Początek tygodnia był nieprzyjemny i burzowy w wielu miejscach. Wtorek nie będzie wiele lepszy, ponieważ znowu zagrzmi, szczególnie na zachodzie i północy Polski. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wystosował żółte alerty IMGW pierwszego stopnia związane z burzami i towarzyszącymi im silnymi opadami.
Burze wracają i niosą silne ulewy. Może dochodzić do podtopień
Poranek okazał się mglisty w wielu miejscach w północnej części kraju. Lokalnie widzialność spadała do 100-300 metrów, a najgorzej pod tym względem było na niżej położonych terenach oraz na Wybrzeżu. Mgła szybko zanika, jednak w ciągu dnia nie warunki nie będą lepsze, z powodu sporego zachmurzenia i postępującego pogarszania się pogody.
W większości Polski może przelotnie padać deszcz, miejscami wystąpią też burze, podczas których opady będą silniejsze, a lokalnie może też dochodzić do gradobicia.
Suma opadów deszczu podczas burz może wynieść od 20 do 35 litrów wody na metr kwadratowy, a najmocniej popada na krańcach południowo-zachodnich.
„Głównym zagrożeniem w czasie burz będą ulewne opady deszczu mogące powodować zalania i podtopienia, zwłaszcza na terenach zurbanizowanych” – ostrzega IMGW na facebookowym profilu Burza-Alert-IMGW.
Z powodu burz oraz silnego deszczu z burzami obowiązują alerty IMGW pierwszego stopnia w następujących województwach:
-
zachodniopomorskim;
-
lubuskim;
-
dolnośląskim;
-
opolskim;
-
większości wielkopolskiego (bez powiatów na wschodzie);
-
zachodniej i wschodniej część pomorskiego;
-
zachodniej i centralnej części kujawsko–pomorskiego;
-
północnej części mazowieckiego;
-
warmińsko–mazurskim;
-
podlaskim;
-
większości śląskiego (bez powiatów na północy);
-
południowo-zachodniej części małopolskiego.
Według synoptyków IMGW burze przeważnie zaczną się rozwijać około południa, zwłaszcza na północnym wschodzie oraz wschodzie.
Będą się przemieszczać z zachodu na wschód, jednak ich wędrówka będzie bardzo powolna, szczególnie w rejonie od Żuław Wiślanych i Trójmiasta przez Warmię i Mazury po Suwalszczyznę. Dlatego też tam suma opadów może się okazać największa, a na terenach zurbanizowanych trzeba uważać na lokalne zalania i podtopienia.
Pogoda we wtorek nieprzyjemna, ale ciepła
Chociaż będzie pochmurnie, deszczowo i burzowo, nie będą to jedyne objawy lata we wtorek. Do Polski wracają też wyższe temperatury, które w całym kraju przekroczą barierę 20 stopni. W najchłodniejszych rejonach, czyli na północy oraz na terenach podgórskich będzie od 20 do 22 st. C. Przeważnie termometry pokażą 25 stopni Celsjusza, a najcieplej będzie na południu, gdzie miejscami będzie do 28 stopni.
Chociaż wiatr przeważnie będzie słaby i umiarkowany, to w trakcie burz jego porywy mogą osiągać do 65 km/h. Na południowym zachodzie będzie pod tym względem najgorzej, ponieważ tamtejsze burze mogą przynieść podmuchy osiągające do 80 km/h.
Niepewna pogoda sprawi, że w większości kraju będą panować obojętne warunki, jednak w trakcie burz pogorszą się do niekorzystnych, szczególnie po południu, kiedy burz będzie najwięcej.














