-
Fale Bałtyku wyrzuciły na plażę w Mikoszewie ciało martwego wieloryba, który nie żyje od dłuższego czasu.
-
W ostatnim okresie zauważono więcej przypadków walenia, zwłaszcza humbaków, wpływających na Morze Bałtyckie, co wiąże się dla nich z niebezpieczeństwem ze względu na niskie zasolenie i płytkość akwenu.
-
Jedynym gatunkiem walenia, który stale żyje i rozmnaża się w Bałtyku, jest morświn zwyczajny.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Rok temu humbaki dwukrotnie pojawiły się w Morzu Bałtyckim – niedaleko Międzyzdrojów i koło Gdańska. W ostatnich zaś tygodniach świat żył losem długopłetwca imieniem Timmy, który utknął na plażach u niemieckich wybrzeży Morza Bałtyckiego. Wpadał na nie kilkakrotnie i nie udawało się go z nich skutecznie i na dłużej ściągnąć. Wreszcie zakrojona na dużą skalę akcja z użyciem barki transportowej wyniosła wieloryba przez cieśniny duńskie na Morze Północne i tam ślad po nim zaginął.
Już te przypadki wskazywały na to, że z nieznanych wciąż przyczyn coraz więcej wielorybów, a zwłaszcza humbaków, coraz częściej wpływa na Bałtyk, który nie jest dla nich dobrym akwenem do pływania. Za płytki, a przede wszystkim zbyt mało słony grozi im utratą zdolności do nawigacji, uszkodzeniem narządów wewnętrznych i skóry. Wieloryby wpływają tu przez Danię z Morza Północnego. U duńskich brzegów soli w Bałtyku jest jeszcze sporo, ale im dalej w głąb płytkiego morza, tym zasolenie spada.
Ciało wieloryba z Mikoszewa należy do fiszbinowca
Ciało wieloryba, które znalazło się na plaży w Mikoszewie na wschód od Gdańska, wskazuje na to, że kolejne walenie się tu zapuszczają. Ten ssak jest martwy i to martwy od wielu tygodni. Cytowany przez Radio Gdańsk Jan Wilkanowski z WWF mówi, że ciało jest w stanie sporego rozkładu.
Trudno nawet na razie rozpoznać, jaki to gatunek. Widać jedynie fiszbiny, więc to któryś z fiszbinowców. Na Bałtyk najczęściej wpływają humbaki, ale zapuszczają się tu także finwale, czyli płetwale zwyczajne. Pisaliśmy niedawno w Zielonej Interii o takim przypadku.
Jedynym na stałe żyjącym i rozmnażającym się w Bałtyku gatunkiem walenia jest morświn zwyczajny – nieduży, bo zaledwie dwumetrowy (najczęściej półtorametrowy) ssak należący do odrębnej rodziny morświnowatych. Nie należą one ani do delfinów, ani do wielorybów fiszbinowych czy innych rodzin.


