W skrócie
-
Chińskie wojsko namierzyło niemiecki samolot laserem podczas unijnej misji ASPIDES na Morzu Czerwonym.
-
Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło incydent, uznając go za niedopuszczalny i zagrażający bezpieczeństwu personelu.
-
Wydarzenie ma miejsce w kontekście rosnących obaw UE dotyczących wpływu Chin na bezpieczeństwo i infrastrukturę technologiczną.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Reakcja niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych to pokłosie incydentu z udziałem chińskiego wojska.
Incydent z udziałem chińskiego wojska. Niemcy wzywają ambasadora
Niemiecki samolot brał udział w operacji UE pod nazwą ASPIDES (jej celem jest dbałość o bezpieczeństwo na Morzu Czerwonym), gdy nagle chińscy wojskowi zaczęli namierzać maszynę laserowo.
Niemieckie MSZ wydało w sprawie krótki komunikat. „Narażanie personelu na ryzyko i zakłócanie operacji jest całkowicie niedopuszczalne” – napisano w serwisie X.
W związku z tym do MSZ wezwano chińskiego ambasadora. Więcej szczegółów nie podano.
Chińczycy zaczęli namierzać niemiecki samolot. Niemcy grzmią
„Do incydentu dochodzi w momencie, gdy w UE rosną obawy związane z wpływem Chin na krytyczne technologie i infrastrukturę bezpieczeństwa w Europie” – analizuje agencja Reutera.
Reuters z prośbą o komentarz do sprawy zwrócił się do chińskiego MSZ, chińskiej ambasady w Berlinie, a także do KE, jednak do tej pory odpowiedzi nie nadeszły.
Celem unijnej misji ASPIDES jest ochrona wolności żeglugi i bezpieczeństwa morskiego, zwłaszcza statków handlowych na Morzu Czerwonym, Oceanie Indyjskim i w Zatoce Perskiej.
Niemiecka armia włączyła się w realizację zadań w ramach misji ASPIDES w lutym 2024 roku.
Źródła: „The Guardian”, Reuters













