Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Pracownicy wiedzą jak dokuczyć pracodawcy. Ich zwolnienia lekarskie blokują etaty – Biznes Wprost

Pracownicy wiedzą jak dokuczyć pracodawcy. Ich zwolnienia lekarskie blokują etaty – Biznes Wprost

5 maja, 2026
Humbak Timmy nie daje znaku życia. Prawdopodobnie nie przeżył

Humbak Timmy nie daje znaku życia. Prawdopodobnie nie przeżył

5 maja, 2026
Brno. Volkswagen Golf na polskich tablicach uciekał policji. Wielki pościg

Brno. Volkswagen Golf na polskich tablicach uciekał policji. Wielki pościg

5 maja, 2026
Adam Szłapka o Andrzeju Dudzie. „Troll internetowy”

Adam Szłapka o Andrzeju Dudzie. „Troll internetowy”

5 maja, 2026
Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) od 2027 r. Jest decyzja rządu – Biznes Wprost

Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) od 2027 r. Jest decyzja rządu – Biznes Wprost

5 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Pracownicy wiedzą jak dokuczyć pracodawcy. Ich zwolnienia lekarskie blokują etaty – Biznes Wprost
  • Humbak Timmy nie daje znaku życia. Prawdopodobnie nie przeżył
  • Brno. Volkswagen Golf na polskich tablicach uciekał policji. Wielki pościg
  • Adam Szłapka o Andrzeju Dudzie. „Troll internetowy”
  • Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) od 2027 r. Jest decyzja rządu – Biznes Wprost
  • Gdzie wyrzucić brudny słoik? Sortownie proszą tylko o jedno
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie zaatakowane. „Niszczymy rakiety i drony”
  • Matura 2026, matematyka. Pierwsze reakcje uczniów. „Łatwiej niż na próbnej”
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Dlaczego tylu Polaków głosowało na skrajną prawicę? „Jest jeden wspólny mianownik”
Dlaczego tylu Polaków głosowało na skrajną prawicę? „Jest jeden wspólny mianownik”
Aktualności

Dlaczego tylu Polaków głosowało na skrajną prawicę? „Jest jeden wspólny mianownik”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości20 maja, 2025

Jeśli zadamy sobie pytanie, co sprawiło, że poparcie Brauna eksplodowało – bo tak to trzeba nazwać — a Mentzen zanotował wynik w okolicy swoich sondażowych maksimów, to jedyna odpowiedź jaka się nasuwa, jedyny wspólny mianownik to kwestia ukraińska — mówi politolog Rafał Chwedoruk.

Newsweek: Wyniki pierwszej tury to znak, że wahadło polityczne szarpnęło w Polsce mocno w prawo?

Rafał Chwedoruk: Polski system polityczny podlega tym samym procesom co systemy polityczne w wielu państwach Europy. W Polsce ten proces był stonowany przez nasz własny trend sekularyzacji, wzmocniony przez ponowne otworzenie sporu o aborcję przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego w 2020 roku. Jednocześnie tak jak w całej Europie społeczeństwo zmieniały procesy związane z pandemią i wojną, tworzące polityczną koniunkturę na kwestie bezpieczeństwa, które długoterminowo sprzyjają prawicy.

Więc tak, mamy zwrot w prawo, ale warto pamiętać, że on ma bardzo selektywny charakter.

Na czym polega jego selektywność?

— Punktem odniesienia dla prawicy nie jest już postendecka formuła prawicowości znana z polityki ZChN lat 90. czy politycznego przekazu Radia Maryja. Mentzen idący na piwo to jest zupełnie inny świat niż Tadeusz Rydzyk albo Antoni Macierewicz z 1992 roku.

Selektywność polega też na tym, że prawica tak jak w wielu państwach Europy koncentruje się na takich kwestiach jak sprzeciw wobec migracji i często może godzić je z treściami zupełnie niewpisującymi się w tradycyjną formułę prawicowości. Może choćby występować w roli obrończyni praw obywatelskich, np. broniąc wolności słowa w internecie przed cenzorskimi zapędami wielkich koncernów.

U nas ten obraz komplikuje jeszcze to, że jako nowy temat pojawiła się kwestia ukraińska, która nigdy wcześniej w Polsce nie podlegała polaryzacji na linii prawica-lewica. Środowiska sceptyczne wobec Ukrainy były obecne zarówno na postendeckiej prawicy, także w PSL, jak i na post-PRL-owskiej lewicy.

Ponad 6 proc. dla Grzegorza Brauna to nie jest dowód żywotności tej postendeckiej formuły prawicowości?

— Nie powiedziałbym, że Grzegorz Braun to powrót do prawicy w duchu ZChN. Ona – w przeciwieństwie do bardzo liberalnej gospodarczo historycznej endecji – była dość ostrożna wobec rynkowych reform, potrafiła np. występować w obronie państwowej własności. Jej poglądy były zupełnie niekompatybilne z korwinizmem. Braun tymczasem w tej kampanii praktycznie w ogóle nie wypowiadał się na tematy gospodarcze.

Jeśli zadamy sobie pytanie co sprawiło, że poparcie Brauna eksplodowało – bo tak to trzeba nazwać – a Mentzen zanotował wynik w okolicy swoich sondażowych maksimów, to jedyna odpowiedź jaka się nasuwa, jedyny wspólny mianownik to kwestia ukraińska.

W jakim sensie?

— Lęku przed wciągnięciem Polski do bezpośredniego udziału w wojnie za naszą wschodnią granicą. Postawmy się w sytuacji młodego mężczyzny, który słyszy o misji zbrojnej w Ukrainie, o tym, że szybki pokój nie jest żadnym rozwiązaniem, o wspieraniu Ukrainy do końca, o obowiązkowych szkoleniach wojskowych, do których zostanie powołany jako pierwszy, a jeśli Polska wyśle swoje wojska na Ukrainę, to on też tam trafi w pierwszej kolejności. Do tego dochodzą lęki związane z migracją i brak polskiej polityki wobec Ukrainy – bo żadnej konsekwentnej polityki wobec Kijowa nie sformułowały ani PiS, ani PO.

Jak często bywa w polityce, gdy partie głównego nurtu nie są w stanie odpowiedzieć na podobne obawy, to korzystają na tym ci, którzy oferują radykalne rozwiązania oparte na uproszczonych, manichejskich diagnozach. I tak stało się w tym roku.

Swoją drogą ciekawe co by się stało, gdyby nie konflikt i podział w Konfederacji. Czy wtedy jej kandydat nie miałby w pierwszej turze 20 proc. poparcia – co byłoby już zupełnie inną jakością polityczną.

29 proc. Nawrockiego to klęska czy biorąc pod uwagę wszystkie problemy tego kandydata sukces?

— Zależy jaki punkt odniesienia przyjmiemy. Jeśli porównamy to z poparciem PiS i jego kandydatów, gdzie nawet w zeszłym roku w wyborach do sejmików i europejskich partia zanotowała poparcie powyżej 30 proc., to jest to wynik niedostateczny. Biorąc pod uwagę to, że wystawiono nieznanego kandydata i kolejne katastrofy wizerunkowe pojawiające się w kolejnych tygodniach kampanii, to są górne stany, jakie Nawrocki mógł osiągnąć – do symbolicznej bariery 30 proc. brakowało naprawdę niewiele. Nawrocki uzyskał też dwukrotnie większe poparcie niż Mentzen, co Kaczyński będzie przedstawiał działaczy jako trafność swojej decyzji.

PiS uniknął więc katastrofy dzięki wynikowi Nawrockiego, ale też Trzaskowskiego, który zanotował wynik poniżej oczekiwań, w okolicy średniego poparcia Platformy.

Z czego wynika taki wynik kandydata KO?

— Gdyby poparcie dla Trzaskowskiego spadło, ale wzrosło pozostałym kandydatom „rządowym”, Biejat i Hołowni, to nie byłoby wielkiego problemu. Tymczasem wszyscy troje zanotowali wyniki poniżej oczekiwań. Co pokazuje, że problem całej tej trójki tkwi w rządzie, w niewyczuwaniu przez rząd nastrojów społecznych.

W czym się to przejawiało?

— Podam kilka przykładów z ostatnich tygodni. Po pierwsze, kwestia składki zdrowotnej. Wiadomo, że koalicja jest w niej głęboko podzielona, a przy tym zdecydowana większość Polaków uważa, że publiczna służba zdrowia powinna stanowić priorytet polityki dla każdego rządu. Po co w tej sytuacji zamykać wewnętrzną dyskusję i wbrew lewicy, pod naciskiem biznesowego lobby forsować zmiany w składce zdrowotnej?

Kolejna rzecz to wizyta Tuska w Kijowie. Kampania Trzaskowskiego opiera się na przekazie, że to prezydent zarówno na czas wojny, jak i pokoju i unikaniu wyrazistych wypowiedzi na temat wojny. Podróż Tuska do Kijowa w towarzystwie Macrona i Starmera, dwóch obecnie najbardziej „wojowniczych” polityków być może na całym świecie, zupełnie nie pasuje tego przekazu. Podobnie jak asertywne wypowiedzi ministra Sikorskiego.

10 proc. z hakiem dla trzech kandydatów lewicy to sukces tej formacji?

— Lewica doszła do szczytu swojego poparcia w 2019 roku, od tego czasu stoi w miejscu, coraz bardziej zagrożona przez polityczną konkurencję. W tej sytuacji próby separatyzmu są dysfunkcjonalne. Co wynika z samodzielnego startu Zandberga poza osłabieniem Biejat? Politycznie nic. Ponieważ Adrian Zanbderg nie będzie w stanie zagospodarować politycznie tego sukcesu, jeśli nie dojdzie do zupełnej katastrofy w systemie partyjnym. Razem nie ma struktur partyjnych porównywalnych z PSL czy Nową Lewicą. Ma niszowy, studencki i post-studencki elektorat, który tkwi przy lewicy od 2019 roku. Co Zandberg może zaoferować lokalnym politykom, aktywistom, stowarzyszeniom, którzy chcieliby się przyłączyć do Partii Razem? Współpracę z PiS i Konfederacją?

Można by się zastanawiać co byłoby, gdyby Zandberg nie odszedł z koalicyjnego klubu lewicy i został jego kandydatem w wyborach. Czy nie zebrałby wtedy poparcia na poziomie 10 proc. To dawałoby lewicy znaczące możliwości nacisku na Tuska i samego Trzaskowskiego przed drugą turą.

W tle tej dyskusji jest pytanie o przyszłość lewicy kulturowej – bo do tego dziś w Polsce sprowadza się lewicowość.

Kampania Zandberga, z hasłami „precz z koryciarstwem” nie była próbą wyjścia poza tę formułę w stronę lewicy bardziej populistycznej?

— Była, język, którym posługiwał się Zandberg w tej kampanii był faktycznie zaskakujący dla polityka lewicy. Tę kampanię można by jednak uznać za skuteczną, gdyby Zandberg był trzeci nie na Żoliborzu i Mokotowie, ale w Końskich, Szczecinku, Chełmie i tym podobnych miejscowościach. To byłby przełom, Razem ma tymczasem ciągle wielkomiejski, młody elektorat – i to raczej młodzieży aspirującej.

Te wybory to koniec politycznego projektu Hołowni?

— Tak to wygląda. O przyszłości ruchu Hołowni w polskiej polityce zadecyduje teraz PSL. Popkulturowe protesty w polityce na ogół starczają na trzy kampanie. Pierwsza pozwala ogłosić sukces, druga odciąć od niego kupony, trzecia zamyka projekt. Tak samo było wcześniej z Kukizem i Palikotem. Nawet w dzisiejszej polityce nie można być ciągle liberalno-konserwatywnym socjalistą, nie można ciągle unikać zajęcia stanowiska w kluczowych dla społeczeństwa kwestiach. Od aborcji – bo odpowiedź Hołowni, że rozstrzygnie referendum to ucieczka od decyzji – po kwestie społeczno-gospodarcze.

Kto jest w tej sytuacji faworytem do wygrania drugiej tury?

— Moim zdaniem mimo wszystko ciągle Rafał Trzaskowski. Nie ze względu na sondaże, ale dlatego, że on może być pewny elektoratu Biejat, większości Hołowni, paradoksalnie też elektoratu Zandberga, także Senyszyn. Ma też instrumenty do zwiększenia frekwencji w drugiej turze – a to właśnie mobilizacja i frekwencja była kluczem do zwycięstwa 15.10. Więc Trzaskowski ma wiele kart w ręku.

A Nawrocki?

— On może liczyć na olbrzymią część elektoratu Konfederacji, ale nie na cały. Bardzo ciekawa była podana w niedzielę informacja, że tylko 55 proc. wyborców Konfederacji uważa się za prawicę. To pokazuje, jak skomplikowane jest to środowisko, co może przełożyć się np. na wysoki poziom absencji wyborców Mentzena w drugiej turze.

Nie sądzę też, by serial z różnymi wizerunkowymi problemami Nawrockiego się skończył.

Trzaskowski nie będzie miał swojego w związku z finansowaniem sprzyjających mu spotów profrekwencyjnych?

— Afery, by politycznie zagrały, muszą być zrozumiałe także dla wyborców, którzy nie konsumują na co dzień polityki. Afera z kawalerką Nawrockiego taka była, ta z możliwymi nieprawidłowościami z finansowaniem spotów profrekwencyjnych niekoniecznie.

Jednocześnie fakt, że o przyszłości prezydentury w Polsce zadecydują wyborcy Brauna i Mentzena powinna naprawdę dać do myślenia zwłaszcza stronie liberalnej i lewicowej, skłonić ją do rachunku sumienia, do pytań o to, w jakim stopniu wyczuwa ona nastroje społeczne. Jeśli takiej refleksji zabranie, to społeczne niepokoje wśród młodych ludzi, jakie dziś dały poparcie Braunowi i Mentzenowi będą dopiero początkiem problemów stojących przed polskim systemem politycznym.

W grupie 18-29 pierwsze dwa miejsca zajęli Mentzen i Zandberg, w 30-39 Mentzen i Trzaskowski. To znak, że kończy się duopol PO-PiS?

— Nie, to jednak znak tego, że w ostatniej dekadzie w polskiej polityce zaszła fundamentalna zmiana: ani PO ani PiS nie są dziś w stanie rządzić samodzielnie. Natomiast wszystkie inne diagnozy są palcem na wodzie pisane.

Warto zwrócić uwagę, że emerytów jest coraz więcej wśród głosujących i te grupa będzie tylko rosła. A to jest ten segment elektoratu, który w pierwszej turze zmonopolizowali Nawrocki i Trzaskowski.

Pamiętajmy też, że wbrew swoim intencjom ani Mentzen ani Zandberg nie są neutralni w sporze PO-PiS. Mantzenowi zdecydowanie bliżej do PiS, widać zresztą, że Konfederacja nie jest już dziś trzecią siłą, ale coraz bardziej wchodzi w miejsce prawicy – np. geograficznie wzmacnia swoje poparcie tam, gdzie prawica zawsze była najsilniejsza. Zandberg do niedawna był jeszcze w koalicji z KO. Razem nie może sobie wybrać PiS jako koalicjanta.

Więc liderzy partyjni będą się zmieniali, będą tworzyć się nowe koalicje, ale do fundamentalnego pęknięcia daleko.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Premier zdał sobie sprawę z tego, jak źle to zabrzmiało”. PiS i prezydent ruszyli z szarżą

„Premier zdał sobie sprawę z tego, jak źle to zabrzmiało”. PiS i prezydent ruszyli z szarżą

„Klasa średnia w Polsce jest armią najemników. Żyje na pokaz, żeby nie być gorszym od sąsiada”

„Klasa średnia w Polsce jest armią najemników. Żyje na pokaz, żeby nie być gorszym od sąsiada”

Komunie kosztują Polaków krocie. „Kredytu dobraliśmy jedynie 20 tys.”

Komunie kosztują Polaków krocie. „Kredytu dobraliśmy jedynie 20 tys.”

Japan’s Population Crisis Worse Than Expected, Births Data Shows – B1

Japan’s Population Crisis Worse Than Expected, Births Data Shows – B1

Rogaska: syndrom oblężonej twierdzy, za który słono zapłacimy. Dokładają się do tego i Miller, i Tusk

Rogaska: syndrom oblężonej twierdzy, za który słono zapłacimy. Dokładają się do tego i Miller, i Tusk

„Uczysz się czegoś, co za chwilę przestanie istnieć”. Jakie studia wybrać, żeby nie przegrać z AI?

„Uczysz się czegoś, co za chwilę przestanie istnieć”. Jakie studia wybrać, żeby nie przegrać z AI?

The Hidden Benefit 
of Good Marriages – B2

The Hidden Benefit of Good Marriages – B2

Były wiceszef KNF: Czuję się mniej bezpieczny, niż po zamachu na moje życie

Były wiceszef KNF: Czuję się mniej bezpieczny, niż po zamachu na moje życie

Co zrobić, gdy zaginie dziecko? „Każdy szczegół z jego życia może mieć znaczenie dla policji”

Co zrobić, gdy zaginie dziecko? „Każdy szczegół z jego życia może mieć znaczenie dla policji”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Humbak Timmy nie daje znaku życia. Prawdopodobnie nie przeżył

Humbak Timmy nie daje znaku życia. Prawdopodobnie nie przeżył

5 maja, 2026
Brno. Volkswagen Golf na polskich tablicach uciekał policji. Wielki pościg

Brno. Volkswagen Golf na polskich tablicach uciekał policji. Wielki pościg

5 maja, 2026
Adam Szłapka o Andrzeju Dudzie. „Troll internetowy”

Adam Szłapka o Andrzeju Dudzie. „Troll internetowy”

5 maja, 2026
Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) od 2027 r. Jest decyzja rządu – Biznes Wprost

Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) od 2027 r. Jest decyzja rządu – Biznes Wprost

5 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Gdzie wyrzucić brudny słoik? Sortownie proszą tylko o jedno

Gdzie wyrzucić brudny słoik? Sortownie proszą tylko o jedno

5 maja, 2026
Zjednoczone Emiraty Arabskie zaatakowane. „Niszczymy rakiety i drony”

Zjednoczone Emiraty Arabskie zaatakowane. „Niszczymy rakiety i drony”

5 maja, 2026
Matura 2026, matematyka. Pierwsze reakcje uczniów. „Łatwiej niż na próbnej”

Matura 2026, matematyka. Pierwsze reakcje uczniów. „Łatwiej niż na próbnej”

5 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.