-
USA wprowadziły ograniczenia wizowe wobec urzędników RPA z powodu zarzutów o dyskryminację białej mniejszości.
-
Administracja Donalda Trumpa zarzuca władzom RPA nierówności rasowe i niewystarczającą reakcję na obawy dotyczące traktowania Afrykanerów.
-
Rząd RPA odrzuca zarzuty, a statystyki nie wskazują, by ofiarami przestępstw częściej padali biali obywatele niż przedstawiciele innych grup.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Administracja Donalda Trumpa krytykuje RPA w kilku kwestiach, m.in. za politykę dotyczącą problemu nierówności rasowych.
Prezydent USA i jego otoczenie oskarżają władze tego kraju o rzekomą dyskryminację Afrykanerów, czyli potomków głównie holenderskich i francuskich osadników. Władze RPA wielokrotnie odrzucały te zarzuty.
Spór z RPA. USA wprowadzają zakaz wjazdu dla urzędników
– Rząd RPA nie odpowiedział odpowiednio na wcześniej wyrażone obawy – przekazał sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Marco Rubio, ogłaszając wprowadzenie ograniczeń wizowych dla urzędników afrykańskiego państwa.
Chociaż nie wskazano, kogo konkretnie będą dotyczyć sankcje, zakaz wjazdu do USA mają otrzymać oficjele, którzy promują „dyskryminację rasową, podżegają do przemocy lub umożliwiają konfiskatę ziemi bez odszkodowania”.
Jak przypomina brytyjski serwis BBC, relacje pomiędzy USA i RPA pogorszyły się odkąd Donald Trump powrócił do władzy. Amerykański przywódca wydalił ambasadora RPA i zaoferował „schronienie” przedstawicielom białej mniejszości, którzy uciekają przed „prześladowaniami”.
Najnowsze statystyki przestępczości w RPA nie wskazują jednak, aby ofiarami przestępstw z użyciem przemocy padało więcej białych osób niż przedstawicieli innych grup.
Trump zaproponował Afrykanerom status uchodźcy w zeszłym roku po tym, jak prezydent RPA Cyril Ramaphosa podpisał ustawę umożliwiającą rządowi w rzadkich przypadkach przejmowanie ziemi bez odszkodowania.
Trump zarzuca RPA dyskryminację mniejszości. Wprowadzono kolejne ograniczenia
Wspomniana ustawa zezwala państwu na wywłaszczenie nieruchomości w interesie publicznym i przewiduje okoliczności, w których odszkodowanie może zostać ustalone na poziomie zerowym. Wymaga jednak, aby władze – w większości przypadków – podjęły najpierw próbę osiągnięcia porozumienia z właścicielami nieruchomości. Spory mogą być ponadto rozstrzygane na drodze sądowej.
Własność gruntów pozostaje kwestią niezwykle wrażliwą w RPA ponad trzy dekady po zakończeniu apartheidu, w czasie którego czarnoskóra większość została pozbawiona ziemi i wielu podstawowych praw.
Rząd twierdzi, że reforma rolna jest konieczna, aby uporać się z tymi historycznymi nierównościami i podkreśla, że nowe prawo nie zezwala na arbitralne przejmowanie gruntów.
Większość prywatnych gruntów rolnych należy do białych obywateli RPA, którzy stanowią nieco ponad 7 proc. populacji kraju.
Głośnym echem odbiła się wypowiedź Trumpa, który stwierdził, że biali południowoafrykańscy farmerzy są zabijani i prześladowani. Dalsze wysiłki RPA zmierzające do poprawy stosunków nie przyniosły skutku. W sierpniu największą gospodarkę Afryki dotknęły cła w wysokości 30 proc. na towary eksportowane do USA, co jest najwyższą stawką w Afryce Subsaharyjskiej.
Najnowsze ograniczenia wizowe zostały wprowadzone na mocy przepisu amerykańskiego prawa imigracyjnego. Pozwala on sekretarzowi stanu na odmowę wjazdu obcokrajowcom, których pobyt może zostać uznany za szkodliwy dla interesów polityki zagranicznej USA.
Źródło: BBC


