Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Prognoza. Ostrzeżenia IMGW przed wiatrem. Załamanie w pogodzie

Prognoza. Ostrzeżenia IMGW przed wiatrem. Załamanie w pogodzie

6 kwietnia, 2026
Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

6 kwietnia, 2026
Polacy o oszczędzaniu pieniędzy. Zaskakujące wyniki sondażu dla „Wprost” – Biznes Wprost

Polacy o oszczędzaniu pieniędzy. Zaskakujące wyniki sondażu dla „Wprost” – Biznes Wprost

6 kwietnia, 2026
Ogromne zagrożenie w sercu Azji. „Skutki będą nieodwracalne”

Ogromne zagrożenie w sercu Azji. „Skutki będą nieodwracalne”

6 kwietnia, 2026
Wielkanocna tragedia w Niemczech. Drzewo spadło na ludzi, nie żyją trzy osoby

Wielkanocna tragedia w Niemczech. Drzewo spadło na ludzi, nie żyją trzy osoby

6 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Prognoza. Ostrzeżenia IMGW przed wiatrem. Załamanie w pogodzie
  • Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”
  • Polacy o oszczędzaniu pieniędzy. Zaskakujące wyniki sondażu dla „Wprost” – Biznes Wprost
  • Ogromne zagrożenie w sercu Azji. „Skutki będą nieodwracalne”
  • Wielkanocna tragedia w Niemczech. Drzewo spadło na ludzi, nie żyją trzy osoby
  • Emerytury na zupełnie nowych zasadach. GUS opublikował tablice
  • Tuska hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”
  • Bank informuje skarbówkę o wpłatach. Kiedy gotówka trafia pod lupę – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » To będzie temat kampanii 2027. Konfederacja już ostrzy sobie zęby
To będzie temat kampanii 2027. Konfederacja już ostrzy sobie zęby
Aktualności

To będzie temat kampanii 2027. Konfederacja już ostrzy sobie zęby

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości14 grudnia, 2025

W Europie rośnie siła partii populistycznych, które chętnie przedstawiają politykę klimatyczną jako „fanaberię elit” lub „ekoterroryzm”. W Polsce jednym z najgłośniejszych krytyków zaostrzania norm budowlanych jest Konfederacja. Tymczasem rewolucja już tu jest, a domy pasywne i zeroemisyjne przestały być marzeniem o przyszłości.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Przełom w budownictwie nastąpił pod koniec lat 80. Wówczas szwedzki naukowiec, profesor fizyki budowli na uniwersytecie w Lund, Bo Adamson, połączył siły z niemieckim fizykiem dr. Wolfgangiem Feistem. Efektem ich badań, eksperymentów i symulacji było opracowanie zupełnie nowej koncepcji budynku — domu pasywnego (passivhaus), opartego na idei, że najtańsza energia to ta, której nie trzeba wyprodukować.

Adamsonowi i Feistowi udało się opracować coś, co laikowi może wydawać się równie niewiarygodne jak perpetuum mobile — dom, który nawet w warunkach ostrego klimatu praktycznie nie wymaga ogrzewania. Nie dlatego, że łamie prawa fizyki, ale dlatego, że korzysta z nich perfekcyjnie.

Budynek pasywny jest tak zaprojektowany i wykonany, by tracił ekstremalnie mało energii; w standardzie passivhaus to maksymalnie 15 kWh/mkw. rocznie, czyli pięć-sześć razy mniej niż w typowym domu sprzed zaledwie trzech dekad.

Do ogrzewania domu pasywnego wystarczą ciepło generowane przez mieszkańców, działające urządzenia domowe, promienie słoneczne wpadające przez wysokiej jakości przeszklenia. Proces ten wspiera system wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła.

Od teorii do praktyki droga była krótka. Już w 1991 r. w niemieckim Darmstadt stanął pierwszy na świecie dom pasywny — czterolokalowy budynek mieszkalny, który przeszedł do historii współczesnej architektury. Choć zastosowano w nim kocioł gazowy do ogrzewania uzupełniającego i kolektory słoneczne do podgrzewania wody, zużycie energii było rekordowo niskie. Uważana wcześniej za niepraktyczną gruba i szczelna izolacja, brak mostków termicznych oraz okna z potrójnym pakietem szybowym stały się znakiem rozpoznawczym nowej technologii. Po zakończeniu budowy dom przeszedł test szczelności, dziś obowiązkowy w certyfikacji pasywnej. Wynik potwierdził, że straty ciepła były kilkukrotnie niższe od dopuszczalnych wówczas norm.

Polski eksperyment

Na jednym eksperymencie się nie skończyło. Dr Wolfgang Feist założył w Darmstadt Instytut Domów Pasywnych (PHI), który do dziś prowadzi badania, rozwija technologię i certyfikuje budynki. Według jego bazy danych na świecie istnieje już ponad 6,2 tys. obiektów spełniających restrykcyjne wymagania tego standardu, z czego ok. 3,5 tys. to wolnostojące domy jednorodzinne. Prawie 1.5 tys. z nich posiada pełny certyfikat Passivhaus. Najwięcej znajduje się w Niemczech i Austrii, gdzie normy energetyczne od lat są bardziej wymagające niż średnia unijna. Ponadto promowano tam tego typu budownictwo za pomocą dopłat i niskooprocentowanych kredytów.

W Polsce certyfikowanych budynków pasywnych jest wciąż zaledwie dziewięć, choć liczba domów budowanych „z myślą o standardzie” jest znacznie wyższa. Zwykle brakuje im jednak pełnej weryfikacji, przez co trudno ocenić, czy w praktyce osiągają zakładane parametry.

Polskim pionierem tej technologii było małżeństwo architektów, Ludwika i Miłosz Lipińscy. W 2006 r. wybudowali oni dom pasywny w podwrocławskim Smolcu, który w tamtych realiach miał status eksperymentu.

Dom kosztował 37-38 proc. więcej niż jego konwencjonalny odpowiednik. Jak wyliczono przy cenach energii sprzed kilkunastu lat, nadwyżka kosztów mogłaby zwrócić się dopiero po upływie pół wieku. W czasach taniej energii i mniejszej presji klimatycznej trudno było przekonać inwestorów do technologii, która wymagała restrykcyjnej realizacji, specjalistycznej wiedzy wykonawców i znacznie większego zaangażowania projektowego.

Ale z biegiem lat sytuacja zaczęła zmieniać się radykalnie. Wzrost cen energii, kolejne zaostrzenia przepisów budowlanych (WT2014, WT2017, WT2021) i popularyzacja urządzeń OZE stopniowo zacierały różnicę kosztów. Według biura Lipińscy Domy różnica kosztów w 2012 r. wynosiła już ok. 24 proc., w 2014 — ok. 12 proc., a dziś praktycznie zanikła, bo wszystkie nowe domy muszą spełniać rygorystyczne wymagania energooszczędności, w tym standard WT2021 ograniczający zapotrzebowanie na energię pierwotną.

Skoro więc różnice finansowe się zatarły, dlaczego domy pasywne nie zdobyły rynku? Specjaliści mówią wprost: wymagają one perfekcyjnej realizacji. Każdy mostek termiczny, każda nieszczelność, każde niedokładnie wstawione okno mogą zniweczyć efekty całego projektu. Liczba firm, które potrafią zagwarantować jakość, jest nadal ograniczona. Problemem bywa też psychologia — dla wielu inwestorów dom pasywny jawi się jako nadmiernie skomplikowana „maszyna do mieszkania”, w której niewłaściwa eksploatacja obniża efektywność. Tymczasem prościej jest postawić dom energooszczędny, a następnie dodać instalacje, które same wytworzą potrzebną energię. Dlatego dziś coraz rzadziej mówi się o domach pasywnych, a coraz częściej o domach samowystarczalnych, autonomicznych czy zeroenergetycznych.

Owszem, takie domy muszą być energooszczędne, ale nie muszą spełniać kryteriów pasywności rodem z Darmstadt, choć często znacząco się do nich zbliżają. Kluczowe jest to, by dom produkował co najmniej tyle energii, ile zużywa. Zapewniają to pompy ciepła, ogniwa fotowoltaiczne, rekuperacja, inteligentne systemy zarządzania energią, magazyny energii, a w niektórych projektach także zbiorniki na wodę deszczową lub instalacje odzysku wody szarej.

To już nie tylko dom, lecz miniaturowa elektrownia i ciepłownia, sterowana przez algorytmy. System Smart Home dostosowuje ogrzewanie, klimatyzację i oświetlenie do obecności domowników i warunków pogodowych, co redukuje zużycie prądu i ciepła.

W wielu krajach Europy Zachodniej powstają już całe osiedla budynków plusenergetycznych, w których nadwyżki energii są przekazywane do lokalnych mikrosieci. W Polsce rozwój tej technologii przyspieszył dopiero w ostatnich latach. Największą barierą są jednak koszty wejścia. Wybór odpowiedniego źródła ciepła wciąż zależy głównie od możliwości finansowych inwestora. Statystyki GUS pokazują, że w domach oddanych do użytkowania w 2024 r. aż 46 proc. stanowiły budynki ogrzewane gazem, a 17 proc. korzystało z paliw stałych — w większości węgla lub drewna. Jedynie 23 proc. domów jednorodzinnych miało ogrzewanie mieszczące się w kategorii „inne źródła ogrzewania”, do której trafiają m.in. pompy ciepła, kolektory słoneczne i systemy hybrydowe. Z drugiej strony pięć lat wcześniej było to zaledwie 3 proc. Ale te statystyki są opóźnione o kilka lat, bo dotyczą budów rozpoczętych wcześniej. Tymczasem rynek wygląda już zupełnie inaczej. Portale branżowe śledzące najnowsze trendy wskazują, że w domach projektowanych i rozpoczynanych w latach 2023-2024 pompy ciepła wybiera już blisko połowa inwestorów. I to pomimo początkowych kosztów, które wciąż są wyższe niż w przypadku instalacji gazowej. Ten ogromny postęp potwierdzają dane Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła, według którego Polska była jednym z najszybciej rosnących rynków w Europie. Mimo to wielu inwestorów pozostaje przy kotle gazowym lub nawet na paliwo stałe z powodów czysto ekonomicznych. W Polsce, gdzie koszty budowy domów poszybowały w górę o kilkadziesiąt procent, ekologia często schodzi na dalszy plan.

Nadchodzi zeroemisyjność

Już za cztery lata ma się to jednak zmienić. Unijna dyrektywa EPBD przewiduje, że od 2030 r. wszystkie nowe budynki mają być zeroemisyjne. W praktyce oznacza to zakaz stosowania paliw kopalnych w ogrzewaniu i chłodzeniu oraz obowiązek oparcia się w 100 proc. na energii odnawialnej.

To zmiana, która jednych cieszy, a innych niepokoi. Ci pierwsi widzą w niej szansę na uniezależnienie się od węgla i gazu, stabilizację rachunków za ogrzewanie i czystsze powietrze. Zwracają przy tym uwagę, że budynki pochłaniają blisko 40 proc. energii i odpowiadają za ok. 36 proc. emisji dwutlenku węgla.

Przeciwnicy domów zeroemisyjnych — również w Polsce — pytają jednak o koszty społeczne. W debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie, czy transformacja energetyczna w budownictwie nie podbije dodatkowo kosztów inwestycji i nie pogłębi problemu dostępności mieszkań. Budowa domów dziś jest droga, a młodzi ludzie masowo sygnalizują, że czują się wypychani z rynku.

Konfederacja podgrzewa temat

Ignorowanie tych problemów może mieć konsekwencje polityczne. W Europie rośnie siła partii populistycznych, które chętnie przedstawiają politykę klimatyczną jako „fanaberię elit” lub „ekoterroryzm”. W Polsce jednym z najgłośniejszych krytyków zaostrzania norm budowlanych jest Konfederacja, która zapowiada, że w razie przejęcia władzy pozwoli inwestorom swobodnie wybierać sposób ogrzewania domu, nawet jeśli miałoby to oznaczać powrót do technologii opartych na paliwach kopalnych. Przed wyborami 2027 r. temat budynków zeroemisyjnych niemal na pewno stanie się jednym z głównych punktów konfliktu w polskiej debacie publicznej. Ostateczny kształt wymogów w Polsce będzie bowiem zależał od procesu krajowej implementacji unijnej dyrektywy. I to zadecyduje o konkretnych obowiązkach inwestorów.

Krytycy domów zeroemisyjnych rzadko biorą jednak pod uwagę dynamikę kosztów technologii. To, co dziś jest drogie, za cztery lata może być w pełni dostępne. Właśnie tak stało się z fotowoltaiką, której ceny od 2010 r. spadły o ponad 80 proc., a sprawność paneli wzrosła o kilkadziesiąt procent. Podobnie z pompami ciepła, które jeszcze dekadę temu były produktem luksusowym. W tym kontekście dom zeroemisyjny przestaje być ekstrawagancją. Staje się odpowiedzią na wyzwania, które i tak nas czekają: rosnące ceny energii, presję klimatyczną, konieczność modernizacji zasobu mieszkaniowego i bezpieczeństwo energetyczne kraju.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
51-52

14.12.2025

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

Tuska hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

Donald Trump coraz bardziej przypomina swojego poprzednika. „Kiedyś się od niego odcinał”

Donald Trump coraz bardziej przypomina swojego poprzednika. „Kiedyś się od niego odcinał”

Sprawdziłam, jak się pracuje na jednodniowym zleceniu. „Kołchoz, nie robota”

Sprawdziłam, jak się pracuje na jednodniowym zleceniu. „Kołchoz, nie robota”

Klin, guma i perfuma. Wysokofunkcjonujące alkoholiczki piją po cichu

Klin, guma i perfuma. Wysokofunkcjonujące alkoholiczki piją po cichu

Katarzyna Grochola: umarło przy mnie 46 osób. To wtedy zaczęłam wierzyć

Katarzyna Grochola: umarło przy mnie 46 osób. To wtedy zaczęłam wierzyć

Najpiękniejsze chwile wracają przed końcem. Śmierć nie jest natychmiastowa

Najpiękniejsze chwile wracają przed końcem. Śmierć nie jest natychmiastowa

Była żoną, aż zakochała się w kobiecie. „Przy niej narodziłam się na nowo”

Była żoną, aż zakochała się w kobiecie. „Przy niej narodziłam się na nowo”

Sierakowski: gdy będziecie czytać ten felieton, zapomnicie, że przez PiS straciliśmy kolejne 6 mld zł

Sierakowski: gdy będziecie czytać ten felieton, zapomnicie, że przez PiS straciliśmy kolejne 6 mld zł

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

6 kwietnia, 2026
Polacy o oszczędzaniu pieniędzy. Zaskakujące wyniki sondażu dla „Wprost” – Biznes Wprost

Polacy o oszczędzaniu pieniędzy. Zaskakujące wyniki sondażu dla „Wprost” – Biznes Wprost

6 kwietnia, 2026
Ogromne zagrożenie w sercu Azji. „Skutki będą nieodwracalne”

Ogromne zagrożenie w sercu Azji. „Skutki będą nieodwracalne”

6 kwietnia, 2026
Wielkanocna tragedia w Niemczech. Drzewo spadło na ludzi, nie żyją trzy osoby

Wielkanocna tragedia w Niemczech. Drzewo spadło na ludzi, nie żyją trzy osoby

6 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Emerytury na zupełnie nowych zasadach. GUS opublikował tablice

Emerytury na zupełnie nowych zasadach. GUS opublikował tablice

6 kwietnia, 2026
Tusk hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

Tuska hamuje Żurka? „Pisowcy powsadzają nas tak czy inaczej”

6 kwietnia, 2026
Bank informuje skarbówkę o wpłatach. Kiedy gotówka trafia pod lupę – Biznes Wprost

Bank informuje skarbówkę o wpłatach. Kiedy gotówka trafia pod lupę – Biznes Wprost

6 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.