W skrócie
-
Były funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu otrzymał zarzuty dotyczące składania fałszywych zeznań w sprawie postępowania po wypadku byłej premier Beaty Szydło.
-
W 2017 roku w Oświęcimiu doszło do wypadku, w którym uczestniczyła kolumna rządowa z premier Beatą Szydło; śledztwo obejmuje nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy BOR, policji i prokuratury.
-
W sumie 10 osób, w tym 9 byłych funkcjonariuszy BOR i jeden mieszkaniec Oświęcimia, usłyszało w tej sprawie zarzuty.
Były funkcjonariusz BOR usłyszał w środę zarzuty składania fałszywych zeznań w sprawie nieprawidłowości w postępowaniach związanych z wypadkiem drogowym z udziałem byłej premier Beaty Szydło, do którego doszło w 2017 roku. Po przedstawieniu zarzutów „zostały wykonane czynności procesowe z podejrzanym” – przekazała prokuratura.
„Na tym etapie postępowania Prokuratura Regionalna w Białymstoku nie informuje o postawie procesowej podejrzanego z uwagi na to, iż przesłuchanie nastąpiło w trybie niejawnym” – poinformował prok. Marek Bogacewicz.
Śledczy zaznaczyli jednocześnie, że „w niniejszej sprawie nie było potrzeby zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, poprzez stosowanie wobec podejrzanego środków zapobiegawczych”.
Byłemu funkcjonariuszowi BOR za zarzucane przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Wypadek z udziałem premier Beaty Szydło. Kolejny funkcjonariusz BOR z zarzutami
Do wypadku z udziałem premier Beaty Szydło doszło w lutym 2017 roku w Oświęcimiu. Kolumna rządowa, którą podróżował ówczesna szefowa rządu zderzyła się Fiatem Seicento. W wyniku zdarzenia premier doznała obrażeń.
W toku śledztwa prowadzonego przez krakowską prokuraturę uznano, że to kierowca fiata był winny wypadku. Sąd jednak w 2020 roku warunkowo umorzył postępowanie na rok i uznał, że również kierowca BOR złamał przepisy. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał ten wyrok w 2023 roku.
Prokuratura Krajowa w raporcie z audytu spraw z lat 2016-2023 stwierdziła nieprawidłowości w postępowaniu. W wyniku tego w 2025 roku wszczęto śledztwo mające na celu zbadanie, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych.
W ramach toczącego się śledztwa badane jest m.in. czy nie doszło do zeznawania nieprawdy przez funkcjonariuszy BOR w sprawie okoliczności wypadku. Śledczy badają również działania policjantów i prokuratorów, którzy zajmowali się sprawą.
Dotychczas zarzuty usłyszało 10 osób, z czego 9 to byli funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Część z nich to obecnie funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, którzy są zawieszenie w czynnościach służbach. Dziesiątą osobą podejrzaną jest natomiast jeden z mieszkańców Oświęcimia.


