-
W okolicy jeziora Garda w północnych Włoszech przebywa na wolności waran, przed którym wydano ostrzeżenie.
-
Dziennik Il Messaggero ustalił, że waran porusza się w pobliżu miejscowości Montichiari, a lokalne władze potwierdziły jego obecność.
-
Władze Montichiari zakazały poruszania się pieszo w rejonach wskazanych na mapie jako miejsce pobytu gada, prowadząc równocześnie poszukiwania z użyciem dronów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Dziennik „Il Messaggero” docieka, skąd wziął się waran w tej okolicy. Gazeta ustaliła jedynie, że z całą pewnością na terenach wiejskich, w pobliżu miejscowości Montichiari niedaleko Desenzano del Garda, od kilku dni krąży wyjątkowy gość.
Dziennik cytuje jednego z rolników oraz burmistrza Montichiari, Marco Togniego, którzy przyznali, że przebywający na wolności waran spędza sen z powiek niektórym mieszkańcom okolicznych gospodarstw, którzy obawiającym się o swoje zwierzęta.
„Obecność tego dużego jaszczura została potwierdzona. (…) Przeprowadziliśmy wspólne oględziny terenu z udziałem karabinierów z oddziału leśnego, policji i straży miejskiej, a także osoby, która widziała zwierzę” – napisał burmistrz w komunikacie, który przytacza „Il Messaggero”.
Szukane zwierzę to waran papuaski
Weterynarz specjalizujący się w gadach potwierdził, że poszukiwane zwierzę to waran krokodylowy lub inaczej papuaski (Varanus salvadorii), który może osiągać wagę do 20 kg. Podobnie jak jego bardziej znany kuzyn z indonezyjskiej wyspy Komodo, ma gruczoły wydzielające toksyny, co stanowi dodatkowe, potencjalne zagrożenie w razie ugryzienia, również dla małych zwierząt żyjących w okolicy.
„Dlatego w razie spotkania z nim należy zachować szczególną ostrożność podczas prób schwytania gada lub przenoszenia go” – napisał Togni.
Według lokalnych władz waran musiał uciec z terrarium hodowcy, miłośnika egzotycznych zwierząt. W poszukiwaniach wykorzystywane są drony, a władze Montichiari opublikowały mapę, na której na żółto zaznaczono miejsca, w których gad był widziany. W wydanym rozporządzeniu burmistrz zabronił poruszania się pieszo po drogach w obrębie strefy, w której odnotowano obecność warana.


