W skrócie
-
Manat Ambroży został przetransportowany z zoo we Wrocławiu do parku Pairi Daiza w Belgii jako część programu hodowlanego.
-
Transport wymagał użycia dźwigu oraz odpowiednich przygotowań, aby był bezpieczny i nieskomplikowany dla zwierzęcia.
-
We wrocławskim zoo po wyjeździe Ambrożego pozostały trzy manaty: Armstrong, Gumle oraz Abel.
To bowiem wyjątkowo trudny transport, wymagający sporo kunszty i dobrej logistyki. Mówimy o dużym ssaku morskim, który w naturze sięga niemal pół tony wagi. Manaty karaibskie to jeden z trzech gatunków tych brzegowców żyjących w wodach Atlantyku (w odróżnieniu od diugoni, które są mieszkańcami Indo-Pacyfiku). Manat afrykański zamieszkuje rzeki wpadające do Oceanu Atlantyckiego w Afryce np. Niger, Senegal czy Longa, a manat rzeczny mieszka w dorzeczu Amazonki. Natomiast manat karaibski zamieszkuje wody Morza Karaibskiego i Zatoki Meksykańskiej, od Florydy po brzegi Panamy i Brazylii.
Zoo we Wrocławiu pisze: „Pożegnania bolą – ale czasem są wyrazem największej troski. Nasz 5-letni manat Ambroży wyruszył w podróż do Pairi Daiza w Belgii. To jedno z najpiękniejszych zoo w Europie i nowy rozdział w jego życiu. Na świecie w ogrodach zoologicznych żyje mniej niż 200 manatów karaibskich. Wrocław jest jedynym zoo w Polsce, które je hoduje🇵🇱 Każde urodzenie, każdy wyjazd – to nasz wkład w ich przetrwanie”.
Transport manata to niezwykle trudna sprawa
Ambroży pojechał zatem do Belgii, a transport takiego zwierzęcia był bardzo trudny i wymagał odpowiedniego sprzętu takiego jak dźwig. Wrocławskie zoo pisze: „W przypadku niektórych zwierząt lądowych w grę wchodzi oswajanie do wchodzenia do skrzyni transportowej ustawionej na wybiegu. W przypadku manatów – były one przyzwyczajane do oddzielania ich w basenie od pozostałych osobników. Chodzi o to, by oddzielenie przed transportem było to dla nich naturalne, niestresujące i by stało się rutyną w codziennej opiece”.
Cały proceder odbył się dyskretnie, poza oczami zwiedzających. Wszystko odbyło się sprawnie i bez komplikacji. Także wyładunek Ambrożego w Belgii przebiegł bezproblemowo.
Wrocławskie zoo specjalizuje się w hodowli manatów w swoim nowoczesnym Afrykarium. Dotychczas na świat przyszło pięcioro młodych, z których Letycja, Lavia i Piraia wyjechały już z Wrocławia, który pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków hodowli i ratowania manatów w całej Europie. Teraz we wrocławskim zoo pozostaną trzy manaty – samce Armstrong i Gumle pochodzące z duńskiego Odense oraz samica Abel, która przybyła z Singapuru.


