-
W centrum Utrechtu doszło do dwóch eksplozji, po których wybuchł duży pożar, powodując zniszczenia budynków i wybicie okien.
-
Służby ratunkowe przeprowadziły ewakuację okolicznych mieszkańców i udzieliły pomocy czterem rannym osobom; liczba poszkodowanych może się zmienić.
-
Przyczyna wybuchów pozostaje nieznana, trwa dochodzenie, a świadkowie sugerują możliwość eksplozji gazu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Według Regionu Bezpieczeństwa (Veiligheidsregio Utrecht – to holenderska instytucja publiczna, która koordynuje regionalną współpracę w zakresie reagowania kryzysowego – red.) w Utrechcie doszło do dwóch eksplozji w rejonie placu Mariaplaats i pobliskiej ulicy Visscherssteeg. W ich wyniku część okien została wybita, a w okolicy powstały zniszczenia.
Chwilę później wybuchł duży pożar. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano straż pożarną, policję, wiele karetek pogotowia oraz dwa śmigłowce ratunkowe, które wylądowały w parku Lepelenburg. Nad holenderskim miastem unoszą się gęste kłęby dymu.
Władze apeluje, aby nikt nie zbliżał się do miejsca zdarzenia, ze względu na bezpieczeństwo ratowników.
„Okoliczny teren został odgrodzony, a wiele osób obserwuje sytuację zza barierek” – opisuje regionalny nadawca RTV Utrecht.
Burmistrz miasta Sharon Dijksma podkreśla, że dokładny zakres zniszczeń nie jest jeszcze znany. Ze względu na obecność dymu w powietrzu i niestabilność budynków służby ratunkowe muszą pracować w pełnej ostrożności.
Holandia. Eksplozje i pożar w centrum Utrechtu
Według lokalnego koordynatora ds. bezpieczeństwa co najmniej cztery osoby zostały ranne. Stan poszkodowanych nie jest na razie znany.
Strażacy walczą z ogniem z zewnątrz, ponieważ uszkodzenia konstrukcyjne uniemożliwiają wejście do budynku. Trwa ocena, czy wewnątrz mogą znajdować się jeszcze inne osoby.
Straż pożarna prowadzi również prace rozbiórkowe na obszarze dotkniętym eksplozjami i pożarem.
Zniszczenia są ogromne. Dotknięty obszar jest całkowicie pokryty gruzem, fragmentami konstrukcji i szkłem. – To tworzy przerażający widok – mówił rzecznik Regionu Bezpieczeństwa w Utrechcie.
Utrecht. Otworzono oddział ratunkowy po wybuchach w Holandii
Uniwersyteckie Centrum Medyczne w Utrechcie otworzyło oddział ratunkowy, a Czerwony Krzyż wysłał zespół reagowania kryzysowego, który wspiera służby ratunkowe i personel szpitala.
Na tę chwilę nie wiadomo, czy ktoś zaginął. Policja ustala, kto przebywał w domach w okolicy i monitoruje bezpieczeństwo mieszkańców. Lokalne władze zakwaterowały ewakuowanych w pobliskim hotelu.
Przyczyna serii eksplozji pozostaje nieznana, choć świadkowie sugerują możliwy wybuch gazu. Dochodzenie w tej sprawie jest w toku.
Seria eksplozji w Holandii. Relacje świadków, „miasto było zasypane gruzami”
Świadkowie opisują w wywiadach dla lokalnych mediów panujący w centrum Utrechtu chaos. Mieszkanka jednej z kamienic, stojącej w okolicy miejsca wybuchu, opowiadała, że po drugiej eksplozji jej okno zostało rozbite, a ona nie mogła wrócić do domu. – Cieszę się, że żyję i że moi współlokatorzy żyją – mówiła.
– Usłyszeliśmy naprawdę głośny huk. Garaż kołysał się w przód i w tył, naprawdę się trząsł. Wybiegliśmy na zewnątrz i zobaczyliśmy mnóstwo ludzi biegających po ulicy. (…) Miasto było dosłownie zasypane gruzami – opisywał inny świadek.
-
Dziurawa obrona Rosji. Budynki stanęły w ogniu po ataku dronów
-
Tragiczny pożar w Szwajcarii. Jest decyzja wobec właściciela baru










