Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Strajk w Dino 25 kwietnia. Co czeka klientów sieci? – Biznes Wprost

Strajk w Dino 25 kwietnia. Co czeka klientów sieci? – Biznes Wprost

13 kwietnia, 2026
Poznań. List gończy za ojcem zmarłego niemowlęcia. To obywatel Gruzji

Poznań. List gończy za ojcem zmarłego niemowlęcia. To obywatel Gruzji

13 kwietnia, 2026
Sprawa Romanowskiego i Ziobry. Peter Magyar zapowiada

Sprawa Romanowskiego i Ziobry. Peter Magyar zapowiada

13 kwietnia, 2026
Sondaż. Większość Polaków za wydaniem Zbigniewa Ziobry Polsce

Sondaż. Większość Polaków za wydaniem Zbigniewa Ziobry Polsce

13 kwietnia, 2026
Reorganizacja w Lidlu. Sieć zlikwiduje do 550 stanowisk – Biznes Wprost

Reorganizacja w Lidlu. Sieć zlikwiduje do 550 stanowisk – Biznes Wprost

13 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Strajk w Dino 25 kwietnia. Co czeka klientów sieci? – Biznes Wprost
  • Poznań. List gończy za ojcem zmarłego niemowlęcia. To obywatel Gruzji
  • Sprawa Romanowskiego i Ziobry. Peter Magyar zapowiada
  • Sondaż. Większość Polaków za wydaniem Zbigniewa Ziobry Polsce
  • Reorganizacja w Lidlu. Sieć zlikwiduje do 550 stanowisk – Biznes Wprost
  • „Węgry są w tarapatach”. Magyar apeluje do prezydenta
  • Ustawa o prawach i obowiązkach ucznia. Co planuje resort Nowackiej?
  • Co 4. firma przyznała w tym roku podwyżki. To jeszcze nie koniec – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » „Diabli mi nadali być całą noc na tańcach i zaspałem”. Tak pisarze relacjonowali 11 listopada 1918 r.
„Diabli mi nadali być całą noc na tańcach i zaspałem”. Tak pisarze relacjonowali 11 listopada 1918 r.
Aktualności

„Diabli mi nadali być całą noc na tańcach i zaspałem”. Tak pisarze relacjonowali 11 listopada 1918 r.

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości11 listopada, 2025

„Najważniejsza rzecz, że Komendant w niedzielę rano wrócił. Diabli mi nadali być całą noc na tańcach i zaspałem. Teraz chociaż wiadomo, czego się trzymać” – pisał o 11 listopada Władysław Broniewski. Wspomnienia jego i innych pisarzy z jesieni 1918 r. to wspaniałe świadectwo Polski dźwigającej się z zaborczej niewoli, ale też listopadowego chaosu, który towarzyszył przemianom.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Listopad 1918 r. w Polsce. „Każda godzina coś przynosi. Co przyniesie noc?”

Początek listopada 1918 roku to istny korowód wydarzeń. Jeszcze 10 listopada 1918 roku, w niedzielę, Maria Dąbrowska notuje „Życie toczy się z trudnym do uwierzenia pośpiechem” i wymienia, nie mogąc się nadziwić. Wilhelm II abdykował. W Niemczech wybuchła rewolucja na wzór rosyjski. W Polsce proklamował się Rząd Tymczasowy.

„Dziś przyjechał Piłsudski. Teraz doprawdy cała w nim nadzieja. Dziś to dla niego czas próby… Gdy dawniej działał, mógł być jednak tylko zawsze igraszką wypadków, teraz może je w istocie ująć w swe ręce…” – notuje pisarka, mając na myśli przyjazd marszałka z Magdeburga.

Tempo wydarzeń jest tak duże, że gazety popołudniowe dodrukowują po dwa, trzy dodatki dziennie.

„Dziś na ulicach szalone wzburzenie. Podobno tłum Niemców jakichś zakłuł. Z Żydkami też była awantura. Wczoraj były trzy dodatki nadzwyczajne. Dziś – dwa. Każda godzina coś przynosi. Co przyniesie noc?” – zapisuje skrzętnie Dąbrowska.

Po nocy budzi pisarkę strzelanina. Rano, już we wczesnych godzinach, zaczyna się rozbrajanie niemieckich oficerów. Robią to wszyscy – nie tylko milicjanci, ale też zwykli przechodnie („masa broni – zauważa Dąbrowska – na pewno dostaje się esdekom, a nawet po prostu opryszkom”). Na ulicach kłębią się tłumy. „W tym wszystkim wstaje Polska. I nikt nie widzi, jak jest piękna. Nikt nie spostrzega w tym zgiełku” – zauważa pisarka.

„Ruch tramwajowy normalny. Wszędzie samochody z naszymi żołnierzami. Piłsudski rozczarował mnie. Witany przez tłum, powiedział z balkonu, że jest chory na gardło. Coś to w takiej chwili, w takiej chwili może kogo obchodzić” – odnotowuje z kronikarską pieczołowitością Dąbrowska (ale już w maju 1943 roku do tego fragmentu dopisze słowa: „A teraz mi się to właśnie podoba”).

Jej pogląd na zachowanie marszałka zresztą szybko ulega zmianie. Już 14 listopada, to jest w czwartek, późniejsza autorka „Nocy i dni”, relacjonuje:

„Dziś Rada Regencyjna oddała władzę w ręce Piłsudskiego, który stał się de facto dyktatorem narodu. Mianował premierem nowego gabinetu Daszyńskiego. Dotychczas wszystkie kroki i odezwy Piłsudskiego są nadzwyczaj mądre, pełne umiaru i zarazem stojące na wysokości wszelkiej miary, przechodzącej chwili. Daj Boże, aby okazał się nie tylko fetyszem narodu, ale istotnie jego sternikiem” – zapisuje Dąbrowska.

Dwa dni jak sto lat

W listopadzie 1918 roku nie tylko Maria Dąbrowska zdaje sobie sprawę, że czas jest historyczny. „Dwa dni = sto lat” – notuje w dzienniku Władysław Broniewski, wspominając, że od tempa wydarzeń, aż kręci się w głowie.

„Cały gmach ucisku, dławiący kraj przez lata, runął w ciągu jednego dnia… Zniknęła gdzieś ta pycha żołdacka pruska – żołnierze zrywają bączki cesarskie i noszą czerwone wstążki. Nastrój względem nich dość sympatyczny…” – zapisuje 11 listopada Broniewski, zaznaczając, że podniosłą atmosferę psują „niezmordowani poszukiwacze bolszewizmu”.

„Chcą wywołać nastroje pogromowe. Socjalistów wszystkich naturalnie kreuje się na Żydów. Podczas mego urzędowania wysłuchałem kilku denuncjacji na tzw. bolszewików. Baranie głowy!” – skrobie w dzienniku pisarz, sam przecież zadeklarowany socjalista przyznając, że na mieście ciągle bywa niespokojnie.

„Piszę przy akompaniamencie strzałów na Bielańskiej. Nie mam pojęcia, co się tam dzieje. Jutro o ósmej wracam na służbę” – kończył tego dnia zapiski Broniewski, weteran legionów i żołnierz rezerwy.

Jego zapiski to też szalenie ciekawe świadectwo listopadowego chaosu. Broniewski przyznaje w nich, że sam jest jak dziecko we mgle, nie działając w żadnej organizacji, próbuje ułożyć sobie obraz przemian na podstawie strzępków artykułów prasowych i zasłyszanych plotek.

W niecałe pięć dni później notuje na temat ówczesnej sytuacji politycznej: „Zanim jeszcze abdykowała Rada Regencyjna, Komendant mianował prezesem ministrów Daszyńskiego. Rząd się tworzy. Rząd nie wiem, czy będzie koalicyjny, w każdym razie przewagę będzie miała frakcja i ludowcy”.

I dalej, nie bez goryczy:

„Esdecy i lewica psy wieszają na Daszyńskim, a endecja, niby to zgadzając się na wszystko, kopie dołki pod Komendantem. Imienia Komendanta używają teraz ci, którzy rok i cztery lata temu nazywali go zdrajcą, bandytą itp. (…) Spać mi się chce. Spróbuje zawinąć się w pruski kożuch i spać, jak spałem dwa razy”.

Józef Piłsudski

Józef Piłsudski

Foto: Forum

„Pasja zamalowywania czarnych orłów cesarskich”

Broniewski to jednak wtedy żołnierz, żołnierski jest też i jego opis tamtych dni. W zupełnie innej, nieco bardziej romantycznej formie, opisuje początek listopada 1918 roku Juliusz Żuławski, wspinacz i taternik, który po wojnie zostanie jednym z najlepszych tłumaczy literatury angielskiej i amerykańskiej.

„Ach ten rok osiemnasty! Ta jesień tego roku! Ta pasja zamalowywania czarnych orłów cesarskich na żółtych skrzynkach pocztowych i na tablicach urzędów! I te białe orzełki, które z dnia na dzień rozkwitły jak astry!” – pisze z zachwytem, wspominając, że w Zakopanem, w którym mieszka, „niepodległość” działa jak słowo magiczne.

„Ludzie zaczęli inaczej się ruszać, inaczej patrzeć na wszystko, przyjeżdżać, odjeżdżać, działać – pełni nagle nowej energii i nowych pomysłów, pełni blasku w oczach. Na zakopiańskim Rynku – pod stojącym tam wówczas pomnikiem króla Jagiełły – gęsty tłum oddziałów wojska polskiego w maciejówkach i rogatywkach. Na Krupówkach podniecała i mnie jakaś dziwna, ogólne wesołość” – pisze we wspomnieniach.

„Nie umiem wierzyć w trwałość zwycięstwa”

Na tym tle jeszcze mocniej dźwięczą ciężkie, pozbawione raczej optymizmu, wspomnienia Zofii Nałkowskiej, która na początku listopada żegna lada wyruszające na front męża, Jana. 11 listopada 1918 roku przyszła autorka „Granicy” notuje:

„Wczoraj jeszcze przyjechał Jan, chociaż już prawie nie miał czasu: powiedział o powrocie Piłsudskiego i swojej nominacji. Rząd ludowy z Lublina ma zwyciężyć. Ach, napatrzyłam się tu tylu rzeczy nienawistnych przez ten ostatni rok, że się nie umiem cieszyć ani wierzyć w trwałość zwycięstwa. Tyle pracy żelaznej, tyle pochmurnego uporu w nadziei, tyle krwawej udręki – czyż takie rzeczy kiedykolwiek naprawdę zwyciężają”.

I zaraz dalej, nie wyzbywając się obawy o męża, dopisuje: „Dzieliłam z nim nie trud niestety, ale wszystkie jego gorycze – a dziś pozostaję w tyle, pełna niedowierzania i głuchej, kobiecej trwogi o to, co na pewno będę musiała przecierpieć”.

Między innymi dlatego Nałkowska – podobnie jak Broniewski – patrzy na listopad 1918 roku bez sentymentów.

„W Warszawie zrzucanie okupacji odbywa się niej gładko, krew się leje – relacjonuje pisarka i ciągnie dalej – Ale wcale nie to już dla mnie jest teraz najgorsze. Wojna i Jan oduczyli mnie czułostkowości. Ważne są inne sprawy. Polska, szalona i radosna z odzyskanej wolności, leży dziś między Rosją bolszewicką i zrewolucjonizowanymi, socjaldemokratycznymi Niemcami. Ogromne, tak ciężko okupione zwycięstwo partii Piłsudskiego, wydaje mi się już teraz zakreślone na krótką metę” – obawia się 13 listopada 1918 roku.

Jej intuicja okazuje się trafna. Wraz z nadejściem niepodległości rozpoczyna się dla Polski wojna o jej nowe granice.

*Podczas pracy nad artykułem korzystałem z pracy Mirosławy Pałaszewskiej i Magdaleny Woltanowskiej „Pisarze o odzyskaniu niepodległości”

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Poznań. List gończy za ojcem zmarłego niemowlęcia. To obywatel Gruzji

Poznań. List gończy za ojcem zmarłego niemowlęcia. To obywatel Gruzji

13 kwietnia, 2026
Sprawa Romanowskiego i Ziobry. Peter Magyar zapowiada

Sprawa Romanowskiego i Ziobry. Peter Magyar zapowiada

13 kwietnia, 2026
Sondaż. Większość Polaków za wydaniem Zbigniewa Ziobry Polsce

Sondaż. Większość Polaków za wydaniem Zbigniewa Ziobry Polsce

13 kwietnia, 2026
Reorganizacja w Lidlu. Sieć zlikwiduje do 550 stanowisk – Biznes Wprost

Reorganizacja w Lidlu. Sieć zlikwiduje do 550 stanowisk – Biznes Wprost

13 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

„Węgry są w tarapatach”. Magyar apeluje do prezydenta

„Węgry są w tarapatach”. Magyar apeluje do prezydenta

13 kwietnia, 2026
Ustawa o prawach i obowiązkach ucznia. Co planuje resort Nowackiej?

Ustawa o prawach i obowiązkach ucznia. Co planuje resort Nowackiej?

13 kwietnia, 2026
Co 4. firma przyznała w tym roku podwyżki. To jeszcze nie koniec – Biznes Wprost

Co 4. firma przyznała w tym roku podwyżki. To jeszcze nie koniec – Biznes Wprost

13 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.