-
W weekend Ukraina przeprowadziła ataki na zakłady przemysłowe i rafinerie w Moskwie oraz w obwodzie moskiewskim, co według Instytutu Studiów nad Wojną ujawniło brak skutecznej obrony rosyjskiej stolicy.
-
Celem uderzeń były obiekty przemysłowe, infrastruktura naftowa oraz lotnisko w Moskwie, a według informacji ISW uszkodzeniom uległy także tereny mieszkalne.
-
Rosyjscy blogerzy wojskowi wyrazili frustrację wobec niepowodzeń obrony powietrznej, podczas gdy Ukraina kontynuowała ataki na okręty na Morzu Kaspijskim i personel wojskowy w obwodzie kurskim.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Instytut Studiów nad Wojną (ISW) poinformował, że siły ukraińskie przeprowadziły serię ataków na kilka rosyjskich zakładów przemysłowych oraz obiektów infrastruktury naftowej w Moskwie i obwodzie moskiewskim. Do uderzeń doszło w nocy z soboty na niedzielę. Ataki były odpowiedzią na nasilone zeszłotygodniowe uderzenia Rosji na Ukrainę.
Ukraina uderzyła w głębi Rosji. Na liście celów zakłady przemysłowe i rafinerie ropy
Wśród celów Ukraińców znalazł się m.in. zakład produkujący mikroelektronikę do broni o wysokiej precyzji. Do uderzenia doszło na terenie parku technologicznego Elma w okręgu Zielenograd w północno-zachodniej Moskwie.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin potwierdził z kolei, że na terenie rosyjskiej stolicy doszło do uderzenia w rafinerię ropy naftowej, ale – jak stwierdził – incydent nie zakłócił jej działalności, a siły ukraińskie „zaatakowały jedynie punkt kontrolny”. Jak dodał, w weekend siły Kremla zestrzeliły ponad 120 dronów nad Moskwą.
Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow przyznał natomiast, że ukraińskie drony uderzyły w kilka obiektów infrastrukturalnych. Do uszkodzeń miało także dojść na obszarach mieszkalnych.
Kanał opozycyjny Astra przekazał ponadto informację, że w niedzielę do pożaru doszło na ternie moskiewskiego lotniska Szeremietiewo. Do zdarzenia doszło po tym, jak w pas startowy uderzył wrak drona.
„Ministerstwo Transportu Rosji ogłosiło w nocy z 16 na 17 maja tymczasowe ograniczenia w przestrzeni powietrznej i przekierowanie 51 lotów, podając, że dwie trzecie lotów z moskiewskich lotnisk zostało opóźnionych o ponad dwie godziny” – czytamy w raporcie ISW.
ISW: Rosja nie jest w stanie skutecznie bronić Moskwy
Z ustaleń Instytutu wynika, że seria ataków Kijowa udowodniła, że Kreml „nadal nie jest w stanie skutecznie bronić rosyjskiej stolicy, co jest słabością wywołującą znaczną frustrację w tamtejszej przestrzeni informacyjnej”.
„Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) Marija Zacharowa skrytykowała ukraińskie ataki za ich rzekomy wpływ na ludność cywilną, pomijając kilka udanych ataków na rosyjskie zakłady przemysłu obronnego i obiekty infrastruktury naftowej” – zauważył Instytut, oceniając reakcję rosyjskich władz.
Weekendowe zdarzenia w Rosji spotkały się też z oburzeniem wśród tamtejszych blogerów wojskowych. W swoich przekazach „wielokrotnie podkreślali niepowodzenia rosyjskiej obrony powietrznej i wzywali do odwetu, ponieważ Kreml konsekwentnie nie chronił ani nie wzmacniał obrony powietrznej na tyłach Rosji”.
Wojna w Ukrainie. Kijów uderzył w grupę rosyjskich żołnierzy
ISW zwrócił przy tym uwagę, iż ukraińskie ataki dotknęły też rosyjską marynarkę wojenną. W weekend Kijów kontynuował bowiem swoją kampanię uderzeń dalekiego zasięgu na należące do Moskwy okręty znajdujące się na Morzu Kaspijskim.
Ukraińcom udało się też uderzyć w skoncentrowaną grupę rosyjskiego personelu wojskowego w obwodzie kurskim. Doszło do tego na północny zachód od miasta Sumy, wzdłuż granicy między Ukrainą a Rosją.
W tym samym czasie Kreml posunął się naprzód w kierunku Hulajpola. Ponadto wystrzelił 278 dronów przeciwko Ukrainie.
Źródło: Instytut Studiów nad Wojną


