Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w komunikacie opublikowanym na platformie X poinformowało, że „w związku z atakiem Federacji Rosyjskiej uderzającej na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej”
Jak czytamy „uruchomione zostały wszystkie dostępne siły i środki pozostające w jego dyspozycji”.
Poderwano polskie myśliwce. „Stan najwyższej gotowości”
„Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie i samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości” – poinformowało DORSZ.
Jak podkreślono, działania te mają charakter prewencyjny. Celem operacji jest zabezpieczenie polskiej przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do obszarów, które mogą być narażone na zagrożenie.
„Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w pełnej gotowości do natychmiastowej reakcji” – przekazano w komunikacie.
W związku z aktywnością lotnictwa decyzję wydała także Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
„Z powodu konieczności zapewnienia swobody operowania lotnictwa wojskowego lotniska w Radomiu i Lublinie zostały zamknięte na czas działań” – napisała PAŻP na platformie X.
PAŻP nie poinformowała na jaki czas zamknięte zostaną te lotniska.
Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot. Komunikat wojska
Z kolei w środę w komunikacie Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowano, że dyżurna para myśliwców MiG-29 „dokonała skutecznego przechwycenia, identyfikacji wizualnej oraz eskortowania z rejonu odpowiedzialności” rosyjskiego samolotu.
Sprecyzowano, że chodzi o rosyjski samolot Ił-20, który wykonywał lot nad Bałtykiem.
Maszyna realizowała misję rozpoznawczą w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, jednak bez złożonego planu lotu i z wyłączonym transponderem, co stanowi naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lotniczym.
Dowództwo podkreśliło, że rosyjski samolot nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej, a operacja przebiegła „zgodnie z procedurami NATO i bez zakłóceń”.
„Siły Zbrojne RP pozostają w stałej gotowości, by reagować na każde zagrożenie i chronić suwerenność polskiej przestrzeni powietrznej” – zapewniono wówczas.













