Portal Times of Israel pisze, że do ataku sił izraelskich w Strefie Gazy doszło w odpowiedzi na wrogie działanie Hamasu.
Kilku palestyńskich terrorystów miało otworzyć ogień do przebywających w bazie Rafah żołnierzy. W strzelaninie nikt nie odniósł obrażeń.
„To skłoniło Siły Obronne Izraela do przeprowadzenia nalotów na ten obszar” – zaznaczono w publikacji.
Informacje o sytuacji w spornym regionie otrzymują na bieżąco premier Binjamin Netanjahu oraz minister obrony Jisra’el Kac. „Trwa telefoniczna ocena sytuacji między premierem, szefem resortu obrony i wysokimi rangą urzędnikami Izraela w sprawie reakcji armii i kontynuacji działań w Strefie Gazy” – relacjonują media.
Armia Izraela na razie nie wydała stanowiska w tej sprawie.
Szczyt przywódców w Szarm el-Szejk. Ogłoszono pokój na Bliskim Wschodzie
Jeśli doniesienia mediów się potwierdzą, oznacza to, że faktycznie doszło do złamania zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie. Gwarantem zaprzestania walk był m.in. amerykański prezydent Donald Trump oraz przywódcy Egiptu i Kataru.
Stosowne dokumenty podpisano 13 października podczas spotkania polityków w egipskim Szarm el-Szejk.
„Szczyt ma na celu zakończenie wojny w Strefie Gazy, wzmocnienie wysiłków (pokojowych – red.) na Bliskim Wschodzie i otwarcie nowego etapu bezpieczeństwa i stabilności regionalnej” – tłumaczył rzecznik egipskiego prezydenta Mohamed Ibrahim Abdel Khaleq El-Shennawy.
Źródło: Times of Israel














