– Nicolas Maduro miał wiele możliwości, by uniknąć tej sytuacji. Niejednokrotnie otrzymywał bardzo hojne propozycje, ale nigdy z nich nie skorzystał. W efekcie doczekał się tego, czego się doczekał zeszłej nocy – stwierdził sekretarz stanu USA Marco Rubio podczas sobotniej konferencji prasowej podsumowującej operację sił amerykańskich w Wenezueli.
Zaznaczył, że „Maduro miał wiele okazji, by przeprowadzić się w jakieś miejsce, gdzie żyłby długo i szczęśliwie”.
Marco Rubio: Donald Trump nie bawi się w gierki
Rubio dodał, że „Maduro nie jest w tej chwili prezydentem Wenezueli”. – Nigdy nie był uznany przez naszą administrację, nie jest uznawany przez Unię Europejską, nie jest uznawany przez bardzo wiele krajów na świecie. Za jego schwytanie była nagroda 50 mln dolarów – zaznaczył Rubio.
– Mam nadzieję, że dla wszystkich stało się jasne, że 47. prezydent Stanów Zjednoczonych w gierki się nie bawi. Jeśli mówi, że coś zrobi, to dokładnie to zrobi. To jest człowiek czynu – dodał sekretarz stanu.
Artykuł jest aktualizowany.













