Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Barbara Nowacka o planach MEN. Przedszkola bez ekranów i social media z ograniczeniami – Wprost

Barbara Nowacka o planach MEN. Przedszkola bez ekranów i social media z ograniczeniami – Wprost

11 marca, 2026
Oskar Pietuszewski zostanie powołany? Nowe wieści ws. młodego piłkarza – Sport Wprost

Oskar Pietuszewski zostanie powołany? Nowe wieści ws. młodego piłkarza – Sport Wprost

11 marca, 2026
Gdzie wyrzucić kubeczek po jogurcie? Zasady segregacji odpadów w Polsce – Biznes Wprost

Gdzie wyrzucić kubeczek po jogurcie? Zasady segregacji odpadów w Polsce – Biznes Wprost

11 marca, 2026
Potajemnie urodził się w Polsce. Maluch ma trąbę jak słoń, to ich krewny

Potajemnie urodził się w Polsce. Maluch ma trąbę jak słoń, to ich krewny

11 marca, 2026
Sprawa Epsteina. Podejrzenie przestępstw na terenie Polski, jest śledztwo

Sprawa Epsteina. Podejrzenie przestępstw na terenie Polski, jest śledztwo

11 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Barbara Nowacka o planach MEN. Przedszkola bez ekranów i social media z ograniczeniami – Wprost
  • Oskar Pietuszewski zostanie powołany? Nowe wieści ws. młodego piłkarza – Sport Wprost
  • Gdzie wyrzucić kubeczek po jogurcie? Zasady segregacji odpadów w Polsce – Biznes Wprost
  • Potajemnie urodził się w Polsce. Maluch ma trąbę jak słoń, to ich krewny
  • Sprawa Epsteina. Podejrzenie przestępstw na terenie Polski, jest śledztwo
  • Program SAFE i wybór sędziów TK. Włodzimierz Czarzasty zapowiada
  • Kolumbijczyków w Polsce jest coraz więcej. Ekspert: Polska staje się krajem migracji globalnej
  • Karol Nawrocki ma zostać przesłuchany. W tle mieszkania Muzeum II Wojny Światowej – Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Największa piękność XIX-wiecznej Europy. Sprzedana jako 15-letnie dziecko
Największa piękność XIX-wiecznej Europy. Sprzedana jako 15-letnie dziecko
Aktualności

Największa piękność XIX-wiecznej Europy. Sprzedana jako 15-letnie dziecko

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości21 stycznia, 2026

Kiedy cesarz Austrii Franciszek Józef poprosił o rękę młodszej księżniczki von Wittelsbach, nikt nie był bardziej zdziwiony od samej Sissi. „Jak on może o mnie myśleć? Przecież jestem taka nieistotna!” — miała powiedzieć. To przecież jej piękna, stateczna siostra miała zostać cesarzową. Sissi dopiero niedawno założyła dorosłe suknie. Tyle że 23-letniemu cesarzowi wystarczyło jedno spojrzenie i wiedział: tylko ta, żadna inna.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

A przynajmniej tak związek cesarskiej pary będą przedstawiać filmy i seriale, z tym najsłynniejszym, z młodziutką Romy Schneider w roli Sissi, na czele. Jako cukierkową opowieść o wielkiej miłości pokonującej wredną teściową i „dziecku natury”, które dorasta do roli cesarzowej, z obowiązkową uderzeniową dawką pastelowych krynolin, czerwonego pluszu i walców Straussa.

Cóż, niezupełnie tak było.

Małżeństwo, czyli sprzedaż

Elżbieta von Wittelsbach urodziła się 24 grudnia 1837 r. Jej matka, Ludwika, była znaną pięknością, ojciec, Maksymilian, znanym ekscentrykiem. Małżeństwo było niezbyt szczęśliwe, ale doczekało się dziesięciorga dzieci. W tym czterech córek, które trzeba było wydać za mąż. Za katolika z co najmniej książęcego rodu, co ograniczało pulę.

Na szczęście te wyśrubowane kryteria spełniał jeden z najbardziej pożądanych kawalerów Europy, cesarz Austrii. Jego matka, arcyksiężna Zofia i Ludwika były co prawda siostrami, ale w połowie XIX w. tak bliskie pokrewieństwo przyszłych małżonków wśród arystokracji nie było problemem: załatwi się dyspensę u papieża i po sprawie. Obie panie dogadały więc spotkanie Franciszka Józefa i jego kuzynki Heleny w letniej rezydencji cesarza w Bad Ischl. Sissi miała dotrzymywać towarzystwa siostrze.

Do Bad Ischl księżne von Wittelsbach dotarły zmęczone, zakurzone i w żałobie po krewnej. Helena z niewyspania i nerwów miała wory pod oczami, a w ciemnych kolorach wyglądała niekorzystnie. Cesarz się jednak niecierpliwił, a wozy z bagażami nie dojechały, więc trzy panie stanęły przed nim w podróżnej czerni.

Na widok gości twarz Franciszka Józefa rozjaśnił uśmiech. Ale widział tylko jedną z sióstr. Tę niewłaściwą. „Och, ależ Sissi jest słodka, ­świeża jak pączek migdałowca, a jej twarz otacza wspaniała korona włosów! Ma takie piękne, delikatne oczy i usta jak truskawki — rozpływał się. — Jest taka urocza, pełna życia, jak mała dziewczynka”.

Dwa dni później się oświadczył. Miała się rozpłakać i powiedzieć, że oczywiście, kocha Franciszka Józefa, szkoda jednak, że jest cesarzem! Jej matka rzecz ujęła krócej: cesarzowi się nie odmawia.

Pobrali się osiem miesięcy później. Panna młoda pół ceremonii przepłakała. A po latach powie: „Małżeństwo to absurdalne przedsięwzięcie. Człowiek zostaje sprzedany jako 15-letnie dziecko, składa przysięgę, której nie rozumie i której nie można cofnąć, a potem żałuje przez 30 lat lub dłużej”.

Rejs na Maderę

Zderzenie Elżbiety z wiedeńskim dworem było bolesne. Sissi dorastała w wiejskiej rezydencji, daleko od sztywnego protokołu. Wychowanie, jak na ówczesne czasy skandalicznie swobodne — dziewczynka wspinała się po drzewach, pływała w jeziorze i jeździła konno jak woltyżerka — zupełnie nie przygotowało Elżbiety do roli cesarzowej. Jej francuski był średni, krój sukni prowincjonalny, znajomość dworskich hierarchii zerowa. Była spontaniczna i bezpretensjonalna, kochała sport, naturę i poezję, a uwaga nieznajomych ją paraliżowała. W starciu z ambitną teściową nastoletnia Sissi nie miała szans.

To arcyksiężna Zofia, po abdykacji szwagra, przekonała męża, że korona jest za ciężka na jego anemiczne skronie i powinien przekazać ją ich 18-letniemu synowi. Byli do siebie podobni: ultrakonserwatywni, katoliccy, niechętni wszelkim nowinkom w rodzaju konstytucji, wolności prasy czy rozdziału Kościoła od państwa. Cesarzowa, uważała Zofia, powinna zająć się tym, do czego Bóg przeznaczył żony władców, to jest dostarczeniem dziedzica, i nie wtrącać się do polityki. I wszelkie próby wybicia się na niepodległość dusiła w zarodku.

Zofia otoczyła synową wybranymi przez siebie damami dworu, które donosiły jej o każdym ruchu cesarzowej. Kazała jej demonstrować poddanym rosnący brzuch. Pierwsze dziecko cesarskiej pary, córkę, nazwała własnym imieniem, odebrała tuż po narodzinach i umieściła przy własnych pokojach (matka mogła ją odwiedzać tylko w towarzystwie arcyksiężnej). Z urodzoną rok później Gizelą zrobiła to samo. Kiedy Sissi wymusiła na mężu, żeby dziewczynki pojechały z nimi na Węgry, teściowa nie kryła dezaprobaty. A gdy dwuletnia Zofia w podróży zmarła na tyfus, obwiniła o to Elżbietę.

Kilka miesięcy później Sissi spełniła swój dynastyczny obowiązek, urodziła następcę tronu, Rudolfa, i bez protestów oddała go Zofii. Pogrążała się w depresji, coraz mniej jadła, coraz mocniej kaszlała. Lekarz zlecił zmianę klimatu. W 1860 r. 23-letnia pożeglowała na Maderę.

Do Wiednia wróci za dwa lata. Już nie jako bezbronna, zastraszona przez teściową dziewczynka, tylko pewna siebie, piękna i świadoma swojej urody kobieta. Z mężem nie mieli wiele wspólnego, jego matki nienawidziła, na wiedeńskim dworze się dusiła. Ale może szukać jeśli nie szczęścia, to przynajmniej wolności w innych obszarach. Czas, uznała Elżbieta, odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Zaczęła od ciała.

Wiecznie młoda i zawsze piękna

Na najsłynniejszym portrecie, pędzla Franza Xavera Winterhaltera, 28-letnia Sissi stoi bokiem do widza, tak że możemy podziwiać jej szyję i plecy. Z białą skórą kontrastują misternie ułożone, kasztanowe pukle, w które wplecione są gwiazdy.

Cesarzowa wygląda jak księżniczka z bajki. Osiągnięcie tego efektu zajmowało jej jakieś pięć godzin. Codziennie.

Jej siostrzenica napisze, że Sissi „czciła swoją urodę jak poganin bożki. Klękała przed nią. Doskonałość własnego ciała sprawiała jej estetyczną przyjemność; wszystko, co je szpeciło, było dla niej odrażające. Jej życiowym celem było zachowanie młodości, a wszystkie jej myśli krążyły wokół najlepszych sposobów utrzymania urody”.

Cesarzowa spała więc w maseczkach z surowego mięsa, w sezonie — z truskawek. Kąpała się w ciepłej oliwie, ale raz służba przesadziła z temperaturą i mało brakowało, a Sissi by się usmażyła. Nie używała natomiast makijażu, była zwolenniczką naturalnego piękna.

Cesarzowa miała dwa główne obiekty dumy i troski: sięgające do kostek włosy i talię mierzącą 50 cm w obwodzie. Przy 172 cm wzrostu. Zawiązanie gorsetu do pożądanego rozmiaru zajmowało godzinę.

Ale talię osy Sisi zawdzięczała nie tylko gorsetowi, stosowała ścisłe, głodówkowe wręcz diety. Potrafiła w ciągu dnia jeść tylko bulion albo sok wyciśnięty z surowego steku i białka jaj. Miała dni, gdy piła wyłącznie mleko, następnego jadła pomarańcze, potem marchewkę i znowu tylko mleko. Dziś pewnie dostałaby diagnozę anoreksji lub ortoreksji.

Z podobną determinacją uprawiała sport. Codziennie przez kilka godzin jeździła konno (kiedy zwierzęta się męczyły, zmieniała je), na polowania jeździła do Anglii lub Irlandii i skakała w damskim siodle przez wysokie płoty. Mało która kobieta się na to porywała, ale Sisi była w swoim żywiole.

Kiedy po czterdziestce ból kręgosłupa zmusił ją do rezygnacji z jazdy konnej, przerzuciła się na spacery: robiła po 30-40 km dziennie, w każdej pogodzie. Zaczęła trenować szermierkę, też godzinami. I w każdej rezydencji instalowała „siłownię”. Raz jej nauczyciel greki zaskoczył cesarzową na ćwiczeniach. „Właśnie podciągała się na obręczach. Miała na sobie czarną jedwabną suknię z długim trenem, obszytą wspaniałymi strusimi piórami. Wisząc na linach, robiła fantastyczne wrażenie, jak stworzenie będące czymś pomiędzy wężem a ptakiem” — napisał.

Z równym poświęceniem Elżbieta dbała o włosy. Ich układanie zajmowało trzy godziny, a po zakończeniu kazała podawać sobie grzebień i sprawdzała, ile na nim zostało włosów. Jeśli, jej zdaniem, za dużo, miała zepsuty dzień — a jeśli cesarzowa ma zły dzień, to dużo osób ma jeszcze gorszy. Fryzjerka ukradkiem zbierała więc wypadające włosy do fartuszka. Co trzy tygodnie myła też loki Sissi w mieszance jajek i koniaku. Tego dnia Elżbieta była niedostępna, bo schły cały dzień. „Jestem niewolnicą moich włosów” — przyznała.

Winterhalter namalował dwa portrety Sissi z rozpuszczonymi włosami. Oba wisiały w prywatnych komnatach cesarza.

Elżbieta nie spędzała długich godzin na zabiegach pielęgnacyjnych po to, żeby potem napawać się pełnymi podziwu spojrzeniami. Była nieśmiała, introwertyczna, obcych się wręcz bała, a od publicznych obowiązków najchętniej się migała. Kiedy siostrzenica porównała ją do królowej wróżek, odparła, że jest raczej jak „mewa, która została złapana i kuli się w klatce”. Jej uroda była atutem, ale też brzemieniem: reputacja najpiękniejszej kobiety Europy z wiekiem była bowiem coraz trudniejsza do utrzymania.

Po trzydziestce Sissi nie da się już więc sfotografować, a do nowych portretów będą pozowały… stare portrety. Twarz, na której czas, słońce, papierosy i rodzinne dramaty pozostawiały nieuniknione ślady, Elżbieta traktuje jak Dorian Grey swój portret — najchętniej schowałaby ją na strychu. A ponieważ się nie da, ukrywa pod woalkami. Jej publiczną twarzą jest Sissi z gwiazdkami we włosach, wiecznie młoda i zawsze piękna.

Miłość do Węgier

Gdy 8 czerwca 1867 r. węgierski polityk Gyula Andrássy umieszcza koronę Świętego Stefana na skroniach Franciszka Józefa, uśmiecha się zapewne od ucha do ucha: jego ojczyzna właśnie stawała się równorzędną partnerką Austrii.

Cesarzowa Elżbieta, olśniewająca w białej sukni z diamentami, uśmiecha się z zamkniętymi ustami (żeby ukryć nie dość białe zęby): to jej starania doprowadziły do zawarcia ­porozumienia.

Ale najszczęśliwszy pewnie jest Franciszek Józef. Nie z powodów politycznych — wolałby pozostać monarchą absolutnym Austrii. Żona, która wymawiała się zdrowiem, obiecała mu kolejne dziecko.

Do zawarcia ugody z Węgrami cesarza zmusiła geopolityka: po krótkiej wojnie Prusy odebrały Austrii status niemieckiego hegemona, cesarstwo potrzebowało reform i nawet Franciszek Józef nie mógł tego dłużej ignorować. I ten moment wykorzystali Węgrzy, żeby wymusić ustępstwa. Sojusznika znaleźli w cesarzowej.

Miłość Elżbiety do Węgier, można podejrzewać, miała swoje źródło w niechęci jej teściowej do tych akurat poddanych. Cesarzowa ekspresowo nauczyła się węgierskiego — te trzy godziny czesania dziennie trzeba było jakoś zapełnić — i nawiązała korespondencję z liderem węgierskiej opozycji, Gyulą Andrássym.

Andrássy za młodu brał udział w Wiośnie Ludów, z wyrokiem śmierci uciekł do Paryża, a po powrocie zajął się polityką. Wiedeń plotkował, że Sissi ma z nim romans. Najpewniej nie — cesarzową zawsze otaczał tłum ludzi — ale wzajemna fascynacja na pewno nie zaszkodziła. Cesarzowa długo naciskała na męża, aż ten się zgodził na negocjacje z Budapesztem, a potem mediowała między obiema stronami.

Zawarta w 1867 r. ugoda austriacko-węgierska przekształciła Cesarstwo Austrii w dualistyczną monarchię Austro-Węgier. Wspólny był władca, polityka zagraniczna oraz armia, oddzielne — parlamenty i rządy. Wdzięczni Węgrzy podarowali Sissi zamek Gödöllö.

A w 10 miesięcy po zawarciu ugody 30-letnia cesarzowa urodziła swoje ostatnie dziecko, Marię Walerię. Dziewczynka dostała przydomek „jedynaczka”, jej już bowiem Sissi nie dała sobie zabrać. Na starsze dzieci nie zwracała większej uwagi, ale wobec najmłodszej była wręcz zaborcza. Urodziła ją w Budapeszcie i zwracała się do niej wyłącznie po węgiersku. Poszła, oczywiście, plotka, że dziewczynka jest dzieckiem Andrássyego. Dorosła Maria Waleria wyglądała co prawda jak Franciszek Józef, minus bokobrody, ale złośliwe języki zniechęciły ją do Węgier.

Ugoda z Budapesztem była największym i ostatnim politycznym osiągnięciem Sissi. Jedynym momentem, kiedy wpłynęła na bieg historii. Mąż bowiem dał jej do zrozumienia, że w politykę nie powinna się już mieszać.

Ale Elżbieta nie zamierzała się nudzić w Wiedniu.

Latająca Holenderka

Kolejne trzy dekady Sissi podróżuje. — Zawsze chcę być w ruchu, gdy widzę statek, który odpływa w dal, pragnę na nim być — mówi. Po pięćdziesiątce każe sobie wytatuować na ramieniu kotwicę.

Do stolicy wraca, gdy naprawdę musi. W 1873 r. wydaje swoją starszą córkę za mąż za Leopolda Bawarskiego. Na ślubie 35-letnia matka panny młodej totalnie przyćmiewa niezbyt ładną Gizelę. W 1881 r. następca tronu, arcyksiążę Rudolf, żeni się z belgijską księżniczką Stefanią. Spłodzi z niekochaną żoną córkę, a potem sprzeda jej syfilis. Więcej dzieci nie mają.

Idealistyczny, kapryśny, kruchy Rudolf najbardziej ze wszystkich dzieci jest podobny do matki, ale bezskutecznie zabiega o jej uwagę. Dla ojca z kolei jest rozczarowaniem. Cesarz to konserwatysta i wcielone poczucie obowiązku, następca tronu — liberał, który weltschmerz leczy alkoholem, morfiną i w ramionach licznych kobiet. Kilku z nich proponuje nawet pakt samobójczy. 17-letnia baronówna Mary Vetsera się zgadza.

30 stycznia 1889 r. w rezydencji myśliwskiej w Mayerling znaleziono dwa ciała. 30-letni arcyksiążę najpierw zastrzelił kochankę, a potem siebie. Rodzina cesarska próbuje zatuszować sprawę. Prasa podaje, że następca tronu zmarł na atak serca, a ciało Mary wywieziono powozem. Żeby wydawało się, że dziewczyna żyje, podparto ją miotłą.

Rok później za mąż wychodzi Maria Waleria. Małżeństwa pozostałych dzieci były dynastyczne, ale przy „jedynaczce” Sissi zapowiada, że poślubi choćby i kominiarza, jeśli tego zapragnie. Dziewczyna tak radykalna nie jest, ale księcia Toskanii wybiera sama.

Śmierć Rudolfa i małżeństwo Marii Walerii uwalniają Sissi. Nic jej już nie trzyma w Wiedniu. „Chcę przemierzyć siedem mórz, niczym Latająca Holenderka, aż utonę i zostanę zapomniana” — mówi.

Zamach

10 września 1898 r. dwie szczupłe damy w czerni idą szybkim krokiem nabrzeżem Jeziora Genewskiego. Zmierzają do przystani parowca. Młody mężczyzna, który obserwował hotel od rana, blokuje im drogę i uderza wyższą spacerowiczkę w pierś. Atak jest tak szybki, że przechodnie odwracają głowy dopiero, gdy kobieta upada na ziemię. Napastnik zostaje złapany.

Kobieta wstaje, otrzepuje się, dziękuje za pomoc. — Czego chciał ten straszny człowiek? Może mojego zegarka? — pyta towarzyszki.

Luigi Lucheni, 25-letni włoski anarchista, od miesięcy planował zamach na przedstawiciela krwiopijczych elit. Dowolnego, chodzi o gest, który obudzi masy. Najpierw chciał zabić księcia Orleanu, ale ten odwołał wizytę w Genewie. I wtedy, przeglądając gazetę, znalazł informację o austriackiej cesarzowej. Podróżowała incognito, ale prasa i tak ją wytropiła, podała nawet nazwę hotelu.

Lucheni zaostrzył więc 10-centymetrowy pilnik i następnego dnia wbił go w serce Sissi. Sztylet jest tak cienki, a jej gorset tak ciasno zasznurowany, że nawet nie tryska krew. Cesarzowa zdołała dojść do parowca i dopiero gdy odpłynął, padła na deski pokładu. Po rozpięciu bluzki pojawiła się niewielka plama krwi. Sissi nie udaje się uratować. Umiera w wieku 61 lat.

„Nie wiesz, jak kochałem tę kobietę” — mówi Franciszek Józef na wieść o śmierci żony. Maria Waleria dodaje, że jej matka umarła dokładnie tak, jak chciała: szybko i bezboleśnie.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
1

15.01.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Kolumbijczyków w Polsce jest coraz więcej. Ekspert: Polska staje się krajem migracji globalnej

Kolumbijczyków w Polsce jest coraz więcej. Ekspert: Polska staje się krajem migracji globalnej

Zmiana stylu życia nie wystarczy. „Nie jest to tylko choroba nadmiaru tkanki tłuszczowej”

Zmiana stylu życia nie wystarczy. „Nie jest to tylko choroba nadmiaru tkanki tłuszczowej”

Śledztwo znów przedłużone. Czarnek bez zarzutów? Długosz: zadbał, żeby nie dało się go posądzić

Śledztwo znów przedłużone. Czarnek bez zarzutów? Długosz: zadbał, żeby nie dało się go posądzić

Mroczne idee globalnych elit. „Dla mas są zupełnie inne zasady”

Mroczne idee globalnych elit. „Dla mas są zupełnie inne zasady”

Majmurek: Donald Tusk wygrał starcie z prezydentem Nawrockim. Ale nie ma się z czego cieszyć

Majmurek: Donald Tusk wygrał starcie z prezydentem Nawrockim. Ale nie ma się z czego cieszyć

Agresja w młodości zostawia ślad. Eksperci alarmują: ryzyko chorób rośnie

Agresja w młodości zostawia ślad. Eksperci alarmują: ryzyko chorób rośnie

„Hydra” w państwowej spółce. Ujawniamy list do Donalda Tuska. „Zatrudniali działaczy PiS i ich rodziny”

„Hydra” w państwowej spółce. Ujawniamy list do Donalda Tuska. „Zatrudniali działaczy PiS i ich rodziny”

Znany podkaster: zachęcałbym moją partnerkę, żeby dzieliła się z przyjaciółką tym, co czuje w związku z naszym seksem

Znany podkaster: zachęcałbym moją partnerkę, żeby dzieliła się z przyjaciółką tym, co czuje w związku z naszym seksem

Rynek sztuki. Pasja, pieniądze, prestiż… i coś jeszcze?

Rynek sztuki. Pasja, pieniądze, prestiż… i coś jeszcze?

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Oskar Pietuszewski zostanie powołany? Nowe wieści ws. młodego piłkarza – Sport Wprost

Oskar Pietuszewski zostanie powołany? Nowe wieści ws. młodego piłkarza – Sport Wprost

11 marca, 2026
Gdzie wyrzucić kubeczek po jogurcie? Zasady segregacji odpadów w Polsce – Biznes Wprost

Gdzie wyrzucić kubeczek po jogurcie? Zasady segregacji odpadów w Polsce – Biznes Wprost

11 marca, 2026
Potajemnie urodził się w Polsce. Maluch ma trąbę jak słoń, to ich krewny

Potajemnie urodził się w Polsce. Maluch ma trąbę jak słoń, to ich krewny

11 marca, 2026
Sprawa Epsteina. Podejrzenie przestępstw na terenie Polski, jest śledztwo

Sprawa Epsteina. Podejrzenie przestępstw na terenie Polski, jest śledztwo

11 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Program SAFE i wybór sędziów TK. Włodzimierz Czarzasty zapowiada

Program SAFE i wybór sędziów TK. Włodzimierz Czarzasty zapowiada

11 marca, 2026
Kolumbijczyków w Polsce jest coraz więcej. Ekspert: Polska staje się krajem migracji globalnej

Kolumbijczyków w Polsce jest coraz więcej. Ekspert: Polska staje się krajem migracji globalnej

11 marca, 2026
Karol Nawrocki ma zostać przesłuchany. W tle mieszkania Muzeum II Wojny Światowej – Wprost

Karol Nawrocki ma zostać przesłuchany. W tle mieszkania Muzeum II Wojny Światowej – Wprost

11 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.