Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Francja. Lotniskowiec płynie w stronę Zatoki Perskiej, Macron zdecydował

Francja. Lotniskowiec płynie w stronę Zatoki Perskiej, Macron zdecydował

4 marca, 2026
Konflikt na Bliskim Wschodzi. Zełenski zapowiada wsparcie i stawia warunki

Konflikt na Bliskim Wschodzi. Zełenski zapowiada wsparcie i stawia warunki

4 marca, 2026
Niemcy. Obywatele Unii Europejskiej chcą wyjechać. Skarżą się też Polacy

Niemcy. Obywatele Unii Europejskiej chcą wyjechać. Skarżą się też Polacy

4 marca, 2026
Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”

Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”

4 marca, 2026
Wojna w Iranie. Media: Wybrano następcę Alego Chameneiego

Wojna w Iranie. Media: Wybrano następcę Alego Chameneiego

4 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Francja. Lotniskowiec płynie w stronę Zatoki Perskiej, Macron zdecydował
  • Konflikt na Bliskim Wschodzi. Zełenski zapowiada wsparcie i stawia warunki
  • Niemcy. Obywatele Unii Europejskiej chcą wyjechać. Skarżą się też Polacy
  • Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”
  • Wojna w Iranie. Media: Wybrano następcę Alego Chameneiego
  • Polski film, który kosztował ułamek hollywoodzkiego budżetu, ale zachwycił świat
  • Bliski Wschód. Iran grozi atakiem na kolejne państwo
  • „Mieliśmy poczucie, że robimy coś prawdziwego”
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Nie wylali nawet fundamentów. Wtedy Ada zrozumiała, że jej pieniądze przepadły
Nie wylali nawet fundamentów. Wtedy Ada zrozumiała, że jej pieniądze przepadły
Aktualności

Nie wylali nawet fundamentów. Wtedy Ada zrozumiała, że jej pieniądze przepadły

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości13 października, 2025

W deweloperską piramidę finansową Hreit uwierzyło 2300 nabywców mieszkań i ponad 8300 inwestorów w całej Polsce. — Nic nie wskazywało, że to lipa — mówią oszukani.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

To miało być pierwsze mieszkanie dla jego nowej rodziny. Dla przyszłej żony i ich dzieci. Łukasz Mędyk kupił je jeszcze jako kawaler pod koniec 2023 r. 91 tys. zł wpłacił z własnej kieszeni, resztę z kredytu: 95 tys. Trzy pokoje na 60 m w łódzkiej dzielnicy Radogoszcz. Mieli się tam wprowadzić z narzeczoną pod koniec 2024 r.

Na wizualizacjach Apartamenty Łozowa wyglądały bardzo elegancko: białe bloki z balkonami, dookoła zieleń, małe stawy i rzeczka. Ceny przystępne, ale niebudzące niepokoju: 7,35 tys./mkw. z garażem i komórką (Mędyk: „Łódź to nie Warszawa”).

Mają się za ludzi rozsądnych, twardo stąpających po ziemi. On jest programistą, żona — dentystką. Zrobił research, za budowę odpowiadała spółka zależna wielkiej grupy kapitałowej Hreit, posiadającej kilkadziesiąt firm w całej Polsce. W mieście powstawały inne inwestycje tego dewelopera.

W kwietniu 2024 r. odezwała się do niego nieznana dziewczyna, szukała osób, które kupiły mieszkania w tej inwestycji, żeby wspólnie działać. Powiedziała, że budowy Hreitu w całej Polsce się nie spinają finansowo i wygląda to bardzo niedobrze. Ludzie mają harmonogramy z różnymi terminami na ten sam budynek, inwestorzy firmy mówią o problemach już od jakiegoś czasu.

Mędyk nie był w stanie przyjąć tego do wiadomości. Tłumaczył sobie, że to chwilowe kłopoty, nawet gdy już wiedział, że niedokończonych inwestycji Hreitu w całej Polsce jest dużo.

We wrześniu tego roku wziął ślub, a mieszkania wciąż nie miał. Na ul. Łozowej straszą fundamenty z rdzewiejącym uzbrojeniem, krzaki, kałuże i banery na płocie z hasłami reklamowymi: „Idealne miejsce do wypoczynku” i „Wygodna komunikacja”. Za nimi na żółtej tablicy dane budowy. Czasem tu bywa.

Dla dzieci

Budynek z mieszkaniem Elżbiety (personalia do wiadomości redakcji) już stoi. Biało-szaro-pomarańczowe bloki przy jednej z głównych arterii Nowego Dworu Mazowieckiego pod Warszawą. Co prawda lokale usługowe na parterze nie mają jeszcze okien, ale te mieszkalne, na wyższych piętrach, wyglądają na prawie skończone.

64-letnia Elżbieta trafiła w to miejsce w 2021 r. podczas jednej z wycieczek rowerowych. Urzekła ją pobliska plaża nad Narwią, siłownia pod nosem, sklepy, drogeria, blisko lotniska i trasy S7 nad morze. Osiedle Warszawska Sky wydawało jej się idealnym miejscem na aktywną i zarazem spokojną emeryturę. Dom, w którym mieszka obecnie, chciała sprzedać, a pieniądze przekazać czwórce dzieci.

— To one na tym wszystkim najbardziej ucierpią — przyznaje.

Nie może mieć do siebie pretensji. Dokładnie sprawdziła księgi wieczyste, plan zabudowy, informacje o deweloperze w sieci. Kredyt załatwiał jej znajomy agent ubezpieczeniowy, który też przeczesał firmę i nic złego nie znalazł.

— Nie miałam żadnych podstaw, żeby nie zaufać — mówi.

W 2023 r. miała cieszyć się mieszkaniem, ale budowa Warszawska Sky stanęła w martwym punkcie.

Na rozwód

— Nic, tylko wziąć sznurek i… — zawiesza głos zrozpaczona Grażyna Werner z Olsztyna.

W inwestycjach Hreit w Nowym Dworze Mazowieckim i Wrocławiu utopiła 69 tys. zł. Miała lokatę, oszczędności życia, szukała mieszkania, bo chciała się wyprowadzić od męża, przechodzili poważny kryzys. To było w sierpniu 2022 r.

Nie wie, jak doradca finansowy spółki Hreit dowiedział się o jej pieniądzach. Zaproponował jej atrakcyjne warunki, 9 proc. w skali roku, a na lokacie miała 6 proc. Specjalnie z Warszawy przyjechał do niej, żeby podpisać akt notarialny na udziały w spółce.

Na początku była zadowolona. Co kwartał dostawała przelewy odsetek — 2 tys. zł. W czerwcu 2024 r. nie przyszły żadne pieniądze. Zadzwoniła do nowego opiekuna w Hreit (stary zrezygnował z pracy). Do tej pory zapewnia ją, że będzie dobrze, firma musi przejść restrukturyzację.

Dowiedziała się, że poszkodowanych jest dużo więcej. Jakaś rodzina zainwestowała milion złotych, młoda inwestorka — 300 tys. zł, bo w pierwszych latach wszystko szło pięknie. To ludzie w różnym wieku i w różnej sytuacji życiowej. Zrzeszają się w Stowarzyszeniu Wierzycieli Hreit. Zapłaciła składkę, uczestniczy w grupach na Facebooku i WhatsAppie. Dzięki temu czuje, że nie jest sama.

— Koło mnie w Olsztynie budują blok, prawie codziennie patrzę na tę budowę. Wie pani, co ja przeżywam? — przyznaje. Nadal mieszka z mężem.

Areszt

Hreit (obecnie HRE Investments), grupa dewelopersko-inwestycyjna, prowadziła projekty mieszkaniowe w różnych miastach Polski, m.in. w Łodzi, Krakowie, Rzeszowie, Nowym Dworze Mazowieckim, Oświęcimiu, Rudzie Śląskiej, Opolu, Wrocławiu, Warszawie, Rumi, Pruszczu Gdańskim, Sosnowcu, Gliwicach oraz Katowicach.

Od 2023 r. jest w centrum śledztwa prokuratury w związku z podejrzeniami oszustw wobec nabywców mieszkań i inwestorów, a także nieprawidłowości finansowych.

W lipcu tego roku sąd umorzył przyspieszone postępowanie układowe spółki ze względu na brak szans na restrukturyzację i ustanowił tymczasowego nadzorcę majątku — firmę restrukturyzacyjną Rymarz Zdort Maruta Kubiczek.

We wrześniu Prokuratura Okręgowa w Łodzi, która prowadzi śledztwo na zlecenie Prokuratury Krajowej, aresztowała prezesa spółki Michała S. Jak przekazuje komisarz Edyta Machnik z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, należał do grupy osób, która zakładała spółki „odpowiedzialne rzekomo za budowę osiedli mieszkaniowych”. Spółki te oferowały inwestorom udziały oraz oprocentowany zysk, a także możliwość zakupu domów i mieszkań w inwestycjach, które miały być realizowane. W rzeczywistości pieniądze od inwestorów i osób wpłacających środki na przyszłe mieszkania były przeznaczane na inne cele, a prace budowlane pozostawały na wczesnym etapie i nie były zgodne z deklarowanym harmonogramem.

Bajera

— Nie wiem, jak to się stało, że mama zainwestowała tyle kasy w mieszkania. Podobno skusił ją jakiś doradca — opowiada Marcin Cembruch z Łodzi. — Ja byłem wtedy za granicą w pracy. Chwaliła się, że co kwartał przychodzą jej pieniądze na konto, ale myślałem, że to z banku. Mama załamała się, gdy przestała otrzymywać obiecane środki. Zachorowała na nowotwór pęcherzyka żółciowego i w ciągu miesiąca zmarła — mówi.

Tuż przed śmiercią chora pani Krystyna, rocznik 1953, emerytowana księgowa, chciała wycofać pieniądze z Hreit, ale doradca powiedział jej, że to niemożliwe, musi poczekać jakiś czas. Po pogrzebie ten sam człowiek skontaktował się z Marcinem. Obiecywał zwrot pieniędzy, pod warunkiem że syn przepisze na siebie umowę, pomagał przy formalnościach związanych z dziedziczeniem aktów własności.

— Bajerę miał niezłą: „Proszę się nie martwić, proszę pana, pieniądze będą, trzeba czasu”. A że ja prosty chłopak jestem, to się zgodziłem. Szkoda mi było machnąć ręką na 200 tys. zł, które mi się należą po mamie. Bardzo by mi się przydały do podreperowania zdrowia.

Żyje z renty chorobowej i pracy sanitariusza. Kilka lat temu podczas pobytu w szpitalu zarażono go gronkowcem, do organizmu wdała się sepsa i martwica. Po pięciu latach procesów sądowych dostał odszkodowanie, ale co z tego? Nadal ma problemy z nogą, otwierają mu się rany i nie może normalnie funkcjonować.

— Żeby chociaż 50 tys. udało się odzyskać… — mówi.

Haczyk

Green City na wrocławskich Bieńkowicach, blisko parku, dworca, atrakcyjna cena: 11 tys. za metr kwadratowy. Ada Szynczewska, 28-letnia specjalistka od zasobów ludzkich, zainteresowała się tą inwestycją w listopadzie 2023 r. Zależało jej, żeby jak najszybciej znaleźć mieszkanie, bo chciała skorzystać z rządowego programu 2 proc. na pierwsze mieszkanie, który trwał do końca roku.

Deweloper niczego nie utrudniał, wręcz pomagał. Zapłaciła 5 tys. opłaty rezerwacyjnej. Udało się. 15 grudnia podpisała akt notarialny na swoje pierwsze 39-metrowe M-2 i czekała, aż budowa ruszy.

Na razie mieszkała u dziadka. Z jej oszczędności do kasy Hreit poszło 45 tys. zł, z banku — ponad 116 tys. zł. Na początku widziała ekipę na budowie, co ją uspokajało. Od lipca 2024 r. w Green City nic się nie działo. Nie wylali nawet fundamentów.

Wtedy zrozumiała, że deweloper używał tego rządowego programu jako haczyka do łowienia naiwnych. Dowiedziała się pocztą pantoflową, że celowo przed 1 lipca 2022 r. rozpoczął podpisywanie umów ze „słupami”, czyli osobami, które w rzeczywistości nie kupowały mieszkań, a jedynie figurowały w dokumentach. Dzięki temu nie obejmowała go nowa ustawa deweloperska ani Deweloperski Fundusz Gwarancyjny, który mógłby chronić klientów.

W stylu japandi

Ada się nie załamała, choć jest zablokowana hipoteką, a nowego kredytu bank jej nie da. Mówi: — Pewnie nie uda mi się odzyskać tych utopionych pieniędzy, ale jestem młoda, jeszcze zdążę się dorobić. Mam dobrą pracę. Gorzej mają ci w wieku emerytalnym albo w trudnej sytuacji materialnej, rodziny, którym urodziły się dzieci.

Co miesiąc spłaca 1100 zł odsetek i nie ma opcji, żeby jakikolwiek bank dał jej kredyt na kolejne mieszkanie. Gdyby deweloper oddał jej pieniądze, mogłoby się udać, ale od klientów z innych inwestycji wie, że nie ma na to większych szans. Deweloper nie dysponuje żadnymi pieniędzmi.

— Mam pretensje do państwa, że nam nie pomaga. Na wybory kopertowe, które się nie odbyły, wygospodarowano miliardy, a obywatelom na zapewnienie podstawowego prawa, jakim jest mieszkanie, nie są w stanie. Mogliby dołożyć brakujące środki na dokończenie budów — mówi. Uważa, że rządzący powinni zakazać sprzedawania „dziur w ziemi”, żeby zapobiegać takim sytuacjom. Jak miało wyglądać jej wymarzone mieszkanie? Wszystko w drewnie i bieli, w stylu japandi, skandynawski minimalizm i japońska filozofia: światło, naturalne tekstury, zrównoważone kolory.

Za późno?

Łukasz Mędyk uważa, że policja i prokuratura robią, co mogą. Zbierają dowody, wysłuchują historii, czasem płaczu i zwierzeń. — Staramy się wesprzeć ich pracę, bo to w naszym interesie. Na własną rękę szukamy kolejnych ofiar, wymieniamy się pomysłami, nagłaśniamy sprawę w mediach, kontaktujemy się z nowym zarządcą, który daje nam nadzieję na rozwiązanie naszych problemów.

— Jeśli chodzi o mój przypadek, jestem optymistą. Trochę to potrwa, ale wierzę, że po przejęciu budowy od dłużnika uda się znaleźć nowego inwestora. Spółka zależna Łozowa 48 nie jest zadłużona. Ma 3 ha gruntu i sprzedane 10 proc. mieszkań, jej przejęcie może się komuś opłacać — mówi. Jest pewien, że w końcu tam zamieszka.

Pani Elżbieta, nabywczyni mieszkania w Warszawska Sky w Nowym Dworze Mazowieckim, już nikomu nie ufa. — Jaką mam pewność, że nowy inwestor też nas nie oszuka? — pyta. Nie rozumie, dlaczego państwo nie zadziałało wcześniej, nie ostrzegło inwestorów i nabywców, kiedy już było wiadomo, w jakim kierunku zmierzają spółki związane z Hreit.

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie śledztwo w sprawie Hreit trwało od 2023 r. i prawie nic się w nim nie działo, ruszyło dopiero w Łodzi pod kierunkiem prokuratora Pawła Jasiaka, który utworzył specjalną grupę śledczą.

— Ja już się z tym pogodziłam: nie mam mieszkania ani pieniędzy — mówi rozgoryczona Elżbieta. Na emeryturę nie przejdzie. Co miesiąc musi płacić 2 tys. zł raty kredytu.

— Bierzemy sprawy w swoje ręce, bo mamy szansę skończyć naszą inwestycję — zapewnia Zuzanna Putkowska, prezeska Stowarzyszenia Nabywców Warszawska Sky 1. Mówi, że w ich przedsięwzięciu są jeszcze lokale na sprzedaż, a na rachunku powierniczym spółki środki do zagospodarowania. Ile? Dowiedzą się, gdy w miejsce dewelopera uda im się wprowadzić nowego zarządcę. Ten powinien przeprowadzić dokładną analizę sytuacji majątkowej spółki i określić, na czym stoją.

Budowa ukończona jest w ok. 85 proc. Reszta to roboty wykończeniowe do stanu deweloperskiego i zagospodarowanie terenu. Brakuje też podłączeń do mediów: wody i ciepła, ale tu liczą na dobrą współpracę z miastem. — W naszym stowarzyszeniu działa 200 osób. Historie są tragiczne, ludzie — załamani i upokorzeni tą sytuacją, ale jednocześnie zdeterminowani, żeby jak najszybciej wprowadzić się do mieszkań — mówi Putkowska.

Prezes się nie przyznaje

Policja i prokuratura prowadzą przesłuchania i szacują dokładną liczbę pokrzywdzonych oraz wielkość strat w całej grupie kapitałowej. Łączna kwota szkody może wynosić pomiędzy 2 a 3 mld zł. Sprawa dotyczy 2300 nabywców mieszkań i ponad 8300 inwestorów w całej Polsce.

Prezes Michał S. nie przyznaje się do postawionych mu zarzutów. Spółka HRE Investments (dawny Hreit) pod jego zarządem podkreślała, że ma plan restrukturyzacyjny, a medialne doniesienia o „dziurach finansowych” nazywała uproszczeniami. O trudności obwiniała sytuację makroekonomiczną. Zdaniem firmy takie same problemy dotknęły całą branżę deweloperską, a nie tylko ich projekty. Wstępny plan restrukturyzacyjny, o którym mówi nowy zarządca, spółka RZMK Restructuring, zakłada pozyskanie pokaźnych środków do końca 2027 r. poprzez sprzedaż części gruntów i nieruchomości oraz dokończenie projektów deweloperskich już rozpoczętych i realizację planowanych inwestycji. Przede wszystkim chodzi o ochronę wierzycieli: nabywców mieszkań, inwestorów, podwykonawców — słyszymy.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
42

12.10.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”

Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”

Polski film, który kosztował ułamek hollywoodzkiego budżetu, ale zachwycił świat

Polski film, który kosztował ułamek hollywoodzkiego budżetu, ale zachwycił świat

„Mieliśmy poczucie, że robimy coś prawdziwego”

„Mieliśmy poczucie, że robimy coś prawdziwego”

Utknął  na lotnisku w Katarze. „Co jakiś czas zdarzają się wybuchy na niebie”

Utknął na lotnisku w Katarze. „Co jakiś czas zdarzają się wybuchy na niebie”

Krokodyle łzy Donalda Tuska. Oby premier był w stanie odczytać ten sygnał [OPINIA]

Krokodyle łzy Donalda Tuska. Oby premier był w stanie odczytać ten sygnał [OPINIA]

Co atak na Iran oznacza dla Polski? Oto pięć wniosków. Pawlicki: nowa Jałta jest dziś możliwa

Co atak na Iran oznacza dla Polski? Oto pięć wniosków. Pawlicki: nowa Jałta jest dziś możliwa

Szadkowski: polscy influencerzy w Dubaju dostali „przekaz dnia”? Wpisy są zbyt podobne

Szadkowski: polscy influencerzy w Dubaju dostali „przekaz dnia”? Wpisy są zbyt podobne

Marii Teresie coraz trudniej wytrzymać z mężem. Więc nikomu nie pozwala podawać mu leków

Marii Teresie coraz trudniej wytrzymać z mężem. Więc nikomu nie pozwala podawać mu leków

„Doktryna mozaiki”. Dzięki tej strategii reżim w Iranie może przetrwać [ANALIZA]

„Doktryna mozaiki”. Dzięki tej strategii reżim w Iranie może przetrwać [ANALIZA]

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Konflikt na Bliskim Wschodzi. Zełenski zapowiada wsparcie i stawia warunki

Konflikt na Bliskim Wschodzi. Zełenski zapowiada wsparcie i stawia warunki

4 marca, 2026
Niemcy. Obywatele Unii Europejskiej chcą wyjechać. Skarżą się też Polacy

Niemcy. Obywatele Unii Europejskiej chcą wyjechać. Skarżą się też Polacy

4 marca, 2026
Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”

Jaki był Andrzej Wajda? „Mieliśmy syndrom porzuconej kochanki”

4 marca, 2026
Wojna w Iranie. Media: Wybrano następcę Alego Chameneiego

Wojna w Iranie. Media: Wybrano następcę Alego Chameneiego

4 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Polski film, który kosztował ułamek hollywoodzkiego budżetu, ale zachwycił świat

Polski film, który kosztował ułamek hollywoodzkiego budżetu, ale zachwycił świat

4 marca, 2026
Bliski Wschód. Iran grozi atakiem na kolejne państwo

Bliski Wschód. Iran grozi atakiem na kolejne państwo

3 marca, 2026
„Mieliśmy poczucie, że robimy coś prawdziwego”

„Mieliśmy poczucie, że robimy coś prawdziwego”

3 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.