Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wystąpił na briefingu prasowym, na którym mówił o swoich priorytetach w zarządzaniu resortem. Podkreślił, że jego najważniejszym zadaniem będzie „przywracanie praworządnego państwa”.
Polityk złożył też kwiaty pod budynkiem Ministerstwa Sprawiedliwości, gdzie torturowano ofiary systemu narodowosocjalistycznego i stalinowskiego.
– Ponieważ dostrzegam, że niebezpieczeństwo utraty demokracji jest czymś naprawdę poważnym, zrobię wszystko, żeby przywrócić praworządne państwo i zasady trójpodziału władz, a przede wszystkim przestrzegać Konstytucję i wszystkie traktaty międzynarodowe, które Polskę wiążą. Nie chcę dziś mówić o zamierzeniach, bo „po czynach ich poznacie” – powiedział szef resortu do zgromadzonych dziennikarzy.
Jasna deklaracja Żurka. „Przestrzegam polityków”
– Chciałbym przestrzec tych polityków, którzy w swoich wypowiedziach grożą niezawisłym sędziom, niezależnym prokuratorom i próbują ich zastraszać. Nie mamy dziś Krajowej Rady Sądownictwa, która objęłaby takie osoby konstytucyjną ochroną, dlatego będę reagował na takie sytuacje z całą stanowczością – zadeklarował nowy minister sprawiedliwości.
– Dlatego apeluję do tych, którzy takie groźby próbują kierować: nie będą one puszczane płazem – dodał Żurek.
– Czeka nas droga bardzo trudna i pracowita. Bardzo wiele instytucji w Polsce zostało zniszczonych, instytucji które dają obywatelom wolność, to jest dla mnie bardzo ważne, żeby te instytucje przywrócić – podsumował.













