Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
„Babciowe” po 1,5 roku. Żłobek popularniejszy od babci – Biznes Wprost

„Babciowe” po 1,5 roku. Żłobek popularniejszy od babci – Biznes Wprost

13 kwietnia, 2026
Krytycznie zagrożony ptak w Polsce. Przyleciał znad Zatoki Perskiej

Krytycznie zagrożony ptak w Polsce. Przyleciał znad Zatoki Perskiej

13 kwietnia, 2026
Wybory na Węgrzech 2026 – wyniki. Peter Magyar wzywa do masowych dymisji

Wybory na Węgrzech 2026 – wyniki. Peter Magyar wzywa do masowych dymisji

13 kwietnia, 2026
Prognoza pogody na poniedziałek. Wszędzie dwucyfrowe temperatury

Prognoza pogody na poniedziałek. Wszędzie dwucyfrowe temperatury

13 kwietnia, 2026
L4 na nowych zasadach. W takiej sytuacji można wyjść z domu – Biznes Wprost

L4 na nowych zasadach. W takiej sytuacji można wyjść z domu – Biznes Wprost

13 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • „Babciowe” po 1,5 roku. Żłobek popularniejszy od babci – Biznes Wprost
  • Krytycznie zagrożony ptak w Polsce. Przyleciał znad Zatoki Perskiej
  • Wybory na Węgrzech 2026 – wyniki. Peter Magyar wzywa do masowych dymisji
  • Prognoza pogody na poniedziałek. Wszędzie dwucyfrowe temperatury
  • L4 na nowych zasadach. W takiej sytuacji można wyjść z domu – Biznes Wprost
  • Ogromne szczury to idealni saperzy. Nie mają sobie równych na polu minowym
  • Słowacja. Katastrofa podczas zawodów szybowców. Zginął Polak
  • Węgry. Opozycyjna Tisza wygrała wybory. Polacy są podzieleni. Nowy sondaż
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Smarzowski jest nie do strawienia, bo przełamuje tabu. „Domu dobrego” nie obejrzy się, pogryzając orzeszki
Smarzowski jest nie do strawienia, bo przełamuje tabu. „Domu dobrego” nie obejrzy się, pogryzając orzeszki
Aktualności

Smarzowski jest nie do strawienia, bo przełamuje tabu. „Domu dobrego” nie obejrzy się, pogryzając orzeszki

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości14 listopada, 2025

„Dom dobry” idzie przez polskie kina jak burza i okazuje się największym sukcesem frekwencyjnym Wojtka Smarzowskiego od czasów pamiętnego „Kleru”. Takiego wyniku jak „Kler”, czyli ponad 5 mln widzów, jednak nie osiągnie.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Bo świat się zmienił i faszerujemy się streamingiem w swoich mieszkaniach, a wyjście do kina wymaga czasu, determinacji i pieniędzy, za które można pod kocykiem oglądać przez dwa miesiące seriale kryminalne. Ale jeśli „Dom dobry”, mimo potwornej tematyki i czołgających widza scen, przyciąga setki tysięcy ludzi, to znaczy, że temat przemocy domowej jest belką w naszym oku, ościeniem w naszym sercu, brudem zamiecionym pod dywan i wielkim wyrzutem sumienia, z którym nie możemy sobie poradzić.

Oto młoda i ufna Gośka poznaje w sieci fajnego Grześka, urzędnika w ratuszu jakiegoś niedużego miasta. Na dodatek erudytę, bo ich wzajemna fascynacja zaczyna się od esemesowej zabawy w zgadywanie, z jakiej książki pochodzi podany cytat. Grzesiek ma Kafkę i księdza Tischnera w małym palcu, taki człowiek musi być dobry, wrażliwy i czuły. I faktycznie — nie jest to ochlapus ani narkoman, nie jest to prostak, jest za to romantyczny jak sto kilo landrynek, gdy oświadcza się w gondoli płynącej przez weneckie kanały. No to poczekaj, aż twój pluszowy miś zacznie się przepoczwarzać w potwora, a twoje uwite z nim gniazdko stanie się piekłem, z którego nie daje się uciec. Tym bardziej że ważny urzędnik, nawet jak katuje żonę i robi z ziomkami jakieś przewały (poboczny, acz ważny wątek pokazujący korupcję w wymiarze powiatowym), to jest nietykalny, bo zblatowany z policją. Smarzowski niczego nie wymyślił, nakręcił historię wręcz banalną w swojej prawdzie.

Znamienne jest to, że „Dom dobry” na najważniejszym polskim festiwalu filmowym został ostentacyjnie zlekceważony, wyjeżdżając z Gdyni bez żadnej nagrody. Owszem, Smarzowski z zasady nie dostaje nagród w Gdyni, a ja mogę tylko spekulować, że jury nie uważa jego filmów za sztukę, ma go za niewyrobionego artystycznie i za wulgarnego. Nie wiem jednak, jakie są prawdziwe przyczyny seryjnego upokarzania Smarzola przez elitę jurorską naszego kraju, ale wiem, że on bez nagród sobie poradzi, bo wszedł na taki poziom, na którym to dla nagrody byłoby zaszczytem, gdyby mogła zostać wręczona Smarzolowi. Iluż to filmów, które fetowano w Gdyni, dziś już nie pamiętamy, a Smarzowski ze swoim kinem zostanie na zawsze. Zadziwia mnie jednak, że ani Tomasz Schuchardt, grający Grześka, ani Agata Turkot jako Gośka nie zasłużyli na laury aktorskie, bo tak mocnych, wymagających najwyższego kunsztu, odwagi i dyscypliny ról w polskim kinie nie widziałem od dawna.

Śledzę uważnie, co się pisze o „Domu dobrym” w recenzjach i na forach filmowych, i fascynujące jest, jak często pojawia się tam oskarżenie o pornografię przemocy. Przy nawałnicy chorobliwie okrutnych horrorów ten argument jest idiotyczny, ale zrozumiały. Lepiej oglądać coś, co nie jest związane z rzeczywistością i od początku wiemy, że to fantazja scenarzysty i reżysera, niż uświadomić sobie, że Smarzowski przeprowadził przed nakręceniem filmu wnikliwą dokumentację i wszystko, co oglądacie w „Domu dobrym”, jest autentycznym namacalnym złem. Złem, które czai się za ścianą w waszym eleganckim apartamentowcu czy bloku z wielkiej płyty. Oskarżanie Smarzowskiego o dosadność to jak pretensje do hokeisty, że w czasie meczu nie kręci piruetów i nie skacze podwójnych axli.

„Dom dobry” nie jest seansem pornografii przemocy, jak kwękają znawcy, ale filmem wychodzącym od najprawdziwszej prawdy o naszym społeczeństwie. Dla entuzjastów modnych „body horrorów”, zachwyconych przełamywaniem jakiegoś tabu, Smarzowski jest nie do strawienia, bo naprawdę przełamuje tabu. Tego filmu nie obejrzy się, pogryzając orzeszki i cmokając z zachwytu nad zdjęciami i muzyką. Formalnie i artystycznie „Dom dobry” jest bardziej skomplikowany i wymagający od widza niż wszystkie horrory i thrillery, bo Smarzowski zaburza chronologię i tworzy równoległą opowieść, rozgrywającą się w głowie bohaterki, dając nam wybór, którą wersję zakończenia wybrać. Jedni wybiorą wersję optymistyczną, o kobiecie, która wyrwała się z piekła dzięki wsparciu porządnych ludzi. Drudzy wybiorą wersję czarną i cuchnącą jak szambo, które gromadzi fekalia z naszego domu. To szambo w „Domu dobrym”, jak w pierwszym „Weselu” tegoż Smarzola, odgrywa rolę symboliczną.

Kluczowa dla zrozumienia, dlaczego Gośka wpada w pułapkę zastawioną przez psychola, jest figura jej matki, zagranej z kapitalnym wyczuciem przez Agatę Kuleszę. Kobiety, która swoje córki ma za nic, która wbija im do głów, że to przez nie jej życie jest schrzanione, że niczego nie osiągną, że ona zrobiła im łaskę, że je urodziła. Oto prawdziwa matka Polka, zawsze pełna pretensji do swoich dzieci, a te później idą w świat, szukając kogoś, kto im powie, jak są wspaniałe i kochane. I to będzie akurat Grzesiek ze swoją bajerą, bukietami czerwonych róż i wyznaniami dozgonnego oddania. A gdy już Gośka wpadnie w sidła zastawione przez psychopatę, to wyplątać się z tych wnyków będzie potwornie ciężko. Bo przecież wciąż pozostaje nadzieja, że wszystko się ułoży, że to chwilowe, że przecież on zgnoił i podeptał, ale później przepraszał, wypełnił cały dom kwiatami i znów mówił, że nie może bez niej żyć. Zważcie na to, że ta przemoc nie jest wynikiem napadów szału brutala, który nie panuje nad emocjami, ale zaplanowaną kampanią dręczenia. Świadczą o tym nie sceny, gdy on bije i gwałci, ale te, gdy długo świeci lampą w twarz usiłującej zasnąć Gośce. Takich rzeczy nie robi się pod wpływem nagłego impulsu.

„Dom dobry” wymaga skupienia, żeby nie przegapić najmniejszych detali, czemu nie sprzyja szybki montaż i brak linearnej akcji. Niech wam nie umknie scena, gdy Gośka wstaje z łóżka, ale zarazem wciąż śpi — jakby duch oddzielał się od ciała, jakby jej osobowość się rozpadła na dwie, tak jak rozpada się cała opowieść, na tę wciąż brudną i pełną upokorzeń i wstydu oraz tę drugą, jasną i zwycięską. Pierwsza czerwona flaga powinna załopotać w głowie Gośki, gdy myje i ustawia szklanki i kubki w szafce. Grzesiek mówi, że kubki wkładamy do tej szafki, a szklanki do tej, co posłusznie robi Gośka, by następnego dnia zobaczyć, że kubki i szklanki zamieniły się miejscami w szafkach. I koniecznie zwróćcie uwagę na numer z kluczami do mieszkania. Tu się zaczyna zaplanowana manipulacja zwana „gaslighting”, na co nie mamy wciąż dobrego polskiego słowa, a przydałoby się bardzo.

Oczywiście ten „gaslighting” wziął się z tytułu amerykańskiego filmu z 1944 r., w polskim tłumaczeniu znanego jako „Gasnący płomień”. Tam kobieta grana przez Ingrid Bergman traciła kontakt z rzeczywistością na skutek manipulacji męża — mordercy i oszusta — wmawiającego żonie chorobę psychiczną, by zdobyć jej majątek. Rzecz się kończyła szczęśliwie, bo z pomocą przybył inspektor policji pod postacią niezawodnego Josepha Cottena i zdemaskował zbrodniarza. I ja chętnie obejrzę współczesną wersję „Gasnącego płomienia”, ale to nie jest kino, jakie robi Smarzowski. Domaganie się od Smarzowskiego, żeby zrobił się grzeczny i przyjazny smakoszom popcornu, jest dziecinne.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Krytycznie zagrożony ptak w Polsce. Przyleciał znad Zatoki Perskiej

Krytycznie zagrożony ptak w Polsce. Przyleciał znad Zatoki Perskiej

13 kwietnia, 2026
Wybory na Węgrzech 2026 – wyniki. Peter Magyar wzywa do masowych dymisji

Wybory na Węgrzech 2026 – wyniki. Peter Magyar wzywa do masowych dymisji

13 kwietnia, 2026
Prognoza pogody na poniedziałek. Wszędzie dwucyfrowe temperatury

Prognoza pogody na poniedziałek. Wszędzie dwucyfrowe temperatury

13 kwietnia, 2026
L4 na nowych zasadach. W takiej sytuacji można wyjść z domu – Biznes Wprost

L4 na nowych zasadach. W takiej sytuacji można wyjść z domu – Biznes Wprost

13 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ogromne szczury to idealni saperzy. Nie mają sobie równych na polu minowym

Ogromne szczury to idealni saperzy. Nie mają sobie równych na polu minowym

13 kwietnia, 2026
Słowacja. Katastrofa podczas zawodów szybowców. Zginął Polak

Słowacja. Katastrofa podczas zawodów szybowców. Zginął Polak

13 kwietnia, 2026
Węgry. Opozycyjna Tisza wygrała wybory. Polacy są podzieleni. Nowy sondaż

Węgry. Opozycyjna Tisza wygrała wybory. Polacy są podzieleni. Nowy sondaż

13 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.