Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Ten narząd przez lata uważany był za nieistotny dla zdrowia. Nowe badanie sugeruje co innego

Ten narząd przez lata uważany był za nieistotny dla zdrowia. Nowe badanie sugeruje co innego

31 marca, 2026
Skład reprezentacji Polski na mecz Szwecja – Polska. Jan Urban mocno zaskoczył! – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

Skład reprezentacji Polski na mecz Szwecja – Polska. Jan Urban mocno zaskoczył! – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

31 marca, 2026
Nieodebrana kaucja za butelkę. Jak działa system kaucyjny w Polsce – Biznes Wprost

Nieodebrana kaucja za butelkę. Jak działa system kaucyjny w Polsce – Biznes Wprost

31 marca, 2026
Rosja zagraża Arktyce, Norwegia zapowiada. „Obrona każdego centymetra”

Rosja zagraża Arktyce, Norwegia zapowiada. „Obrona każdego centymetra”

31 marca, 2026
Dlaczego KO milczy w sprawie Kłodzka? „Poszła rekomendacja, żeby to przemilczeć”

Dlaczego KO milczy w sprawie Kłodzka? „Poszła rekomendacja, żeby to przemilczeć”

31 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Ten narząd przez lata uważany był za nieistotny dla zdrowia. Nowe badanie sugeruje co innego
  • Skład reprezentacji Polski na mecz Szwecja – Polska. Jan Urban mocno zaskoczył! – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost
  • Nieodebrana kaucja za butelkę. Jak działa system kaucyjny w Polsce – Biznes Wprost
  • Rosja zagraża Arktyce, Norwegia zapowiada. „Obrona każdego centymetra”
  • Dlaczego KO milczy w sprawie Kłodzka? „Poszła rekomendacja, żeby to przemilczeć”
  • Przydomowe magazyny energii i fotowoltaika. Nowe programy wsparcia dla właścicieli domów – Biznes Wprost
  • Bliski Wschód. Napięcia USA z europejskimi krajami. Nie chcieli czekać na zgodę
  • Mentzen rusza w trasę: debaty, spotkania Q&A i nowy program Konfederacji
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Żyją razem, ale są dla siebie jak współlokatorzy. „Kiedy poszła do łazienki, zajrzałem w jej w telefon”
Żyją razem, ale są dla siebie jak współlokatorzy. „Kiedy poszła do łazienki, zajrzałem w jej w telefon”
Aktualności

Żyją razem, ale są dla siebie jak współlokatorzy. „Kiedy poszła do łazienki, zajrzałem w jej w telefon”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości6 stycznia, 2026

Tłumaczą się przepracowaniem, zmęczeniem, brakiem czasu, brzydką pogodą czy nawet lenistwem. Nie uprawiają seksu, brakuje im bliskości i wspólnych wyjść. A potem z dnia na dzień, z roku na rok pojawia się stagnacja. Stan zamrożenia związku. Żyją, wyrywając kartki z kalendarza. Bez radości. Tyle że tego typu rutyna bywa zabójcza dla relacji.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

– Nie wiem, kiedy to się stało. Próbuję zrozumieć, dlaczego – opowiada zmartwiona Zuzanna (35 l.). Jej związek trwa od sześciu lat, to przecież nie tak długo. Rodzice Zuzy są ze sobą od czterdziestu i wciąż między nimi iskrzy, najbardziej na świecie lubią swoje własne towarzystwo, a ojciec wciąż kupuje mamie w sobotę białą różę. Od lat.

– Myślałam, że wystarczy znaleźć „tę właściwą osobę”, jak to opisują poradniki, a potem wszystko będzie się układać. Marek jest moją „właściwą osobą”, ale od pewnego czasu traktujemy siebie jako dość dobrych przyjaciół, a nie partnerów. Ślubu nie planowaliśmy nigdy, może to dlatego? Moja przyjaciółka uważa, że małżeństwo naprawi wszystko, ale mam spore wątpliwości. Nie całujemy się od dawna, nie wychodzimy nigdzie we dwoje, mimo że proponuję każdego weekendu a to kino, a to spacer w lesie. Nie ma między nami czułych gestów, które kiedyś oboje tak lubiliśmy. Nie sypiamy ze sobą i nie mówię tu nawet o seksie. Marek niedawno uznał, że mamy za ciasne łóżko, więc śpi na materacu. Co z tego, że w tym samym pokoju, kiedy nawet nie możemy się przytulić. Uwielbiałam zasypiać w jego ramionach! A seks? Ostatni raz chyba ze trzy miesiące temu. Marek twierdzi, że jest zmęczony. A ja mam już dość tego zabiegania o niego – dodaje, wyraźnie urażona.

Cichy zabójca związku

„Ogień zgasł, nie ma nas”, śpiewała Agnieszka Chylińska. O tak zwanym „syndromie współlokatora” mówimy wtedy, gdy partnerzy czy małżonkowie przestają być dla siebie bliscy, a żyją bardziej jak lokatorzy, ewentualnie przyjaciele (ale tylko przyjaciele lub nawet kumple). Brakuje intymności, emocji, dzielenia się uczuciami czy ważnymi chwilami i przemyśleniami. Coraz mniej jest wspólnego czasu, chyba że spędzanego pozornie razem. Każde zatopione w swoich myślach lub w swoim telefonie…

Psycholodzy i terapeuci obserwują „syndrom współlokatorów” najczęściej u par z długim stażem, czyli powyżej dziesięciu lat, szczególnie zaś w przypadku par, będących ze sobą od kilku dekad. Natomiast to nie znaczy, że nie dzieje się tak między ludźmi, którzy są w związku relatywnie niedługo. Wystarczy, że znikają motyle w brzuchu, czyli symbol zakochania, a pojawia się rutyna. To rutynę oskarża się o to, że jest cichym zabójcą wielu związków.

– I jest to bardzo częste zjawisko w gabinecie – przyznaje Maja Pisarek, psycholożka, psychoterapeutka, psychotraumatolożka i wykładowczyni. – Z tym bywa jak z gotującą się żabą: nie wszyscy rozumieją, że coś złego dzieje się w relacji. Najczęściej zapalnikiem jest trzecia osoba, która się nagle pojawia. Uświadamia nam przy okazji, że w związku jest coś nie tak, skoro pojawiła się przestrzeń na kogoś z zewnątrz.

Tak właśnie było u Szymona i Marty, czterdziestokilkulatków. Szymon bierze część winy na siebie. Rzeczywiście przez ostatni rok nie było go prawie w domu. Jeśli wracał wieczorem, to był tak zmęczony i zestresowany, że potrafił zasnąć w ubraniu na kanapie, bez kolacji i prysznica. Marta i dwie córki nie mogły go dobudzić. Szymon awansował właściwie znienacka. W firmie, w której pracuje od dawna, nagle zmarł jeden z członków zarządu. Niespodziewanie na jego miejsce zaproszono właśnie Szymona, jako tego, który zna firmę i zespół od podszewki. Oczywiście, za tym awansem poszły dużo lepsze zarobki, ale też znacznie większa odpowiedzialność. I „niewolnictwo”, jak z przekąsem mówi Marta, mając na myśli to, że Szymon pracuje obecnie po dwanaście, trzynaście godzin dziennie. W ich związku nie ma już rozmów, poza krótkimi komunikatami „operacyjnymi”, dotyczącymi domu lub córek. Nie ma żadnych wyjść, nie ma seksu. Szymon nie ma na nic ochoty ani siły, zresztą Marcie też się odechciało w pewnym momencie czułości z mężem.

Nie było cię

Kiedy wreszcie Szymon wziął pierwszy od czasu awansu krótki urlop, wyjechali z żoną na narty w Dolomity. Przez pięć dni szusowali na stoku jak za dawnych lat. Ale każdego wieczoru Marta znikała. To znaczy była obok fizycznie, ale przez kilka godzin siedziała w telefonie. Kiedy Szymon prosił, aby odłożyła telefon, pobyła z nim, wzruszała ramionami. Raz krzyknęła: „Przez rok cię nie było w domu, to teraz ja mam prawo nie być tu z tobą!”. Kiedy poszła do łazienki, po raz pierwszy chwycił po jej telefon. Znał hasło, nigdy przed sobą nie kryli takich rzeczy. Szymon znalazł ognistą, wielotygodniową konwersację na Messengerze. Marta wysyłała swoje zdjęcia, także w bieliźnie, do ich wspólnego sąsiada. A sąsiad błagał o jeszcze, komplementował. Byli w codziennym kontakcie, pisali nawet o grypie córki Szymona i Marty, o pustce i samotności, którą oboje, Marta i ten sąsiad, odczuwali w swoich małżeństwach.

Szymon poczuł się podwójnie zdradzony, przez żonę i sąsiada, z którym był w dobrych relacjach. Kiedy sprawa się wydała, czar włoskiego wyjazdu prysł w sekundę. Marta wprawdzie przysięgała mężowi, że nie spała z sąsiadem, i że ich relacja ma charakter platoniczny: wyłącznie rozmawiają, a widują się w przelocie, nigdy tylko we dwoje. Uwierzył, ale zabolało. Małżonkowie kłócili się całą noc, obrzucając się pretensjami. Nad ranem byli tak wyczerpani, że oboje się popłakali. W dzień zaczęli rozmawiać już bardziej spokojnie, ze zrozumieniem. Marta wyznała mężowi pierwszy raz w życiu, że czuje się w tym związku samotna jak nigdy, szczególnie od kiedy on awansował i nigdy nie ma go w domu. Zachowuje się jak lokator, który wraca do domu tylko zjeść i pospać, i zapłacić za rachunki, jedzenie itd. A nawet jak już wróci w domu, to jest przecież tak zmęczony, że nie ma szans na rozmowę, bliskość, intymność. Szymon przyznał wreszcie głośno, że zachłysnął się nowym stanowiskiem, pogubił się trochę. Bardzo chciał się wykazać, udowodnić, że zasługuje na tak prestiżowe miejsce w firmie. Zatracił się w pracy.

Wrócili do Polski spokojni, ale zdystansowani i chłodni wobec siebie. Nadal funkcjonują jak lokatorzy, bo nie są w stanie przełamać wzajemnych żali i zbliżyć się na nowo. Marta obiecała, że nie będzie już prowadzić rozmów z sąsiadem. Zaproponowała mężowi terapię, co on przyjął jako kolejny policzek. Szymon uważa, że spokojnie poradzą sobie z problemami sami, ale na razie zmiany nie widać.

Stan zamrożenia

Po czym rozpoznać, że żyjemy jak lokatorzy? I że w relacji jest problem z bliskością?

– Po pierwsze, komunikujemy się ze sobą tylko i wyłącznie logistycznie, wokół funkcjonowania rodziny, domu. Czyli „kup mleko”, „zawiozę dzieci”, „zatankuj, proszę” –wyjaśnia Maja Pisarek. – Kolejna rzecz jest związana z seksualnością: nikt już właściwie nie pamięta, jak to było, kiedy uprawialiśmy seks. Ale my sobie to oczywiście zwykle jakoś tłumaczymy, że „po prostu zawsze tak jest u ludzi w pewnym wieku”. No ale nie jest… A po trzecie, zanika nasze wspólne życie społeczne. Zapraszanie gości, wychodzenie i wyjeżdżanie we dwoje. Chyba że wyjazd jest pewnego rodzaju obowiązkiem, jak narty czy żagle wspólnie z dziećmi.

Psycholożka obserwuje, że wiele par znajduje usprawiedliwienie na taki stan rzeczy, w którym żyją niczym para lokatorów. Tłumaczą się przepracowaniem, zmęczeniem, znużeniem, brakiem czasu, jakimiś niedyspozycjami, brzydką pogodą, czasowym lenistwem. – A potem z dnia na dzień, z roku na rok pojawia się stagnacja. Stan zamrożenia związku. Niewiele nas cieszy; żyjemy, wyrywając kartki z kalendarza. Cały czas to samo. Nic się nie zmienia. Ale tego typu rutyna bywa zabójcza dla relacji- dodaje.

Na tym symbolicznym autopilocie (a przy okazji na wyparciu) niektórzy ludzie potrafią żyć latami. Ba, nawet całymi dekadami. Dlaczego tak wiele osób woli swój „lokatorski” związek od tego, co nieznane lub po prostu inne?

– Jest masa powiedzeń, które stanowią pozorne wyjaśnienie tego stanu rzeczy. Na przykład „lepszy ciepły smrodek niż zimny chłodek”, „nie ma szału, ale za to nie jest fatalnie”. Zdaniem pewnych osób, kiedy w relacji nie ma przemocy czy nałogów, teoretycznie nic dramatycznego się nie dzieje – kwituje Maja Pisarek.

Czasem pojawia się refleksja czy nawet olśnienie, że jednak związek nie przypomina związku, tylko jakiś układ. Że nie przynosi żadnej przyjemności, że jest raczej czymś nudnym czy przykrym. – Ten moment refleksji zazwyczaj wytrąca z równowagi. Niektórzy idą w romanse, inni w bardzo aktywne uprawianie sportu albo w różne czasochłonne aktywności, hobby. Zaczynają coraz częściej wychodzić z domu, żeby nie być z osobą, którą traktują już jak lokatora czy lokatorkę – przyznaje Maja Pisarek. – Kiedy tak symbolicznie „lecimy przed siebie”, nagle zaczynamy zauważać, że można żyć inaczej. Ale nasz partner czy partnerka już nie ma w sobie przestrzeni, żeby do nas dołączać. I wtedy często związek się sypie.

To nie ma sensu

Czasami „syndrom współlokatorów” diagnozuje czy dostrzega tylko jedna strona w relacji. Druga albo nie widzi, albo nie chce dostrzec.

– I wówczas zaczynają się wielkie pretensje, bo ktoś pragnie coś zmienić, a druga strona się irytuje, czuje się zagrożona, przekonuje: „No przecież dobrze jest, o co ci chodzi?”. Bywa, że zmian pragnie tylko jedna osoba, a druga nie odczuwa żadnej wewnętrznej potrzeby czy presji. Wtedy najczęściej dochodzi do rozpadu relacji – zauważa psycholożka. I podkreśla, że nikogo na siłę nie zmusimy do wprowadzenia innych nawyków czy zachowań, przynajmniej tych trwałych. – Ta zmiana musi bowiem wynikać z motywacji własnej i ze zrozumienia, z jakiego powodu jest potrzebna, czemu ma służyć. Czasami ktoś w desperacji mówi: „koniec, odchodzę, to nie ma sensu”, a druga strona w szale i lęku deklaruje: „ale ja się zmienię, ja już wszystko rozumiem!”. A tak naprawdę nie rozumie, tylko wdraża zmiany pozornie, na szybko. Nagle komplementuje, pomaga, kupuje kwiaty, proponuje randki, co trwa pewnie z miesiąc. Bo potem znowu jest po staremu – dodaje.

Jednak dla „lokatorów” jest nadzieja. Maja Pisarek zna sporo par, które siłą woli, determinacją i wspólną pracą (także terapeutyczną) naprawiły swój związek. – Jeśli dwie strony chcą, to zazwyczaj się udaje. Lepiej, gorzej, ale jednak. Nie chodzi przecież o to, żeby było cukierkowo i filmowo – zastrzega psychoterapeutka.

Akurat ma w terapii parę, która jest razem prawie trzydzieści lat; od dawna żyli jak lokatorzy. Każde z nich miało swoje życie. Kobieta zaczęła bardziej o siebie dbać, ćwiczyć, znalazła hobby, ale mężczyzna nadal siedział w fotelu. Jego motywacja do zmiany była słaba, zaś jej wysoka. A jednak się udało; wspólnie z terapeutką znaleźli źródło problemów i stagnacji, a potem nowe rozwiązania. Wprawdzie kobieta oczekiwała znacznie więcej zmian, ale te, które nadeszły, okazały się na szczęście wystarczające. Mężczyzna rzeczywiście zaczął więcej z siebie dawać jako partner. – Tutaj nic nie dzieje się samo, szczególnie w związkach z długim stażem. Zawsze potrzebna jest motywacja i praca obu stron – podsumowuje Maja Pisarek. Podpowiada: – Ogień w relacji należy podsycać regularnie. Sam płomień się nie rozpali.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Ten narząd przez lata uważany był za nieistotny dla zdrowia. Nowe badanie sugeruje co innego

Ten narząd przez lata uważany był za nieistotny dla zdrowia. Nowe badanie sugeruje co innego

Dlaczego KO milczy w sprawie Kłodzka? „Poszła rekomendacja, żeby to przemilczeć”

Dlaczego KO milczy w sprawie Kłodzka? „Poszła rekomendacja, żeby to przemilczeć”

Skazano go na pięć lat pracy przymusowej. Po powrocie odwiedziło go dwóch panów z KGB

Skazano go na pięć lat pracy przymusowej. Po powrocie odwiedziło go dwóch panów z KGB

„Kocham moją mamę, ale są momenty, kiedy naprawdę jej nie lubię”

„Kocham moją mamę, ale są momenty, kiedy naprawdę jej nie lubię”

To zwierzę jest symbolem Madagaskaru. Samice mają ciekawą taktykę szukania partnerów

To zwierzę jest symbolem Madagaskaru. Samice mają ciekawą taktykę szukania partnerów

Trump odniósł w Iranie spektakularne sukcesy. I jest o krok od klęski [ANALIZA]

Trump odniósł w Iranie spektakularne sukcesy. I jest o krok od klęski [ANALIZA]

Ten ślimak wygląda jak przybysz z kosmosu. Ma wyjątkową umiejętność

Ten ślimak wygląda jak przybysz z kosmosu. Ma wyjątkową umiejętność

Patrioty zostaną w Polsce. USA tracą wiarygodność i grają sprytną umową

Patrioty zostaną w Polsce. USA tracą wiarygodność i grają sprytną umową

Transformacja Henry’ego w Billy’ego the Kida przebiegała stopniowo. „Jego postać stała się legendą”

Transformacja Henry’ego w Billy’ego the Kida przebiegała stopniowo. „Jego postać stała się legendą”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Skład reprezentacji Polski na mecz Szwecja – Polska. Jan Urban mocno zaskoczył! – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

Skład reprezentacji Polski na mecz Szwecja – Polska. Jan Urban mocno zaskoczył! – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

31 marca, 2026
Nieodebrana kaucja za butelkę. Jak działa system kaucyjny w Polsce – Biznes Wprost

Nieodebrana kaucja za butelkę. Jak działa system kaucyjny w Polsce – Biznes Wprost

31 marca, 2026
Rosja zagraża Arktyce, Norwegia zapowiada. „Obrona każdego centymetra”

Rosja zagraża Arktyce, Norwegia zapowiada. „Obrona każdego centymetra”

31 marca, 2026
Dlaczego KO milczy w sprawie Kłodzka? „Poszła rekomendacja, żeby to przemilczeć”

Dlaczego KO milczy w sprawie Kłodzka? „Poszła rekomendacja, żeby to przemilczeć”

31 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Przydomowe magazyny energii i fotowoltaika. Nowe programy wsparcia dla właścicieli domów – Biznes Wprost

Przydomowe magazyny energii i fotowoltaika. Nowe programy wsparcia dla właścicieli domów – Biznes Wprost

31 marca, 2026
Bliski Wschód. Napięcia USA z europejskimi krajami. Nie chcieli czekać na zgodę

Bliski Wschód. Napięcia USA z europejskimi krajami. Nie chcieli czekać na zgodę

31 marca, 2026
Mentzen rusza w trasę: debaty, spotkania Q&A i nowy program Konfederacji

Mentzen rusza w trasę: debaty, spotkania Q&A i nowy program Konfederacji

31 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.