W skrócie
-
Węgry dystansują się od ustaleń koalicji chętnych i sprzeciwiają się rozmieszczeniu wojsk w Ukrainie.
-
Minister spraw zagranicznych Węgier ostrzega przed eskalacją konfliktu z Rosją i apeluje o działania dyplomatyczne.
-
Memorandum podpisane w Paryżu reguluje potencjalną obecność sił wielonarodowych w Ukrainie po rozejmie.
„Wczoraj w Paryżu koalicja chętnych przedstawiła kolejną propozycję, która przybliża Europę do bezpośredniej konfrontacji z Rosją (pisownia oryginalna – red.)” – napisał w oświadczeniu opublikowanym na platformie X Peter Szijjarto.
Jak zasugerował, wejście w życie zawartych podczas szczytu ustaleń stanowić będzie przełomowy krok w eskalacji konfliktu pomiędzy Moskwą i krajami europejskimi.
Budapeszt komentuje ustalenia koalicji chętnych. „Węgry nie będą się w to mieszać”
„Dążąc do ustanowienia swojej obecności wojskowej w Ukrainie, kraje Europy Zachodniej narażają się na ryzyko bezpośredniej wojny z Rosją” – przestrzegał w swoim wpisie węgierski minister.
Szijjarto podkreślił, że „Węgry nie będą się w to mieszać”, a Budapeszt jest zwolennikiem kontynuacji dążenia do pokoju i działań dyplomatycznych pod patronatem Stanów Zjednoczonych.
„Popieramy rozmowy pokojowe, w tym negocjacje na najwyższym szczeblu między USA a Rosją, i stanowczo odrzucamy ten ostatni krok w kierunku wojny” – czytamy we wpisie szefa węgierskiego resortu spraw zagranicznych.
Siły wielonarodowe w Ukrainie. Plany na działania po rozejmie
Brytyjski przywódca podkreślił, że toruje ono „drogę dla ram prawnych, w których siły Wielkiej Brytanii, Francji i partnerów mogłyby działać na terytorium Ukrainy”. Wspomniał też o brytyjskich i francuskich „hubach wojskowych” w Ukrainie po ogłoszonym zawieszeniu broni.
Wołodymyr Zełenski, mówiąc o uzgodnionych dokumentach, stwierdził, że są one sygnałem, na ile poważnie „koalicja chętnych” jest w stanie współpracować na rzecz bezpieczeństwa. Relacjonował także, że na spotkaniu ustalono m.in. jak po zawieszeniu broni będą działać siły europejskie skierowane do jego kraju i z wojsk których państw będą się składać.


