą kupować za to Indie, dodając, że dostawy z Wenezueli mają zastąpić Indiom irańską ropę.
-
Kraj na liście USA bliski upadku. „Zapasy na dwa-trzy tygodnie”
-
Katastrofa samolotu w Kolumbii. Nie żyje 15 osób

