-
W szpitalach w trzech miastach na Węgrzech przebywają poszkodowani, a stan 10 osób określono jako bardzo poważny.
-
MSZ potwierdziło śmierć 12 osób podróżujących polskim autokarem i poinformowało o trwającym ustalaniu, kiedy lżej ranni będą mogli kontynuować podróż.
-
Do wypadku doszło, gdy polski autokar zjechał z drogi do rowu i się przewrócił; według węgierskiej policji przypuszcza się, że kierowca zasnął.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas konferencji prasowej Andrzej Osiak, Naczelnik Wydziału Pomocy Konsularnej i Kryzysów Konsularnych MSZ, potwierdził śmierć 12 osób podróżujących autokarem, który uległ wypadkowi na autostradzie na Węgrzech.
Jak dodał, wszystkie poszkodowane osoby zostały przewiezione do okolicznych szpitali w Miszkolcu, Debreczynie i Egerze. – Stan około 10 osób jest bardzo poważny – podkreślił Osiak.
Węgry. Wypadek polskiego autokaru. MSZ przekazało nowe informacje o poszkodowanych
Naczelnik Wydziału Pomocy Konsularnej w MSZ zwrócił się do rodzin i bliskich ofiar i poszkodowanych, prosząc o cierpliwość. Zaznaczył, że wszelkie informacje będą przekazywane, gdy zostaną potwierdzone. – Konsul musi poczekać na oficjalną informację od władz węgierskich – dodał.
Osiak nadmienił, że wśród poszkodowanych są kierowcy autokaru, z którym już rozmawiała tamtejsza policja. – Służby węgierskie będą ustalały przyczyny wypadku – zaznaczył na konferencji prasowej.
Przedstawiciel MSZ nadmienił, że rozmawiał z konsul, która twierdziła, że osoby, które były lżej poszkodowane, również znajdują się w szpitalach. – W tej chwili ustalamy, czy którekolwiek z tych osób będą mogły kontynuować podróż i kiedy to będzie mogło nastąpić – zaznaczył.
Na konferencji Osiak przekazał też, że „konsul będzie pojawiał się po południu w każdym ze szpitali, w których są polscy obywatele poszkodowani w wypadku”. Pytany o barierę językową, podkreślił, że polscy dyplomaci pomagają w tej kwestii.
– Wiem również, że przedstawiciele Polonii zaangażowali się w pomoc, m.in. z okolic Egeru. Mam nadzieję, że ta bariera językowa nie jest aż taką przeszkodą, która uniemożliwia świadczenie skutecznej pomocy poszkodowanym – mówił Andrzej Osiak.
Tragiczny wypadek na Węgrzech. Polski autokar zjechał z drogi i wpadł do rowu
Szef MSZ, powołując się na informacje od swojej węgierskiej odpowiedniczki Anity Orban, przekazał, że „węgierska policja już zaczęła przesłuchiwanie świadków”.
Jako pierwszy o tragedii powiadomił premier Węgier Peter Magyar. Niedługo później doniesienia te potwierdziło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. „Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi” – napisał Radosław Sikorski.
Ze wstępnych informacji przekazywanych przez węgierskie służby wynika, że polski autokar zjechał z prostego odcinka trasy do rowu i przewrócił się. „Zgodnie z aktualnymi danymi przypuszcza się, że kierowca zasnął” – dodała tamtejsza policja.
W autobusie turystycznym znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców. Wcześniej informowano, że udało się wydostać 35 osób. Aby podnieść pojazd i wydobyć innych podróżnych, na miejsce zadysponowano dźwigi.
Z ustaleń Interii wynika, że autobusem podróżowali pielgrzymi wracający z Medjugorie. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie potwierdził, że pojazdem wracała pielgrzymka z Bośni i Hercegowiny. Wojewoda podkarpacka zwołała z związku z wypadkiem sztab kryzysowy.
-
Tragiczny wypadek autokaru na Węgrzech. Potwierdzenie z Polski
-
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Są ofiary i ranni


