Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Waloryzacja 800 plus nie ma sensu? Zaskakujące podejście Polaków – Biznes Wprost

Waloryzacja 800 plus nie ma sensu? Zaskakujące podejście Polaków – Biznes Wprost

22 kwietnia, 2026
Izrael chce do UE. Jasne stanowisko Macrona, postawił granicę

Izrael chce do UE. Jasne stanowisko Macrona, postawił granicę

22 kwietnia, 2026
MSZ Izraela krytycznie o Konradzie Berkowiczu. Polityk z ripostą

MSZ Izraela krytycznie o Konradzie Berkowiczu. Polityk z ripostą

22 kwietnia, 2026
Jak i gdzie podzielić majątek po rozwodzie? Co jest wspólne a co osobiste – Biznes Wprost

Jak i gdzie podzielić majątek po rozwodzie? Co jest wspólne a co osobiste – Biznes Wprost

21 kwietnia, 2026
Jaskinia Stajnia. Odkryli szczątki neandertalczyków, Mają około 100 tys. lat

Jaskinia Stajnia. Odkryli szczątki neandertalczyków, Mają około 100 tys. lat

21 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Waloryzacja 800 plus nie ma sensu? Zaskakujące podejście Polaków – Biznes Wprost
  • Izrael chce do UE. Jasne stanowisko Macrona, postawił granicę
  • MSZ Izraela krytycznie o Konradzie Berkowiczu. Polityk z ripostą
  • Jak i gdzie podzielić majątek po rozwodzie? Co jest wspólne a co osobiste – Biznes Wprost
  • Jaskinia Stajnia. Odkryli szczątki neandertalczyków, Mają około 100 tys. lat
  • Naddniestrze. Rosja reaguje na ruch Mołdawii, „będą miały negatywne konsekwencje”
  • Morawiecki i Kaczyński na ustach PiS. Wszystko przez jedno zdjęcie
  • CBA wkroczyło do resortu klimatu. Interesuje się dokumentacją „Czystego Powietrza” od 2021 – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Festiwal w Gdyni pokazał, że w polskim kinie nie wystarczy już wielkie nazwisko. Widzowie domagają się czegoś innego
Festiwal w Gdyni pokazał, że w polskim kinie nie wystarczy już wielkie nazwisko. Widzowie domagają się czegoś innego
Aktualności

Festiwal w Gdyni pokazał, że w polskim kinie nie wystarczy już wielkie nazwisko. Widzowie domagają się czegoś innego

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości11 października, 2025

„Polskie kino musi być mocne i bezkompromisowe, mierzyć się z tym, co najgroźniejsze i najważniejsze” — mówiła mistrzyni Agnieszka Holland. Debiutująca Emi Buchwald wtórowała jej: „Chciałabym, żeby polskie kino, a nie nastroje w Polsce, było radykalne”. Filmy tych dwóch reżyserek spotkały się na jubileuszowym 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

Stojąc na dwóch biegunach doświadczenia i kariery, artystki odpowiadały w gruncie rzeczy na to samo pytanie: jakie jest dziś polskie kino?

Holland w filmie „Franz Kafka”, nagrodzonym Srebrnymi Lwami (w kinach od 24 października), przypomina, że kino biograficzne nie powinno być jedynie kronikarskim zapisem. Jej najnowsze dzieło staje się laboratorium formy, łączy porządki, tworząc obraz na wskroś postmodernistyczny, pełen niepokoju. Holland opowiada o świecie przełomu epok: wojnach, kryzysach gospodarczych, narastającym antysemityzmie. Wszystko to staje się narracją, która kształtowała życie i twórczość autora „Procesu”. W tym sensie „Franz Kafka” nie jest tylko filmem biograficznym, to manifest artystyczny, przypomnienie, że sztuka musi wyprzedzać swoją epokę. Reżyserka wyraźnie apeluje też do filmowców: potrzebujemy kina podejmującego ryzyko formalne, które znajdzie język docierający do nowych pokoleń wychowanych na mediach społecznościowych i sztucznej inteligencji.

Bez wątpienia udało się to Emi Buchwald, debiutującej reżyserce, w „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” (m.in. nagroda za reżyserię, za najlepszą drugoplanową rolę dla Karoliny Rzepy i Złoty Pazur). O tym subtelnym, intymnym filmie, ale nie mniej ważnym, docierającym do milenialsów i zetek, dyskutowano najmocniej na festiwalu w Gdyni. Buchwald mówi o radykalności wyrażanej nie w wielkich gestach, lecz we wrażliwości. Proponuje kino zakorzenione w mikrohistoriach, w kruchych relacjach między rodzeństwem, w obserwacji codzienności. Wygrywa za sprawą autentyczności.

Zaskakujące werdykty

Nie inaczej jest w przypadku laureata Złotych Lwów i Nagrody Publiczności — filmu „Ministranci” Piotra Domalewskiego (w kinach od 21 listopada). Tutaj zaskoczenie, bo nieczęsto zdarza się, że wybór widzów pokrywa się z decyzją jurorów. Piotr Domalewski snuje opowieść ciepłą, intymną i na wskroś ludzką. Jego bohaterowie, chłopcy w białych komżach (reżyser sam przez 12 lat był ministrantem), zamiast podążać za dyscypliną instytucji Kościoła, zakładają raperski gang. Pragną naprawić ich małą ojczyznę. To historia prosta, ale nie naiwna; zabawna, wzruszająca w wymowie. Domalewski unika moralizowania, dlatego „Ministranci” emanują szczerością, a ich rdzeniem jest wiara w dobro tego świata, wciąż możliwe do uratowania.

Z kolei jedno z najgłośniejszych wydarzeń roku, czyli premiera „Chopin, Chopin!” Michała Kwiecińskiego, jednego z najdroższych polskich filmów w historii (w kinach od 10 października), przyjęto ambiwalentnie. To produkcja rzetelnie zrealizowana: dopracowane kostiumy, imponująca scenografia, perfekcyjna forma. Genialna rola Eryka Kulma w roli Chopina, rozdartego między chorobą a pragnieniem życia, miłości i muzyki. A jednak pod błyszczącą oprawą brakuje tego, czego wielu oczekiwało: emocjonalnego drżenia, iskry, która rozpala i zostaje z widzem na długo.

Na drugim biegunie znalazł się „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego (w kinach od 7 listopada). Reżyser wraca do swoich najmocniejszych tematów, rodzinnych dramatów i przemocy, tym razem opowiedzianych w nielinearnej konstrukcji, gdzie każda historia jawi się jako niepełna, a prawda jest trudna do uchwycenia. To kino, które polaryzuje: dla jednych boleśnie mocne i przejmujące, dla innych powtarzające znane chwyty twórcy. Jednak jedno pozostaje bezsporne, filmu „Dom dobry” nie powinno się ignorować. W mojej ocenie, dzięki znakomitym rolom Agaty Turkot i Tomasza Schuchardta oraz sprawnej reżyserii film Smarzowskiego zostawia trwały ślad. W Gdyni został niesłusznie pominięty, lecz to widzowie przesądzą, czy zyska należne mu uznanie.

Debiutanci rządzą

Tegoroczny festiwal pokazał wyraźnie, że w polskim kinie nie wystarczy już wielkie nazwisko ani doniosły temat. Widzowie coraz mocniej domagają się filmów, które nie tylko opowiadają o ważnych sprawach, lecz przede wszystkim dają poczuć. Widać to szczególnie w rosnącej roli kina gatunkowego. To ono najlepiej potrafi mówić językiem trafiającym do widzów, sugestywnym, wolnym od sztuczności. O Złote Lwy walczyły więc filmy, które jeszcze niedawno trudno byłoby sobie wyobrazić w głównym konkursie: „LARP. Miłość, trolle i inne questy” Kordiana Kądzieli (w kinach od 17 października), mądra komedia przygodowa o nieudaczniku odnajdującym sens życia w świecie gier fabularnych, czy „Życie dla początkujących” Pawła Podolskiego (w kinach od 24 października), debiutancka, kampowa opowieść o wampirzycy z domu spokojnej starości, która bawi absurdem, a jednocześnie dotyka tematów śmierci i samotności. Obok nich mocno wybrzmiał „Brat” Macieja Sobieszczańskiego, czyli kameralny dramat o sile rodziny. Nie bez powodu nagroda dla najlepszej aktorki trafiła do Matyldy Giegżno za rolę w „Światłoczułej” Tadeusza Śliwy, melodramacie skrojonym pod szeroką publiczność, gatunku, którego polskie kino tak długo unikało.

Dziś najmocniejszy głos w polskim kinie nie należy już do mistrzów, tylko do debiutantów. To młodzi reżyserzy i reżyserki przejęli scenę, mówiąc językiem, którego starsze pokolenie wciąż nie chce albo po prostu nie potrafi zrozumieć. Jedni wciąż grzebią się w wielkich narracjach, opowiadają o sobie, budują monumentalne pomniki własnej przeszłości. Drudzy, młodsi, kierują kamerę na to, co naprawdę nas dotyczy: na emocje i relacje. I choć między tymi pokoleniami istnieje przepaść, to właśnie ona otwiera dziś kino na nowe możliwości.

Weźmy choćby nagrodzony za najlepszy debiut reżyserski oraz wyjątkowy wkład artystyczny prezentowany w sekcji Perspektywy „Północ/Południe” w reżyserii Sebastiana Pańczyka (jesienią w serwisie streamingowym Canal+), gdzie zamiast linearnie opowiedzianej fabuły dostajemy muzyczno-filmowy kolaż pulsujący w rytmie współczesnej wrażliwości młodzieży. Głównym bohaterem i narratorem jest sam Quebonafide, wracający do kluczowych momentów kariery i otwarcie mówiący o własnych zmaganiach z chorobą afektywną dwubiegunową, a jego sztuka staje się sposobem na przepracowanie doświadczeń. Całość dopełniają specjalnie skomponowane na potrzeby filmu utwory, nadając projektowi charakter nie tylko artystycznego wyznania, ale i szczerego świadectwa.

I są jeszcze nowe twarze: objawienia aktorskie. Źródłem prawdy w „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” okazuje się całe filmowe rodzeństwo. Karolina Rzepa (nagrodzona w Gdyni za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą) znakomicie wciela się w najstarszą z sióstr, dźwigającą odpowiedzialność za młodszych. Tymoteusz Rożynek, znany szerzej jako raper Szczyl, wnosi na ekran wrażliwość. Pierwsze skrzypce gra jednak Bartłomiej Deklewa, znany m.in. z serialu „Absolutni debiutanci”. W filmie Buchwald jego Benek miota się z własnymi lękami, nie umiejąc pogodzić się z życiowymi zmianami.

Ale to niejedyne odkrycia festiwalu. Magdalena Maścianica w „Życiu dla początkujących” uczyniła ze swojej bohaterki, wampirzycy, postać głęboko ludzką. Agata Turkot w „Domu dobrym” za sprawą psychologicznej precyzji w budowaniu roli pokazała spektrum emocji od radości do traumy. A Filip Zaręba, błyskotliwy debiutant z „LARP. Miłość, trolle i inne questy”, urzekł połączeniem męskości z chłopięcością (aktor zagrał też w drugim sezonie „1670”). Wszyscy oni razem dają obraz nowej fali aktorstwa empatycznego.

Festiwal różnic

Jubileuszowy 50. FPFF ujawnił głębokie pęknięcie między pokoleniami. Starsi wciąż wierzą w wagę tematów i własne doświadczenia, mierzą się z historią, polityką, wielkimi traumami, ale często gubią w tym emocję, której publiczność zawsze najbardziej pragnie. Młodsi idą w przeciwną stronę: skupiają się na relacjach rodzinnych, intymnych gestach i szczerości, budując kino bliskie codzienności. Ta różnica języków nie jest przypadkiem, to odbicie rzeczywistości, w której jedni patrzą na siebie, a drudzy próbują zrozumieć tych obok.

Bez gatunkowości kino nie ma dziś szans na prawdziwy dialog z publicznością. Od melodramatu („Światłoczuła”), przez komediodramat („Ministranci”) po campową groteskę („Życie dla początkujących”) i eksperyment muzyczny („Północ/Południe”) to właśnie tam pojawiła się energia. Debiutanci nie boją się mieszać konwencji, łączyć dokumentu z musicalem czy horroru z komedią romantyczną. I nie boją się ujawniać skrajnych emocji, które starsi często chowają za fasadą powagi. „Chciałabym, żeby polskie kino było radykalne” — mówiła w Gdyni Emi Buchwald. Radykalność ma dziś różne oblicza: formalne („Franz Kafka”), tematyczne („Dom dobry”) i emocjonalne („Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”). Pytanie, czy polskie kino pójdzie dalej tą drogą, zależy od odwagi twórców, wytrwałości producentów i gotowości widzów. Jubileusz był celebracją, ale może okazać się też początkiem nowego rozdania, jeśli młodzi dostaną szansę, by mówić własnym językiem.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Słynny historyk: myślałem, że Polska będzie w tej sprawie pionierem, ale jest inaczej

Słynny historyk: myślałem, że Polska będzie w tej sprawie pionierem, ale jest inaczej

Zapewnia o swojej niewinności, w więzieniu spędził ponad 21 lat. „Prawdziwa walka zaczyna się dopiero teraz”

Zapewnia o swojej niewinności, w więzieniu spędził ponad 21 lat. „Prawdziwa walka zaczyna się dopiero teraz”

To o nich biją się politycy. Kim w Polsce jest milcząca większość?

To o nich biją się politycy. Kim w Polsce jest milcząca większość?

Jagoda ma 20 lat i czuje, że musi zarabiać kilkanaście tysięcy. „Tym jesteśmy karmieni”

Jagoda ma 20 lat i czuje, że musi zarabiać kilkanaście tysięcy. „Tym jesteśmy karmieni”

To jedno z najdziwniejszych zwierząt. Jest niemal niezniszczalne

To jedno z najdziwniejszych zwierząt. Jest niemal niezniszczalne

Zaskakujące kulisy ugody w PiS. Zaczęło się przed kolacją u Bielana

Zaskakujące kulisy ugody w PiS. Zaczęło się przed kolacją u Bielana

Boom na globalne inwestycje. Polacy wychodzą na światowe rynki

Boom na globalne inwestycje. Polacy wychodzą na światowe rynki

Eryk ma 23 lata i niewiele do powiedzenia. Marta: ale w łóżku wymiata

Eryk ma 23 lata i niewiele do powiedzenia. Marta: ale w łóżku wymiata

Ile będzie kosztował bilet na kolej dużych prędkości? „To nie ma być pociąg dla bogatych”

Ile będzie kosztował bilet na kolej dużych prędkości? „To nie ma być pociąg dla bogatych”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Izrael chce do UE. Jasne stanowisko Macrona, postawił granicę

Izrael chce do UE. Jasne stanowisko Macrona, postawił granicę

22 kwietnia, 2026
MSZ Izraela krytycznie o Konradzie Berkowiczu. Polityk z ripostą

MSZ Izraela krytycznie o Konradzie Berkowiczu. Polityk z ripostą

22 kwietnia, 2026
Jak i gdzie podzielić majątek po rozwodzie? Co jest wspólne a co osobiste – Biznes Wprost

Jak i gdzie podzielić majątek po rozwodzie? Co jest wspólne a co osobiste – Biznes Wprost

21 kwietnia, 2026
Jaskinia Stajnia. Odkryli szczątki neandertalczyków, Mają około 100 tys. lat

Jaskinia Stajnia. Odkryli szczątki neandertalczyków, Mają około 100 tys. lat

21 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Naddniestrze. Rosja reaguje na ruch Mołdawii, „będą miały negatywne konsekwencje”

Naddniestrze. Rosja reaguje na ruch Mołdawii, „będą miały negatywne konsekwencje”

21 kwietnia, 2026
Morawiecki i Kaczyński na ustach PiS. Wszystko przez jedno zdjęcie

Morawiecki i Kaczyński na ustach PiS. Wszystko przez jedno zdjęcie

21 kwietnia, 2026
CBA wkroczyło do resortu klimatu. Interesuje się dokumentacją „Czystego Powietrza” od 2021 – Biznes Wprost

CBA wkroczyło do resortu klimatu. Interesuje się dokumentacją „Czystego Powietrza” od 2021 – Biznes Wprost

21 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.