W skrócie
-
Niemcy deklarują wsparcie dla Ukrainy poprzez wzmocnienie jej obrony powietrznej, nie przewidując wysłania własnych wojsk.
-
Kanclerz Merz proponuje również udział w produkcji pocisków manewrujących oraz dozbrojenie czterech ukraińskich brygad.
-
Spotkanie koalicji chętnych w Paryżu skupia się na konkretnych gwarancjach bezpieczeństwa dla Kijowa, z udziałem m.in. Polski, Francji i państw UE.
Jak informuje w czwartek „Der Spiegel”, podczas dzisiejszego spotkania tzw. koalicji chętnych, czyli sojuszników wspierających Ukrainę, Berlin zaproponuje wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej jako swój główny wkład w gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa.
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Media o niemieckiej ofercie
Plan proponowany przez kanclerza Merza obejmować ma również wkład w poprawę zdolności Ukrainy w zakresie obrony przeciwlotniczej dalekiego zasięgu, w szczególności wsparcie finansowe i techniczne produkcji pocisków manewrujących na terytorium Ukrainy, realizowanej przy współpracy z innymi partnerami.
Ponadto, Niemcy są gotowe dozbroić cztery brygady zmechanizowane, co wiązałoby się z dostawą około 480 transporterów opancerzonych i innych bojowych wozów piechoty rocznie.
Berlin uważa, że dalsze elementy gwarancji bezpieczeństwa obejmują kontynuowanie wsparcia dla szkolenia ukraińskich żołnierzy i zacieśnienie współpracy między ukraińskim przemysłem zbrojeniowym a krajami partnerskimi. Jak podkreśla „Der Spiegel”, w tych obszarach Niemcy już teraz wnoszą znaczący wkład.
Bundeswehra nie trafi do Ukrainy. Polscy żołnierze także
Na początku tego tygodnia kanclerz Niemiec Friedrich Merz jasno dał do zrozumienia, że nie ma konkretnych planów, a „przynajmniej nie w Niemczech”, rozmieszczenia wojsk w Ukrainie.
Przed spotkaniem koalicji chętnych w Paryżu prezydent Francji oświadczył, że sojusznicy zakończyli prace nad gwarancjami bezpieczeństwa dla Ukrainy i że teraz oczekuje się jedynie na polityczną akceptację.
Polskie władze wielokrotnie zapewniały, że nasz wkład w pokój w Ukrainie polega m.in. na jej potężnym logistycznym wsparciu. W związku z tym wykluczane jest wysłanie żołnierzy Wojska Polskiego na jakąkolwiek misję za wschodnią granicę. Wciąż niejasne jest również, w jakim stopniu w gwarancje zaangażują się Stany Zjednoczone.













