Firma Novo Nordisk, producent leku Ozempic, została pozwana w związku z zarzutami dotyczącymi śmierci 76-letniej kobiety, która po jego stosowaniu zmarła na gastroparezę, czyli tzw. paraliż żołądka. Koncern farmaceutyczny stanowczo zaprzecza, jakoby zgon pacjentki miał związek z terapią lekami z grupy GLP‑1.
76-letnia Marsha Ettinghoff, która przez pół roku przyjmowała lek na odchudzanie, w sierpniu 2024 roku zmarła z powodu paraliżu żołądka — schorzenia, w którym pokarm przechodzi przez żołądek wolniej niż powinien. Jak podają prawnicy reprezentujący jej męża, Tracy’ego Ettinghoffa, kobieta źle poczuła się podczas wakacji. Początkowo rodzina sądziła, że to zatrucie pokarmowe – Marsha miała nudności i silne wymioty. Lekarze przepisali jej antybiotyki oraz leki przeciwwymiotne.
Po kilku dniach jej stan się pogorszył. Kobieta zaczęła skarżyć się na uczucie cofania się treści pokarmowej do gardła. Jej syn znalazł ją w domu z poważnymi problemami z oddychaniem. Podczas transportu do szpitala Marsha Ettinghoff zachłysnęła się własnymi wymiocinami i zmarła.
Leki na odchudzanie zyskują w Stanach Zjednoczonych ogromną popularność. Wielu Amerykanów deklaruje, że stosowało preparaty z grupy GLP‑1, takie jak Ozempic, Wegovy czy Mounjaro, w celu redukcji masy ciała. Ozempic jest jednak dopuszczony przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) do leczenia cukrzycy typu 2, zmniejszania ryzyka chorób sercowo‑naczyniowych oraz przewlekłej choroby nerek, a nie jako lek odchudzający. Wegovy posiada natomiast oficjalną zgodę FDA na leczenie otyłości.
Badania wskazują na możliwy związek między stosowaniem Ozempicu a występowaniem gastroparezy oraz innych zaburzeń żołądkowo‑jelitowych, choć – jak podkreślają autorzy analiz – są to przypadki rzadkie. Wśród znanych działań niepożądanych wymienia się głównie nudności, wymioty i inne dolegliwości trawienne. Gastropareza nie jest jednak wymieniona w ulotce leku, na co zwracają uwagę prawnicy rodziny zmarłej.
— Rodzina Ettinghoffów twierdzi, że firma Novo Nordisk wiedziała lub powinna była wiedzieć o ryzykach związanych ze stosowaniem leków typu GLP-1, w tym o poważnych powikłaniach żołądkowo-jelitowych i innych urazach — mówi Jonathan Orent, prawnik z kancelarii Motley Rice. — Ostrzeżenia i etykiety nie zostały zaktualizowane w sposób, który właściwie informowałby lekarzy i pacjentów o możliwych zagrożeniach.
— W pozwie pojawiają się zarzuty dotyczące wielu przypadków odpowiedzialności za produkt i zaniedbań, w tym brak ostrzeżenia, wadliwą konstrukcję leku, niedbalstwo, naruszenie gwarancji, celowe ukrywanie informacji i doprowadzenie do śmierci — dodaje. — Te zarzuty odzwierciedlają różne sposoby w jakie firma nie dopełniła obowiązku ochrony pacjentów.
Pozew, w którym rodzina domaga się odszkodowania i procesu z udziałem ławy przysięgłych, został złożony 3 marca 2026 r. Jest on elementem dwóch federalnych postępowań zbiorowych prowadzonych przez kancelarię Motley Rice, która podaje, że w samej Pensylwanii złożono już ponad 2000 indywidualnych pozwów, które zostały połączone. Motley Rice zaznacza, że takie postępowania usprawniają procedury przedprocesowe, jednak każda sprawa rozpatrywana jest oddzielnie.
— To kolejny pozew wniesiony przez jedną z kancelarii, która w ciągu ostatnich dwóch lat składała do sądu federalnego w Filadelfii pozwy dotyczące leków GLP-1 — komentuje rzecznik prasowy firmy Novo Nordisk w rozmowie z „Newsweekiem”. — Novo Nordisk uważa, że wszystkie te zarzuty są bezpodstawne i zamierzamy stanowczo bronić się przed każdym z tych roszczeń. Bezpieczeństwo pacjentów jest dla nas najważniejsze i ściśle współpracujemy z amerykańską Agencją ds. Żywności i Leków, aby stale monitorować profil bezpieczeństwa naszych produktów. Novo Nordisk pozostaje przekonane o korzystnym stosunku korzyści do ryzyka w przypadku leków GLP-1, o ile są one stosowane zgodnie z zaleceniami i informacjami o produkcie.
— Jestem pewien, że gdyby Marsha wiedziała, że przyjmowanie leku może powodować takie powikłania, nigdy by po niego nie sięgnęła — powiedział „Newsweekowi” Tracy Ettinghoff, mąż zmarłej kobiety. — Nikt nie powinien przeżywać utraty bliskiej osoby w taki sposób. Obraz tego, jak bierze ostatni oddech w drodze do szpitala, zostanie ze mną na zawsze.
— Marsha zmarła w wyniku zachłyśnięcia po kilku dniach niekontrolowanych, silnych wymiotów — powiedziała Grace Chandler, prawniczka z Motley Rice. — Choć od dawna wskazywano, że nudności i wymioty są typowymi skutkami ubocznymi w trakcie zwiększania dawki, ostrzeżenie o poważnych działaniach niepożądanych ze strony układu pokarmowego pojawiło się na ulotce dopiero niedawno, a komunikaty firmy Novo Nordisk bagatelizowały te objawy jako łatwe do opanowania i niegroźne. W rzeczywistości nie są to jednak tylko nieprzyjemne skutki uboczne. Mogą one zagrażać życiu. Ulotka dołączona do opakowania i ostrzeżenia od Novo Nordisk nie oddają powagi i znaczenia tych powikłań. Ta sprawa jest przykładem wzoru widocznego w wielu pozwach, a tutaj niestety zakończył się on tragicznie.
W ramach postępowania zbiorowego, kancelaria Motley Rice reprezentuje także Todda Engela, 62-latka z Maryland, który pozwał Novo Nordisk w kwietniu 2025 r., twierdząc, że w wyniku przyjmowania Ozempicu stracił wzrok. Engel zarzuca firmie niedbalstwo, a jego sprawa toczy się obecnie w ramach postępowania zbiorowego.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.




