-
Dmitrij Pieskow stwierdził przed rozpoczęciem rozmów trójstronnych w Abu Zabi, że ukraińskie siły powinny opuścić Donbas.
-
Rzecznik Kremla, podobnie jak wcześniej dyplomata Jurij Uszakow, mówił o powrocie do „formuły z Anchorage”, jednak odmówił podania szczegółów.
-
Gotowość do rozmów na temat ustępstw terytorialnych wyraził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Powszechnie wiadomo, że stanowisko Rosji jest takie, że Ukraina i ukraińskie siły zbrojne powinny opuścić terytorium Donbasu, muszą zostać stamtąd wycofane. To bardzo ważny warunek – powiedział Dmitrij Pieskow cytowany przez agencję Reuters.
Pieskow wyraził opinię, że pokój w Ukrainie uda się osiągnąć, jeśli zastosowana zostanie „formuła z Anchorage”. Chodzi o ustalenia ze spotkania Donalda Trumpa i Władimira Putina, jakie miało miejsce w połowie sierpnia na Alasce. Pieskow odmówił jednak wdawania się w szczegóły amerykańsko-rosyjskich uzgodnień.
– Oczywiście nie chcemy publicznie wnikać w szczegóły omawianych przepisów. Dlatego nie mogę i nie powiem, co oznacza „formuła Anchorage”. Uważamy to za niewłaściwe – powiedział Pieskow cytowany przez agencję RIA.
Rzecznik Kremla potwierdził, że rosyjska delegacja w Abu Zabi będzie składać się z przedstawicieli Ministerstwa Obrony, jednak nie wyjawił personaliów.
Nowa rosyjska narracja wokół Ukrainy. Kreml chce powrotu tzw. formuły z Anchorage
Po rozmowach w Davos o powrocie do „formuły z Anchorage” mówił także kremlowski dyplomata Jurij Uszakow.
– Co najważniejsze, podczas rozmów naszego prezydenta ze stroną amerykańską powtórzono, że bez rozwiązania kwestii terytorialnej według formuły uzgodnionej w Anchorage nie ma nadziei na osiągnięcie trwałego rozwiązania – powiedział doradca Putina.
Rzecznik Kremla przekazał, że Rosja jest gotowa kontynuować rozmowy w Abu Zabi w sobotę, jeśli będzie to konieczne.
Spór wokół zamrożonych aktywów. Zełenski nazwał pomysł Putina „nonsensem”
Podczas briefiengu Dmitrij Pieskow powtórzył wcześniejsze stanowisko Władimira Putina, według którego rosyjskie aktywa zamrożone w zachodnich bankach powinny być wykorzystane do odbudowy zniszczeń wojennych na terytorium Rosji, przede wszystkim w obwodzie kurskim.
– Jeśli chodzi o pieniądze skonfiskowane w USA, nie zdradzę dokładnej kwoty, powiem jednak, że było to nieco mniej niż pięć miliardów dolarów – powiedział Pieskow.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał pomysł Putina „nonsensem” i zapowiedział, że jego kraj będzie naciskać na to, aby całość zamrożonych aktywów Rosji przeznaczyć na odbudowę Ukrainy. Zełenski potwierdził, że w Abu Zabi gotowy jest rozmawiać o ustępstwach terytorialnych.
– Kwestia Donbasu jest kluczowa. Będzie omawiana, i to w sposób, jaki uznamy za stosowny dla wszystkich trzech stron. W Abu Zabi, dziś i jutro – powiedział w piątek Zełenski.
-
Trump po spotkaniu w Davos. „Robię to dla Europy, nie dla USA”
-
„Kompletna porażka”. Stubb analizuje działania Rosji i nie ma litości











