W skrócie
-
Viktor Orban zapowiedział, że Węgry szukają sposobów na obejście amerykańskich sankcji na rosyjskie firmy naftowe.
-
Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Rosnieft, Łukoil i ich spółki zależne, co stanowi poważny problem dla uzależnionych od rosyjskiej ropy Węgier.
-
Kreml stanowczo zareagował na restrykcje USA i decyzje UE, grożąc poważnymi konsekwencjami.
O tym, że Budapeszt będzie chciał uniknąć bolesnych konsekwencji nałożenia na rosyjskich gigantów naftowych amerykańskich sankcji Orban mówił w piątkowym wywiadzie dla Radia Kossuth.
– Pracujemy nad znalezieniem sposobu na ominięcie sankcji USA wobec rosyjskich firm naftowych – przekazał.
Jak dodał, na ten temat rozmawiał już z węgierską spółką naftowo-gazową MOL.
USA nakładają sankcje na rosyjskie koncerny. Budapeszt ma kłopoty
Restrykcje nałożone przez Departament Skarbu USA dotyczą nie tylko Rosnieftu i Łukoilu, ale też 34 spółek zależnych obu koncernów. Rosnieft to największy producent ropy w Rosji, odpowiadający za niemal połowę krajowej produkcji tego surowca, co stanowi sześć procent światowego wydobycia.
Eksperci szacują, że Węgry mogą wkrótce znaleźć się pod dużą presją, gdyż Rosnieft jest obecny w tym kraju właśnie poprzez wspomniany MOL, a Łukoil ma tam niewielką sieć stacji paliw, działającą najprawdopodobniej w oparciu o zasady związane z już wprowadzonymi sankcjami.
Budapeszt od wielu lat jest silnie uzależniony od rosyjskiej ropy, co utrudnia mu całkowite zerwanie współpracy z Rosją. Właśnie dlatego Viktor Orban starł się ostatnio z szefem MSZ Polski Radosławem Sikorskim.
W jednym z wpisów na X Sikorski wyraził bowiem nadzieję na to, że Ukraińcy zniszczą rurociąg dostarczający na Węgry rosyjską ropę. W odpowiedzi oburzony węgierski premier zarzucił polskiemu rządowi, że znajduje się „pod wpływem wojennej psychozy”.
Kreml oburzony decyzją Trumpa. Grozi konsekwencjami
Sankcje przeciwko rosyjskim koncernom i ich spółkom zależnym ogłoszone zostały w środę. Tego samego dnia prezydent USA Donald Trump poinformował, że na razie nie planuje spotkać się z Władimirem Putinem. Wcześniej twierdził, że do spotkania dojdzie wkrótce w Budapeszcie.
Jednocześnie 19. już pakiet sankcji wobec Rosji przyjęły kraje Unii Europejskiej. Rada UE zatwierdziła decyzję o całkowitym wstrzymaniu importu gazu z Rosji od 1 stycznia 2028 r.
W reakcji na te wydarzenia Kreml oświadczył, że ostatnie działania Trumpa są niczym „akt wojny przeciwko Rosji”, a Europa działa tylko na swoją niekorzyść. Podkreślono przy tym, że działania Zachodu będą miały swoje konsekwencje, zaś cele Moskwy w Ukrainie „pozostają niezmienne”.
Źródło: Reuters, Interia













