W skrócie
-
Dmitrij Miedwiediew powiedział, że Rosja nie jest zainteresowana konfliktem globalnym i nie chce być w niego wciągnięta.
-
Miedwiediew uznał narrację o zagrożeniu ze strony Rosji i Chin wobec Grenlandii za „horror” wymyślony przez Zachód.
-
Były prezydent Rosji stwierdził, że pojmanie Nicolasa Maduro przez USA nadszarpnęło stosunki międzynarodowe i może zostać uznane za akt wojny.
Dmitrij Miedwiediew udzielił wywiadu agencji Reutera, TASS oraz rosyjskiemu blogerowi wojennemu WarGonzo. Były prezydent Federacji Rosyjskiej stwierdził, że na świecie robi się coraz niebezpieczniej, ale Moskwa „nie chce dać się wciągnąć w żaden globalny konflikt”.
Rosja. Miedwiediew twierdzi, że Moskwa nie jest zainteresowana konfliktem na skalę globalną
– Oczywiście, nie jesteśmy zainteresowani konfliktem globalnym. Nie jesteśmy szaleni. To już było mówione setki razy. Kto potrzebuje globalnego konfliktu? – mówił Miedwiediew, jednocześnie oceniając, że takiego konfliktu „nie da się wykluczyć”.
W wywiadzie, którego wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej udzielił w swojej rezydencji pod Moskwą, ocenił, że „próg bólu wydaje się obniżać”, jeśli chodzi o sytuację na świecie i konflikty.
Dmitrij Miedwiediew stwierdził też, że Rosjanie „wielokrotnie ostrzegali Zachód, kraje NATO, że powinniśmy dojść do porozumienia”. W odpowiedzi na prośby, które Kreml miał wysyłać, otrzymywał rzekomo odmowę.
W wywiadzie były rosyjski przywódca odniósł się także do narracji mówiącej o tym, iż Rosja bądź Chiny zagrażają Grenlandii. Jak stwierdził, takie twierdzenia to „horror”. – To tak zwane zagrożenie ze strony Rosji i Chińskiej Republiki Ludowej to po prostu horror – podkreślił.
W ocenie Miedwiediewa opowieści te są wymyślone przez zachodnich przywódców, „aby usprawiedliwić swoje własne zachowanie”.
– To rzeczywiście poważne wyzwanie dla jedności Atlantyku. Być może wszystko potoczy się zgodnie ze spokojniejszym scenariuszem, zanim dojdzie do interwencji wojskowej i walk w ramach bloku NATO – mówił.
Miedwiediew o „kradzieży Maduro” przez USA. „Nadszarpnęła stosunki międzynarodowe”
Co więcej, w rozmowie z Miedwiediewem nawiązano także do pojmania wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro przez USA. Jego zdaniem „kradzież Maduro” nadszarpnęła stosunki międzynarodowe i może być uznana przez Caracas za akt wojny.
– To, co przydarzyło się prezydentowi Nicolasowi Maduro, jest oczywistym pogwałceniem wszelkich norm prawa międzynarodowego – dodał.














