Przypomnijmy, że mecz Szachtar Donieck – Legia Warszawa, ze względu na sytuację wojenną za naszą wschodnią granicą, odbywa się na stadionie Wisły Kraków. W małopolskiej stolicy nie zabrakło kibiców Legii Warszawa. Wiele wskazuje jednak na to, że grupa 1,5 tysiąca fanów stołecznego klubu nie wejdzie na trybunę gości.
Powód? Zakaz wniesienia flagi z hasłem „Wołyń – Pamiętamy”, która została odebrana, jako tzw. zakazany symbol.
„To skandal. Bez tej flagi nie wchodzimy, to oczywiste” – czytamy we wpisie na Instagramie na profilu nieznanisprawcy_ultras.
Czy kibice ostatecznie pojawią się na trybunach? Tego nie można wykluczyć, tyle tylko, że bez wspomnianego transparentu.
Liga Konferencji UEFA: Szachtar Donieck – Legia Warszawa w Krakowie
Na czwartkowe spotkanie sprzedano łącznie w okolicach 14 tysięcy wejściówek. Nie można zatem mówić o ścisku na trybunach stadionu Wisły Kraków. Nie ulega jednak kwestii, że spotkanie zapowiada się ciekawie pod wieloma kwestiami. Przede wszystkim ze względu na zamieszanie z ostatnich kilku dni w obozie warszawskim. Trener Edward Iordanescu miał bowiem oddać się do dyspozycji zarządu, wysyłając niemal jasny sygnał, że nie widzi rozwiązania wyjścia z dołka, w którym znalazła się obecnie Legia.
Ostatecznie rumuński szkoleniowiec zasiadł na ławce trenerskiej w meczu przeciwko Szachtarowi. Podobnie powinno być również podczas hitu w PKO BP Ekstraklasie, gdzie Legia podejmie na swoim terenie Lech Poznań. Wydaje się jednak, że dni Iordanescu w stołecznym klubie są policzone i to tylko kwestia czasu, kiedy drogi Rumuna i Legii po prostu się rozejdą. Warszawianie muszą się jednak skupić nad dalszą walką o bezcenne punkty, czy to w europejskich pucharach, czy też krajowych rozgrywkach.















