Nigeryjczyk został zatrzymany na przejściu granicznym w Słubicach w niedzielę o godz. 12. Jak poinformował rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński, mężczyzna „miał ze sobą między innymi bilet na trasę Poznań-Berlin, paszport i inne dokumenty jednoznacznie świadczące o jego wcześniejszym pobycie w naszym kraju„.
Według Dobrzyńskiego obywatel Nigerii nie został wpuszczony do Niemiec, ale zawrócony do Polski, a Straż Graniczna prowadzi obecnie postępowanie, które zakończy się opuszczeniem przez mężczyznę Polski.
Nigeryjczyk zatrzymany na granicy. W Polsce przebywał od 2023 roku
Jacek Dobrzyński poinformował w pierwszym oświadczeniu, że zatrzymany w niedzielę Nigeryjczyk przyjechał do Warszawy legalnie 14 sierpnia 2023 roku. Jak stwierdził później rzecznik MSWiA, mężczyzna „posiadał polską wizę wydawaną w tamtych latach hurtowo przez poprzedni rząd”, która była ważna do 12 września 2023 r.
Straż Graniczna ustaliła, że obywatel Nigerii 6 września 2023 r. złożył do Wojewody Wielkopolskiego wniosek o pobyt czasowy na terenie Polski. Wojewoda wydał w tej sprawie w grudniu 2024 r. decyzję odmowną i od tego czasu mężczyzna przebywał na terenie Polski nielegalnie.
Wpis Dobrzyńskiego spotkał się z falą komentarzy internautów, którzy pytali dlaczego mężczyzna przez półtora roku przebywał nielegalnie w Polsce, a nie został zatrzymany i deportowany wcześniej. Niektórzy krytycznie odnosili się również do faktu, że Nigeryjczyk został zawrócony przez niemieckie służby do Polski.
SG krytykowana. Rzecznik MSWiA mówi o „skandalu”
W związku z tym rzecznik MSWiA wydał drugie oświadczenie, w którym stwierdził, że jego zwrot do Polski nastąpił na podstawie obowiązujących przepisów prawa, konkretnie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego Rady UE 2016/399 ws. strefy Schengen. Odniósł się również, że innych krytycznych komentarzy twierdząc, że „niewątpliwie skandalem jest przeinaczanie tych bezspornych faktów, atakowanie Straży Granicznej, a przede wszystkim tworzenie wydumanej grozy i perfidne straszenie Polaków”.
Sytuację skomentował również szef kancelarii premiera Jan Grabiec. „Typowa sytuacja na zachodniej granicy: imigranci zapraszani swego czasu setkami tysięcy do Polski przez rząd PiS próbują teraz przedostawać się do Niemiec i oczywiście są zawracani. Z tej okazji politycy PiS atakują obecny polski rząd udając przy tym 'obrońców granicy'” – napisał na portalu X.














