-
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że rosyjskie drony wtargnęły w przestrzeń powietrzną Mołdawii, gdzie znajdował się jego prezydencki samolot.
-
W incydencie z 8 września samolot prezydenta niemal został trafiony przez drona, a podobna sytuacja powtórzyła się kilka dni później podczas powrotu Zełenskiego do Ukrainy.
-
Zełenski odniósł się także do rosyjskiego ataku na pociąg relacji Warszawa-Kijów, w którym podróżowali zachodni dyplomaci, mówiąc, że jego zdaniem Rosjanie mieli wiedzę o obecności tych osób.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Jeżeli chodzi o Mołdawię, to znajdował się tam mój prezydencki samolot i właśnie dlatego Rosjanie ją zaatakowali. Kiedy wracaliśmy do domu, ponownie przez Kiszyniów, znów to zrobili – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z CBS News.
Polityk odniósł się w ten sposób do incydentu z 8 września, kiedy maszyna, którą podróżował, „niemal została trafiona” przez drona. Informacje o zdarzeniu przekazał wtedy premier Norwegii Jonas Gahr Store. Ukraiński przywódca zmierzał na pogrzeb króla tego kraju, Haralda V.
Rosja próbowała trafić samolot Zełenskiego. „Znowu to zrobili”
W tym dniu przyloty i odloty z lotniska w Kiszyniowie zostały czasowo zawieszone w związku z wtargnięciem dwóch rosyjskich bezzałogowców w przestrzeń powietrzną Mołdawii. Samolot prezydenta otrzymał zgodę na start po tym, jak ustalono, że rosyjski dron rozbił się na terytorium tego kraju.
W rozmowie z CBS News Zełenski przyznał, że podobna sytuacja powtórzyła się także kilka dni później, kiedy wracał do Ukrainy. Wtedy również pojedyncze drony z Rosji wtargnęły do Mołdawii.
Strona ukraińska podkreśliła później, że wszyscy członkowie prezydenckiej delegacji byli bezpieczni. W momencie incydentu nie było wiadomo, czy naruszenie mołdawskiej przestrzeni powietrznej było intencjonalne. Zełenski ocenił jednak, że zdarzenie wpisuje się w strategię Rosji, która dąży do zastraszenia go i innych zachodnich liderów.
Atak na pociąg przy polskiej granicy. Zełenski: Myślę, że wiedzieli
W tym kontekście prezydent Ukrainy przywołał także inny głośny incydent – rosyjski atak na pociąg pasażerki relacji Warszawa-Kijów. Na krótko po tym zdarzeniu wyszło na jaw, że w zbliżonym czasie na tej trasie podróżowali zachodni dyplomaci, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, zmierzający do Polski po zakończeniu konferencji YES w ukraińskiej stolicy.
– Może nie wiedzieli, że w pociągu byli Amerykanie, a może wręcz przeciwnie – wiedzieli. Nie ufam im. Myślę, że wiedzieli – stwierdził Zełenski, komentując incydent.
W ostatnich miesiącach gwałtownie wzrosła liczba groźnych zdarzeń z udziałem rosyjskich sił zbrojnych na terytorium państw NATO. Część państw, w tym m.in. Mołdawia, regularnie zmaga się z naruszeniami przestrzeni powietrznej, inne z kolei mierzą się z incydentami na morzu. Coraz częściej mówi się także o inspirowanych przez Rosją aktach sabotażu w całej Europie.
Źródło: CBS News
-
Seria uderzeń Rosji. Zełenski: To odpowiedź na amerykańską dyplomację
-
Zełenski ostrzega Polskę przed atakiem Rosji. „Nie zdołacie uratować ludzi”


