W skrócie
-
Pracownik Huty Częstochowa wpadł do kadzi używanej do przetapiania stali, gdzie temperatura przekraczała 1000°C.
-
Policja i prokuratura prowadzą śledztwo w celu ustalenia przyczyn i okoliczności tragedii, a załoga huty została objęta pomocą psychologiczną.
-
Trwają także analizy dotyczące przestrzegania zasad BHP w zakładzie, który niedawno wznowił działalność po dłuższej przerwie.
– Po godz. 9 na terenie jednej z firm w Częstochowie odkryto ciało 37-letniego mężczyzny. Ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że wpadł do kadzi z płynną stalą – przekazała oficer prasowa lokalnej komendy.
Na etapie późniejszych oględzin miejsca zdarzenia stwierdzono, że zbiornik w chwili wypadku był opróżniony. Wiadomo jednak, że temperatura w nim osiągała wartość zagrażającą życiu. Temperatura w takiej kadzi może osiągać ponad 1000 st. C.
Huta Częstochowa. Śmierć 37-latka w pracy
– Będziemy wyjaśniać, w jaki sposób doszło do tej tragedii. Na miejscu pracują policjanci i prokurator. Zabezpieczamy wszystkie ślady, zbieramy materiał dowodowy, dlatego na razie te informacje są podstawowe – poinformowała w rozmowie z Interią podkom. Poznańska.
Aktualnie nie wiadomo, jakie prace wykonywał mężczyzna i w jakich okolicznościach doszło do jego śmierci. Informacje te będą dostępne dopiero w późniejszej fazie prokuratorskiego śledztwa.
– Na razie jest zbyt wcześnie, by podawać szczegóły. Trwa ustalanie wszystkich okoliczności. Na miejscu jest policja i prokurator. Załoga została otoczona pomocą psychologiczną – przekazał PAP Michał Łyczak, rzecznik prasowy spółki Węglokoks, która dzierżawi majątek Huty Częstochowa.
Huta Częstochowa na początku roku wznowiła działalność
Analiza może być prowadzona także pod kątem przestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie. Huta Częstochowa na początku bieżącego roku wznowiła działalność po ponad rocznej przerwie.
Huta jest zakładem produkującym stal i produkty stalowe. Wykorzystuje się je m.in. w przemyśle obronnym i budownictwie.













